Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


niem proj lot - okladka frontMiałem ostatnio okazję zapoznać się z książką „Niemieckie Projekty Lotnicze Myśliwce 1935-1945” Marka Rysia. Przyznam szczerze, że po ujrzeniu kolejnego tytułu, z jakże modnego od lat kilkunastu hobbystycznego nurtu, który określić można mianem „future Luftwaffe”, daleki byłem od zachwytu. Jednakże lektura tej książki, a także szeroko ujęte wrażenia estetyczne, jakie stały się moim udziałem po starannym obejrzeniu ilustracji w niej zawartych, szybko ukazały, jakże błędne było moje pierwsze wrażenie.

Autor, a także i wykonawca większości wspaniałych ilustracji zaprezentował w swym dziele nowatorskie i rzadko spotykane ujęcie tematu, starając się połączyć album z  warstwą, nazwijmy to stricte informacyjną. I rzec trzeba, że zamysł ten udało się Panu Markowi Rysiowi zrealizować w pełni. Część merytoryczna zawiera informacje po części znane już z innych wydawnictw poświęconych temu tematowi, ale uzupełnione o niezmiernie ciekawe, wręcz fascynujące dane, podane w sposób uporządkowany i klarowny.

Wrażenie swoistego „usystematyzowania wykładu” potęguje podział i kolejne omawianie  „przyszłościowych” konstrukcji lotniczych pogrupowanych według poszczególnych biur konstrukcyjnych.. A „wszystko to” napisane barwnym i żywym językiem, co sprawia, że niektóre fragmenty, jak np. opis „przygód” braci Horten czyta się, jak opowieść.

Co oczywiste, opisy większości projektów są lakoniczne, co jest rzeczą jak najbardziej zrozumiałą, gdyż historia tychże zakończyła się, zanim jeszcze się na dobre rozpoczęła, a nieliczne dokumenty – rysunki, wyliczenia w większości zostały zniszczone, albo... zniknęły w sejfach rosyjskich, angielskich czy amerykańskich biur konstrukcyjnych. Wielkie uznanie należy się autorowi książki, za to, że nie starał się On uzupełnić tejże „informacyjnej luki” wytworami swej wyobraźni, co jest niestety nader częstym przypadkiem w opracowaniach dotyczących „future Luftwaffe”.

W ścisłym związku z powyższą konstatacją pozostaje równie godna szacunku postawa Pana Marka Rysia, jakiej dał wyraz już we wstępie swej książki i którą zachował od pierwszego do ostatniego jej zdania. Otóż autor zdecydowanie odrzucił wszelkie poza merytoryczne „zachwyty” nad genialnością wytworów teutońskiego ducha i germańskiej myśli technicznej, w niczym przy tym nie umniejszając talentom niemieckich inżynierów, których koncepcje, co M. Ryś zauważa i podkreśla, nierzadko pchnęły rozwój lotnictwa na nowe tory, tak jak np. „skośne skrzydło”.

Tak na marginesie, w formie dygresji, to szkoda wielka, iż wielu autorów, których godności tu nie przytoczę, a także co poniektóre wydawnictwa, nazw których nie będę wymieniał nie stosują się do tej zdrowej i rozsądnej zasady.

Jednym słowem, „Niemieckie Projekty Lotnicze Myśliwce 1935-1945” jest dziełem, które na naszym rynku wydawniczym w sposób najbardziej kompleksowy wyczerpuje omawiany temat, stanowiąc swego rodzaju podsumowanie naszej wiedzy w zakresie „future Luftwaffe”, w kategorii „myśliwce”. Miejmy nadzieję, ze za czas jakiś ukaże się następna pozycja Pana Marka Rysia obejmująca „przyszłościowe” bombowce Luftwaffe i samoloty pozostałych klas.

Ogromną zaletą książki, poza tymi które zostały już omówione, jest jej szata graficzna. Tak zwana „twarda” bogato ilustrowana okładka, kredowy papier, strony z tłem przypominającym kamuflażowe plamy stosowane przez Luftwaffe, znakomite rysunki techniczne, a przede wszystkim mnóstwo wspaniałych, iście „malarskich” ilustracji stanowi prawdziwą ucztę dla oczu każdego hobbysty.

A zatem  „Niemieckie Projekty Lotnicze Myśliwce 1935-1945” to książka warta nabycia i to nie tylko przez „fanów” Luftwaffe.  Jedyną „łyżką dziegciu w beczce miodu” jest cena sięgająca 90 zł. Ale to jest tylko stwierdzenie faktu, a nie zarzut wobec wydawnictwa! Cytowana cena, nie jest wcale wygórowana, jak na nasze warunki, biorąc zwłaszcza pod uwagę fakt, iż jest to książka niskonakładowa, wydana w tak wspaniałej, a przez to niestety kosztownej edytorsko szacie graficznej.   

 Autor: Centurion