1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

"Lewy silnik samolotu Piper Navajo nie pracował w momencie katastrofy" - wynika z ustaleń biegłych, badających sobotni wypadek spod Częstochowy w którym śmierć poniosło 11 osób, ocalała tylko jedna.

"Przyczyną zdarzenia był niepracujący lewy silnik, o czym wiemy już w stu procentach" - powiedział Andrzej Pussak z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Pussak poinformował, że we wtorek rano na miejsce dotarli biegli z zakresu silników lotniczych Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Przekazał również że części samolotu, m.in. silniki, elementy napędowe trafią do specjalistycznych laboratoriów, gdzie będą poddane dalszym oględzinom. - "Na razie jednak określone elementy złożone będą w miejscu wyznaczonym przed prokuraturę".

Transport części samolotu ma odbyć się o godz. 13:00. Wtedy to eksperci PKBWL udadzą się na lotnisko w Rudnikach, gdzie będą prowadzić dalsze czynności.

Ważnym dowodem mogą być nagrania z kamer, które były zamontowane na kaskach skoczków. Nie wiadomo jednak, czy przetrwały pożar, który miał miejsce na pokładzie samolotu.

 

 

 

MP na podst TVN24