1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Z okazji urodzin, holenderska linia właśnie wypuściła na rynek kolejny model z liczącej już 103 eksponaty kolekcji swoich niebieskich ceramicznych „domków”. W tym roku bohaterem został zabytkowy Ecury House na wyspie Aruba, który odegrał swoją rolę w historii awiacji. 

Zgodnie z tradycją, w dniu swoich urodzin 7 października, Królewskie Holenderskie Linie Lotnicze KLM wzbogacają swoją kolekcję gadżetów - miniaturowych ceramicznych „domków”, zwanych - Delft Blue Houses – o kolejny nowy model. Cały zbiór liczy już 103 egzemplarze, dokładnie tyle, ile lat ma linia. Fajansowe figurki, które od 70 lat są wręczane na pamiątkę pasażerom klasy biznes KLM są replikami zabytkowych, autentycznych budynków, z których każdy ma ciekawą historię. Pierwowzorem tegorocznej miniatury jest zabytkowy Ecury House na wyspie Aruba, który odegrał swoją rolę w historii awiacji na Karaibach.

 

KLM po raz pierwszy wylądował na Arubie prawie dziewięćdziesiąt lat temu i ustanowił na wyspie swoją bazę operacyjną do obsługi regularnych połączeń z Antylami. Rozkładowe loty z Amsterdamu na Arubę linia rozpoczęła w 1974 roku, a połączenie to odbywa się codziennie. W przyszłym roku mija setna rocznica odkąd Aruba jest połączona z resztą świata drogą lotniczą. Przez lata przyczyniło się to do rozwoju lokalnej gospodarki, która obecnie opiera się w dużej mierze na turystyce, przyjmując około 2,5 miliona pasażerów rocznie.

 

Ecury House – karaibski dom z piernika

 

W przeciwieństwie do większości dotychczasowych modeli, tegoroczny element kolekcji KLM to replika zabytkowego Ecury House, który znajduje się w szczególnym miejscu Niderlandów - na wyspie Aruba, na Antylach Holenderskich. Imponujący budynek powstał w 1929 roku w Oranjestad, w pobliżu miejsca, w którym blisko wiek temu wylądował pierwszy samolot na tej wyspie. Ecury House należał do szanowanej i wpływowej rodziny przedsiębiorców, która działała na rzecz lokalnej społeczności. Jeden z jej synów Nicasio „Dundun” odegrał ważną rolę w rozwoju lotnictwa na wyspie.

Ecury House, dzieło architekta Dady Picusa, stanowi przykład oryginalnej karaibskiej architektury. Jego fasadę zdobią klasyczne elementy, jak też charakterystyczne, koronkowe detale zwane „karaibskim piernikiem” oraz liczne lokalne dekoracje.

Od 2009 roku budynek jest częścią Narodowego Muzeum Archeologicznego.

„Nie wiem, czy założyciele KLM w 1919 roku wyobrażali sobie, że 103 lata później będziemy nadal obchodzić rocznicę powstania tej linii lotniczej. W tym roku świętujemy urodziny na uroczej Arubie, dokąd KLM oferuje loty od prawie pięćdziesięciu lat i gdzie mamy okazję wspólnie obchodzić stulecie lotnictwa na wyspie. Na przestrzeni ostatniego wieku, nasza linia przechodziła przez różne trudności i odnosiła sukcesy, ale niezależnie od sytuacji, niezmiennie, każdego roku 7 października obchodziliśmy naszą rocznicę. Jesteśmy dumni z naszej tradycji. Chcemy nadal świętować jubileusz i fakt, że KLM to wspaniała firma, która łączy Holandię ze światem.” – powiedziała Marjan Rintel, Dyrektor Generalny i Prezes KLM

 

Początki KLM na Karaibach

W grudniu 1934 roku samolot w barwach KLM, trzysilnikowy Fokker F-XVIII, noszący imię „Snip”, po raz pierwszy przeleciał trasę z Amsterdamu na wyspę Curaçao. Lot trwał siedem dni i obejmował lądowania w Marsylii, Alicante, Casablance, Porto Praia, Paramaribo i La Guaria. Był to pierwszy transatlantycki rejs KLM, który był możliwy tylko dzięki wielokrotnym postojom, modyfikacjom w kabinie samolotu i brakiem obciążenia w postaci pasażerów. Celem przedsięwzięcia było przetransportowanie samolotu potrzebnego do obsługi połączeń wewnętrznych między holenderskimi wyspami na Antylach. „Snip” po raz pierwszy wylądował na Arubie 23 grudnia 1934, a rozkładowe połączenie między Curaçao i Arubą rozpoczęło się 19 stycznia 1935 roku. Była to pierwsza trasa obsługiwana przez Zachodnio-Indyjski Oddział KLM (WIB). Regularne rejsy transatlantyckie między Amsterdamem a Arubą KLM rozpoczął 11 lutego 1974 roku.

Delft Blue House - oryginalna pamiątka z pokładu

Miniaturowe, niebieskie „domki” z ceramiki z Delft, zwane „Delft Blue Houses”, to prawdopodobnie jeden z najciekawszych gadżetów lotniczych, który jest wręczany na pamiątkę pasażerom podróżującym w klasie biznes na międzykontynentalnych lotach KLM.

Co roku, w dniu swoich urodzin 7 października KLM włącza do kolekcji nową miniaturkę, a zbiór liczy 103 modele, dokładnie tyle, ile lat ma linia. Charakterystyczne biało-niebieskie domki wykonane metodą fajansu ze słynącego z ceramiki miasta Delft, w środku kryją holenderski gin. Są to repliki zabytkowych, autentycznych kamienic, z których każda ma ciekawą historię. Ich pierwowzory można nadal oglądać „na żywo” w Amsterdamie i w innych miastach Holandii. Tegoroczny model przedstawiający Ecury House na Arubie to druga w dziejach kolekcji miniatura budynku spoza Holandii. Pierwszy raz, 85. jubileusz KLM uhonorowano repliką charakterystycznego budynku Penha na wyspie Curaçao.

***

 Żródło:

KLM