Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Geoffrey de Havilland Geoffrey de Havilland

Geoffrey de Havilland - urodził się w rodzinie pastora z North Hampshire 27 lipca 1882 r. Po zdobyciu odpowiedniej wiedzy początkowo nie miał wiele wspólnego z lotnictwem. Zajmował się konstruowaniem i produkowaniem między innymi silników dla komunikacji autobusowej. Gdy do Wielkiej Brytanii dotarły wiadomości z za oceanu o wynalazku braci Wright postanowił się bliżej zainteresować się ich wynalazkiem. Efektem tego było wybudowanie pierwszego własnego samolotu. Z dużą pomocą pospieszyli członkowie rodziny. Dzięki ich finansowemu wsparciu po roku budowy płatowiec był gotowy do lotu. Do tego wystartował w grudniu 1909 r. Pokonał nim odległość kilkudziesięciu metrów. Niestety, konstrukcja przy lądowaniu uległa rozbiciu. Nie zniechęcił się. Wyciągnął właściwe wnioski. Tak powstał drugi samolot. Na nim utrzymał się w powietrzu ponad pół godziny. Osiągnął niebagatelną wysokość lotu 30 m. Królewski Aeroklub Angielski w którym doskonalił swoje umiejętności jako pilot przyznał mu licencję pilota z nr 53.


Przypadek zetknął Geoffrey` a z G.H. Thomasem. Ten akurat tworzył własną wytwórnię samolotów. Zabronował de Havillandowi pracę w charakterze konstruktora i pilota oblatywacza. Na co ten przystał. Tak się bez wątpienia zaczęła jego wielka kariera jako konstruktora lotniczego. W maju 1914 r. w nowym miejscu przystąpił do pracy nad płatowcem Airco DH 1. Prototyp był gotowy już jesienią. Natomiast w lutym 1915 r. odbył próby w powietrzu. Z chwilą wybuchu I wojny światowej został zmobilizowany. Latał patrolowo w dywizjonie zwalczającym okręty podwodne. Jednocześnie nie zaprzestawał testowania w locie samolotów. Po tym wrócił do biura projektów. W oparciu o doświadczenia z własnej praktyki i opinii kolegów przystąpił do budowy jednomiejscowego samolotu myśliwskiego. Tak powstał DH 2. Wszedł on wyposażenie dywizjonu bojowego, który walczył we Francji. Następnie powstał DH 4. Był budowany w trzech wersjach: myśliwskiej, bombowej i szkolnej. Również z uznaniem spotkała się wersja rozwojowa DH 9. To właśnie ta po wojnie znalazła zastosowanie w lotnictwie cywilnym jako samolot komunikacyjny.
 
Pod koniec września 1920 r. zostało utworzone De Hawilland Aircraft Company Limited w których został wybudowany już typowy komunikacyjny DH 18. Cztery lata później zszedł z taśmy DH 60 Moth. Konstrukcja była niezwykle udana. Licencja na jej produkcję została sprzedana do wielu państw. Wzrost zainteresowania lotnictwem a także jego konstrukcjami doprowadziły do rozbudowy firmy. Spowodowały również, że ta musiała zmienić swoją dotychczasową siedzibę. Dodatkowo już w nowym miejscu przy zakładach rozpoczęła działalność szkoła pilotów. To właśnie w Hatfield powstał najbardziej znany wszystkim jego samolot z lat II wojny światowej. DH 98 Mosquito. Budowany był w ponad 40 wersjach. Ta wyjątkowo udana konstrukcja była niezwykle bliska konstruktorowi. W czasie lotu ( 1943 r. ) za jego sterami zginął jego syn. Drugi przeżył brata o trzy lata. Zginął podobnie jak on w czasie lotu samolotem pochodzącym z wytwórni ojca. DH 108 Swallow. Był to doświadczalny bezogonowy średniopłat. Młody de Havilland testował na nim przekraczanie bariery dźwięku.


Gdy umilkły działa II wojny światowej Geofferey nie opuścił desek w kreślarni. Powstały myśliwce i szkolno – treningowe DH 100 Vampir, DH 110 Vixen, DH DH 112 Venom i Sea Venom. Te dwa ostanie mogły korzystać z lotniskowców. To właśnie stary to jest ojciec zaprojektował i zbudował czterosilnikowy odrzutowy komunikacyjny DH 106 Comet. Niestety seria katastrof spowodowała wycofanie ich z użycia. Nie załamało to ponad 80 letniego Anglika. Znalazł przyczynę swoich niepowodzeń. Razem z inżynierami wznowił pracę nad Kometami. Efektem tego był ich powrót do lotów. Co więcej przejęcie konstrukcji do używania przez wojsko. Mimo tego zwycięstwa przemysł lotniczy Wielkiej Brytanii jak też jej towarzystwa lotnicze musiały uznać nowego rywala na rynku. Był nim przemysł i linie lotnicze ze Stanów Zjednoczonych. Tych w których młodych de Havilland zdobywał stosunkowo nie tak dawno doświadczenie dla swojej pracy. Do końca nie chciał oddać pola Amerykanom. W wyniku tego powstały DH 118, DH 119 i DH 120 i bardzo nowatorska wersja DH 121 Trident.


Blisko 80 letni konstruktor razem ze swój a kadrą inżynierska zadbał o utworzenie zrzeszenia Haker Siddeley. Doczekał że jego samoloty były budowane od Kanady, Australii przez Nową Zelandię do Północnej Afryki a wcześniej w Stanach Zjednoczonych. Odszedł ze świata 21 maja 1965 r.

 

 

Oprac. Konrad Rydołowski