1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Antoni  Wczelik przyszedł na świat 4 października 1906 r. 

Mając maturę przeszedł roczny kurs w Szkole Podchorążych Piechoty a po jego ukończeniu dalszą edukację odbywał w Szkole Podchorążych Lotnictwa. Był absolwentem III promocji. W stopniu podporucznika obserwatora został przydzielony do 6. Pułku Lotniczego. Pułk stacjonował we Lwowie. Z tego „odszedł” na kurs pilotażu do poznanego wcześniej Dęblina. Kurs ukończył pod koniec 1931 r. Na nowego roku znalazł się w Krakowie. Tu bazował 2. Pułk Lotniczy. Antoni otrzymał przydział do dywizjonu myśliwskiego. Awansował na stopień porucznika.  Był dowódcą klucza, zastępcą dowódcy eskadry i dowódcą eskadry. W grudniu 1938 r. powierzono mu  w Szkole Podchorążych Lotnictwa dowodzenie  Eskadrą Szkolną.

 

W pamiętnym 1939 r. w stopniu kapitana bronił polskiego nieba. 17 września przeszedł granicę Polski z Rumunią. Jak wszyscy tego dnia wierzył w zwycięstwo i w powrót do kraju. Trafił do obozu internowanych. Uciekł z niego. Chciał walczyć. Za bronią ruszył do Francji. Z Paryża trafił  na lotnisko  Lyon – Bron do  Polskiej Bazy Lotniczej. Był w 1940 r.  dowódcą pierwszej eskadry w powstającym dywizjonie przez majora Kępińskiego. Szkolił pilotów. 9 czerwca dowodząc eskadrą stoczył walkę z Me – 109. Strzelał celnie. Luftwaffe musiała spisać na straty jeden samolot. Następnie ze swoją eskadrą znalazł się między francuskimi kolegami  na lotnisko w Rochefort. 16 czerwca w czasie lotu patrolowego razem z dwoma pilotami zestrzelił He – 111. 18 czerwca 1940 r. zwrócił Francuzom samoloty i skierował się  La Rochelle. Francuzi kapitulowali. W La Rochelle zaokrętował się i popłynął do… Wielkiej Brytanii.

 

Tu na Wyspie Ostatniej Nadziei 20 sierpnia 1940 r. zameldował się do polskiego dywizjonu myśliwskiego. Był nim  302 Dywizjon Myśliwski. Nim zasiadł za sterami myśliwca przeszedł szkolenie w Aston Down. Po tym wrócił do dywizjonu. Latał jako pilot i dowódca klucza,  dowodził eskadrą A Osłaniał konwoje morskie i latał na przechwytywanie. 11 października razem z 308 został przeniesiony na lotnisko w pobliżu Londynu. Northolt. 8 listopada walcząc z Messerschmittami jego samolot został uszkodzony. Nie wrócił na swoje lotnisko. Lądował przymusowo w terenie. W drugiej połowie grudnia 1940 r. został odwołany do bazy lotniczej w Blackpool. Czekały nowe zadania. Powstawał nowy polski dywizjon myśliwski.. Był nim 317. W tym miał objąć dowodzenie eskadrą. W styczniu 1941 r. Antoniemu  powierzono skompletowanie pilotów i mechaników dywizjonu. Gdy to zrobił wyjechał z dywizjonem na lotnisko RAF Acklington. Szkolił tam pilotów.  Razem z dywizjonem przebywał na lotniskach Ouston, Colerne i  Exter. 30 sierpnia 1941 r. powierzono mu dowodzenie 306 Dywizjonem Myśliwskim. 1 grudnia 1941 awansował na stopień majora.

 

Do ostatniego lotu o czym rzecz jasna nie wiedział wystartował 14 kwietnia 1942 r. Tego dnia tuzin Spitfire’ów pod jego dowództwem poleciał jako osłona bombowców. Bomby miały dosięgnąć elektrownię w okolicy Caen. W drodze powrotnej doszło do starcia z Me -109. Z tego lotu nie wrócił Antoni Wczelik. Zginął w wodach kanału La Manche.

 

Źródło: Konrad RYDOŁOWSKI