Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Roland Garros w jego Morane-Saulnier G 160 HP, na którym wygrał zawody Monaco Rally w czerwcu 1914. Roland Garros w jego Morane-Saulnier G 160 HP, na którym wygrał zawody Monaco Rally w czerwcu 1914.

Roland Garros - urodził się 6 października 1888 r. w St. Denis (francuska kolonia w Afryce). Będąc małym chłopcem znalazł się w stolicy Francji. Uczył się w szkole średniej i przygotowywał się do studiów muzycznych w konserwatorium. Interesował się techniką. Zainteresowało lotnictwo. Z własnych pieniędzy kupił swój pierwszy samolot. To zadecydowało o jego przyszłości. Uzyskał dyplom pilota. Przyszłość początkowo jawiła się lataniem w cyrku lotniczym. Z nim wyruszył w trasę po USA. Rzucił dla niego studia. Brał udział w międzynarodowych konkursach i zwadach lotniczych. 4 września 1911 r. ustanowił rekord świata wysokości lotu, 3910 m. Ten rok później 5 sierpnia 1912 r. poprawił. Wzniósł się na wysokość 5000 m. Startując w Tunisie 11 grudnia 1912 r. osiągnął wysokość 5610 m. Planował wielkie przeloty. Jednym z nich był lot z Francji do Afryki Północnej. Pokonał w nim Morze Śródziemne w najszerszym miejscu. Lot na trasie 750 km zajął Francuzowi 7 godzin i 53 minuty. Przed wybuchem I wojny światowej zgłosił się do Ministerstwa Wojny z ciekawym wynalazkiem. Zaprojektował synchronizację strzelającego karabinu z obracającym się śmigłem. Z chwilą jej wybuchu zgłosił do lotnictwa jako ochotnik.
1 kwietnia 1915 r. odnotował swoje pierwsze zwycięstwo. Jego samolot (Morane-Saulnier) miał zamontowany wynalazek konstruktora. Śmigło chroniły stalowe nakładki odbijające pociski. Wynalazek był przełomem w sztuce walki powietrznej. Jeszcze do nie tak dawna strzelcem był obserwator. Strzelał z przedniej wieżyczki albo z kabiny sąsiadującej z kabiną pilota. Prowadził ogień poza wirującym śmigłem. Teraz sam pilot celował i strzelał. Nawigator mógł pozostać na pokładzie jako obserwator. Można było również z niego zrezygnować. 14 i 15 kwietnia dopisał następne dwa zestrzelenia. Nie cieszył się długo ze swoich zwycięstw. Sam został zestrzelony przez wroga. Chciał ukryć przed nim swój wynalazek. Nie udało się. Przeciwnik szybko docenił to co dostał w swoje ręce. Chwilę po jego patentem zajęła się grupa techników. Wkrótce niemieccy lotnicy mieli tak właśnie uzbrojone samoloty. Patent, który wcześniej miał tylko zastosowanie w samolocie Garrosa ruszył na wojnę. Ale przeciwnik miał pecha. Uszkodzona maszyna lądowała na francuskim lotnisku. Teraz ci nie mogli wyjść z podziwu. Czym to dysponuje nieprzyjaciel. Zapomnieli, że mają przed sobą rozwiązanie swojego rodaka. Inny z jego rodaków jeszcze ulepszył to co zobaczył. Tak więc gdy uciekł z niewoli w lutym 1918 r. do swoich jego eskadra latała samolotami w pełni tak wyposażonymi. Nie przypuszczał, że zginie od tego co sam ulepszył. Poległ w walce powietrznej 5 października 1918 r.
W latach 20. nazwiskiem Rolanda Garrosa zostały nazwane korty tenisowe w Paryżu, na których rozgrywany jest turniej French Open, nazywany także "Roland Garros". Jego imię nosi również port lotniczy położony w Gillot na jego rodzinnej wyspie Reunion.


 

 

Oprac. Konrad Rydołowski