Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Józef Mazur urodził się na Górnym Śląsku w Czeladzi. 29 listopada 1896 r. Był uczniem miejscowej szkoły powszechnej. Maturę zdał w Będzinie. Studiował w Warszawie na Wydziale Matematyczno - Przyrodniczym Uniwersytetu Warszawskiego.

 

W 1918 r. był żołnierzem Polskiej Organizacji Wojskowej. To w jej szeregach ukończył szkołę podoficerską. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zaciągnął się do wojska. Został przydzielony do pułku piechoty. W  pułku był instruktorem i dowódcą kompanii.

W ostatnich dniach lipca 1919 r. został przeniesiony do Centralnej Szkoły Podoficerskiej w okolicach Dęblina. Po ukończonym kursie został instruktorem. 1 września 1919 r. otrzymał skierowanie do Szkoły Podchorążych Piechoty. Nie był to szczęśliwy czas w jego życiu. Odmroził sobie nogi. Po powrocie do zdrowia wrócił do Szkoły. Na początku marca 1920 r. został skierowany pułku strzelców ( 76 Lidzki Pułk Strzelców ) w charakterze zastępca dowódcy kompanii. Nie przerywał nauki na studiach. Student i żołnierz w jednej osobie został skierowany do Głównej Wojskowej Stacji Meteorologicznej. Tam Józef będąc już podporucznikiem był zastępcą komendanta a następnie jej komendantem. W marcu 1921 r. został zwolniony do rezerwy.

Po studiach Józef rozpoczął pracę na Politechnice Warszawskiej. W 1926 r. uzyskał doktorat z fizyki i matematyki. Pięć lat  później  uzyskał habilitację z fizyki doświadczalnej. W latach 1931 - 1933 pracował jako wykładowca w Holandii. Wykładał na Uniwersytecie w Lejdzie. Po powrocie do kraju prowadził badania na Politechnice Warszawskie.

W pamiętnym z historii wrześniu 1939 r. został zmobilizowany. Miał przydział do Kierownictwa Wojskowej Służby Meteorologicznej. Razem z nią się ewakuował. 18 września przekroczył granicę Polski z Rumunią. 9 grudnia 1939 r. uciekł z obozu internowania. Skierował się do Jugosławii a następnie do Grecji. Celem jego podróży była Francja. 27 stycznia 1940 r. był już na miejscu. Został skierowany do obozu Camp de Carpiagne w okolicach Marsylii. Z niej udał się do stacji zbornej w Septfonds. Aby ostatecznie trafić do pracy w Base Aerienne du Fort de St. Cyr i Laboratoire de Trappes. Po kapitulacji Francji skierował się do Wielkiej Brytanii. Tu na Wyspie Ostatniej Nadziei pracował nad polsko - angielskim i angielsko - polskim słownikiem terminów meteorologicznych. Był również pracownikiem  Air Ministry Meteorological Research Committee. Zajmował się badaniami nad zwalczaniem oblodzenia samolotów. Pracował także nad sposobami zwalczania mgły nad lotniskami.

Do wyzwolonej, nowej politycznie Polski po wojnie nie wrócił. Pozostał na Wyspie. Był członkiem Institute of Physics. Pracował  w Metalurg Department Royal School of Mines, Imperial College of Science and Technology, University of Manchester i w Department of Applied Mathematics Queens University w Belfaście.

Miłość do Polski była silna. Odwilż w polityce po śmierci Stalina zrobiła co swoje. Zdecydował się na powrót. Wrócił w 1959 r. W  listopadzie tego samego roku objął posadę w Zakładzie Niskich Temperatur Instytutu PAN we Wrocławiu. W 1960 r. pierwszy w Polsce naukowcy pod jego kierunkiem skroplili hel. Zmarł 20 lutego 1977 r. we Wrocławiu. Pochowany został w Czeladzi.

Konrad RYDOŁOWSKI