1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

Tragicznie zakończył się skok kaskadera  Marka Suttona, który skacząc z 3300 metrów w scenerii Alp zginął na miejscu, rozbijąc się na grani w okolicach Martingy w trakcie wykonywania akrobacji wing-diving.

Sutton wraz dwudziestoma skoczkami nagrywał film. Miał być głównym jego bohaterem. Miały być efektowne akrobacje w locie i piękna sceneria szwajcarsko-francuskiego, alpejskiego pogranicza. To miał być skok jakich wiele. Niestety skończył się tragicznie. 42 letni kaskader Mark Sutton w trakcie ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Londynie wcielił się w rolę agenta Jamesa Bonda i wyskoczył na spadochronie z helikoptera, po czym bezpiecznie wylądował na płycie Stadionu Olimpijskiego.


Wing-diverzy do skoków używają specjalnych kombinezonów imitujących skrzydła. Dzięki temu, wykorzystując siłę nośną mogą wykonywać spektakularne akrobacje nie tylko spadając, ale też wnosząc się w powietrzu.

JW na podst. Eurosport.com/sport.tvn24.pl