Choroba dekompresyjna

Samo oddziaływanie obniżonego ciśnienia atmosferycznego na pilota może wywoływać również wiele poważnych niebezpiecznych dolegliwości oraz zaburzeń w funkcjonowaniu organizmu. Objęte są one wspólnym określeniem - dyzbaryzm, dla całej grupy zjawisk, chociaż dotyczą one różnych części organizmu, dlatego że wspólną przyczyna są zmiany ciśnienia w otaczającej atmosferze pomimo różnego mechanizmu powstawania zaburzeń. Jednym z nich jest tzw. choroba dekompresyjna. Powoduje ją rozpuszczony w tkankach ludzkich azot pod ciśnieniem cząstkowym 593 mm Hg, co odpowiada 78% ciśnienia atmosferycznego (760 mm Hg). Organizm przeciętnego człowieka zawiera około jednego litra azotu. Gdy pilot wznosi się i ciśnienie w otaczającej atmosferze spada, azot z tkanek poprzez krew i płuca zostaje powoli i opornie wydalany do rozrzedzonej atmosfery. Jednak spadek ciśnienia cząstkowego azotu w tkankach jest zdecydowanie wolniejszy niż spadek ciśnienia w otaczającej atmosferze. W ten sposób narasta różnica ciśnień miedzy ciśnieniem cząstkowym azotu w tkankach a ciśnieniem atmosferycznym (absolutnym), Gdy odpowiedni stosunek ciśnień osiągnie wielkość 1:2, czyli współczynnik przesycenia będzie równy 2, w tkankach o najmniejszym współczynniku przesycenia zaczynają się tworzyć wolne pęcherzyki, podobnie jak to ma miejsce po otworzeniu butelki z woda gazowaną. Jeżeli wznoszenie było tak szybkie, ze współczynnik przesycenia osiągnął wartość 3,2, to nawet w najodporniejszej na przesycenie azotem tkance, jaka jest tkanka tłuszczowa, wydziela się wolny azot.

Praktycznie przy szybkim wznoszeniu się - rzędu 20 m/s, objawy choroby dekompresyjnej mogą już wystąpić od 8000 m, natomiast przy wznoszeniu rządu - kilku metrów na sekundę powstają one dopiero powyżej 10000 m. Pierwsze dolegliwości odczuwane są zazwyczaj w okolicach słabo ukrwionych w których zachowało się największe wysycenie tkanek azotem. Są to przede wszystkim stawy i kości, szczególnie te, które były słabo ukrwione i zmarznięte.

Pęcherzyki azotu powstałe w okolicy stawów uciskają bardzo czule zakończenia nerwowe, dając głębokie, wprost nie do zniesienia bóle. Z tych samych powodów mogą też wystąpić bóle za mostkiem, kaszel, mrowienie oraz swędzenie skóry. Podczas bardzo szybkiego wznoszenia pęcherzyki azotu, powstają również w centralnym układzie nerwowym, dając bardzo poważne zaburzenia w jego funkcjonowaniu, mogące doprowadzić nawet do śmierci. W lotnictwie sportowym na szczęście z tak dużymi wznoszeniami nie spotykamy się.

Przy dużych prędkościach wznoszenia, trzeba oddychać czystym tlenem już od ziemi, a nawet przeprowadzać przed startem kilkunasto minutowa "desaturację", czyli oddychanie czystym tlenem na ziemi, Co znacznie przyspiesza usuwanie azotu z tkanek. Oczywiście, z chwilą rozpoczęcia desaturacji nie można wracać do oddychania powietrzem, gdyż niweczy to cały dotychczasowy trud.

Bardzo ważną rolę pomocniczą odgrywa ciepła odzież, zapewniająca dobre krążenie krwi, które jak wiadomo, usuwa azot z tkanek.

Choć lotników sportowych problem ten nie dotyczy, warto wiedzieć, ze na wysokości 19200 m pojawia się gwałtownie inne zjawisko. Jest nim wrzenie płynów ustrojowych. Jak wiadomo, w miarę zmniejszania się ciśnienia atmosferycznego temperatura wrzenia obniża się; na wysokości 19200 m temperatura ciała jest wystarczająco wysoka, aby spowodować wrzenie płynów ustrojowych.

"Higiena lotnicza " instr. pil. mgr Janusz Czubkowski