Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Pasażerowie i załoga samolotu lecącego z Paryża do Szanghaju, utknęła na mroźnej Syberii z powodu awarii samolotu.

Spośród wielu miejsc na świecie, w których moglibyśmy utknąć przypadkiem na trzy dni, Irkuck na Syberii wydaje się jednym z najgorszych trafów. Gdy dodać do tego porę roku i mrozy sięgające -20 stopni Celsjusza, brzmi to wręcz jak scenariusz z koszmarów. Tymczasem właśnie to spotkało pasażerów podróżujących z Air France.

 

indeks.jpg

 

„Załoga lotu AF116 w Boeingu 777 lecącym z Paryża do Szanghaju zdecydowała się na awaryjne lądowanie w Irkucku w Rosji po wyczuciu gryzącego zapachu i zobaczeniu dymu na pokładzie” – przekazał francuski przewoźnik w komunikacie dla AFP. Na szczęście samolot osiadł na płycie lotniska bez problemów, a żaden z pasażerów nie został ranny.

 

Gdy mechanicy stwierdzili, że nie uda im się w krótkim czasie naprawić usterki, na miejsce wezwano zastępczą maszynę. Ta przyleciała dopiero kolejnego dnia, więc pasażerowie musieli spędzić noc w pobliskim hotelu. Kiedy jednak nowy samolot próbował wystartować, coś znowu się popsuło i zirytowanych pasażerów odesłano do hotelu na kolejną noc. Dodatkowo bez rosyjskich wiz nie byli oni w stanie dostać się do swoich bagaży i wszelkie spacery musieli odbywać w asyście lokalnej policji.

 

Ostatecznie trzeciego dnia trzeci samolot szczęśliwie dostarczył zmęczonych podróżnych do Szanghaju. W ten sposób 11-godzinny lot rozciągnął się do niemal czterech dni. Spółka Air France przeprosiła pechowych pasażerów, tłumacząc się w oświadczeniu „wyjątkową sytuacją”