1 1 1 1 1 Rating 0.00 (0 Votes)

W czasie lądowania w San Francisco Boeing 777 leciał o 60 km/h za wolno. Są to informacje uzyskane od badającej sprawę katastrofy koreańskiej maszyny Amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Przed uderzeniem o płytę lotniska, wszystkie systemy pokładowe były sprawne i nie alarmowały o żadnych problemach.

W trakcie jest także odczytywanie nagrań z czarnej skrzynki maszyny. Prace utrudnia fakt, że zapisy są częściowo w języku angielskim, częściowo w koreańskim.

Samolot z pewnością podchodząc do lądowania leciał zbyt wolno i nisko. Na trzy sekundy przed rozbiciem leciał z prędkością 190 km/h zamiast 253 km/h, a silniki pracowały na połowie obrotów.
Według zapisu rejestratora rozmow piloci dopiero 1,5 sekundy przed uderzeniem tyłu maszyny o ziemię próbowali ponownie poderwać ją do góry.
W katastrofie rannych zostało ponad 180 osób, w większości przypadków niegroźnie, dwie nie zyją. Stan ośmiu jest krytyczny.
JW na podst. Reuters, www.ntsb.gov