Samolot transportowy Boeing 707 z Kirgistanu rozbił się w poniedziałek, próbując wylądować na zachód od stolicy Iranu, podały media państwowe, a lokalne raporty sugerują, że zginęło co najmniej siedem osób.

Ogień natychmiast pochłonął samolot po tym, jak ześlizgnął się z pasa startowego i uderzył w ścianę oddzielającą pole powietrzne od dzielnicy mieszkalnej. Obrazy noszone przez irańskie państwowe media pokazywały wypalony ogon samolotu wystający, otoczony zwęglonymi domami.

 

Samolot rozbił się na lotnisku Fath, kiedy miał wylądować na pobliskim międzynarodowym lotnisku Payam, około 40 kilometrów (25 mil) na zachód od Teheranu, stolicy Iranu. Władze nie od razu podały przyczynę błędu załogi. Lotnisko Fath należy do potężnej paramilitarnej Gwardii Rewolucyjnej Iranu.

 

Samolot przewoził ładunek mięsa z Biszkeku, stolicy Kirgistanu, do Iranu.

 

Siły powietrzne Iranu stwierdziły w oświadczeniu, że śledztwo dotyczy losu załogi, w tym ewentualnego "męczeństwa". Nie było od razu jasne, kto jest właścicielem samolotu.

 

Irańczycy często używają słowa "męczeństwo" dla tych, którzy giną podczas wojny lub służby narodowej, sugerując, że samolot mógł należeć do lotnictwa. Irańskie siły powietrzne obsługują Boeing 707; ma również cywilne linie lotnicze, SAHA.

 

Władze początkowo oświadczyły, że obawiają się, że wszyscy na pokładzie zostali zabici, ale potem doniesiono, że jeden członek załogi został zabrany do lokalnego szpitala. Irańskie media powiedziały, że załoga lotu liczyła od ośmiu do szesnastu osób, a siedem ciał zostało już odzyskanych.

 

Źródło: The New York Times