Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

HOBBY

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Paweł Niemiec - przyszedł na świat 25 listopada 1913 r. w Cieszynie. W 1933 r. ukończył naukę w gimnazjum. Jesienią 1933 r. przeszedł kurs unitarny dla podchorążych a na początku stycznia 1934 r. został przyjęty do Szkoły Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. Po jej ukończeniu został przydzielony do eskadry myśliwskiej w 2 pułku lotniczym. Na jesieni 1937 r. powrócił do Dęblina. Uczył innych jako instruktor.

We wrześniu 1939 r. nie brał udziału w lotach bojowych. Zajmował się podchorążymi. Następnie ewakuował się do Rumunii. Z tej przedostał się do Francji. W styczniu 1940 r. odpłynął do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei początkowo zameldował się w Eastchurch. Z niego trafił do 6 OTU w Sutton Bridże. Tu odbył szkolenie myśliwskie. 1 września 1940 r. został przydzielony do 17 squadronu stacjonującego w Tangmere. 5 września zgłosił uszkodzenie wrogiego Do – 17. 17 października razem z dwoma innymi pilotami uszkodził Dorniera. 8 listopada 1940 r. wspólnie z kolegami atakował zgrupowanie Stukasów w osłonie Me – 109. W czasie walki na pewno zestrzelił Ju – 87. Dziewięć dni później, 17 listopada, w czasie lotu jako eskorty konwoju z czeskim pilotem strącił nieprzyjacielskiego Me - 110. 26 lutego 1941 r. został przeniesiony do nowo powstałego polskiego dywizjonu myśliwskiego. Rozpoczął służbę w 317 „Wileńskim". 2 czerwca 1941 r. poleciał na osłonę konwoju. W okolicy Tynemouth, przechwycił i zestrzelił wrogi samolot. Luftwaffe straciła Ju – 88. Zwycięstwo Pawła otworzyło listę zwycięstw 317 dywizjonu.

W drugiej połowie 1941 r. przeszedł do pracy w naziemnym dowodzeniu dywizjonem. 1 marca 1942 r. wrócił do lotów bojowych. Objął w 317 dowodzenie eskadrą „A". 15 marca 1942 r. razem z dywizjonem poleciał w osłonie bombowców. Wykonał zadanie. Kłopoty zaczęły się w drodze powrotnej. Anglię spowiła gęsta mgła. Lądujący bez widoczności ziemi rozbijali kolejno samoloty. Jeden z rodaków zginął, kilku zostało rannych, dwóch wylądowało bez uszkodzeń. Niemiec nie miał szczęścia. Rozbił swoja maszynę. Co gorsza został ranny. Leczenie unieruchomiło na kilka miesięcy. W sierpniu 1942 r. zdrowy objął dowodzenie eskadrą „B". 5 marca 1943 r. został skierowany na stanowisko dowódcy do innego polskiego dywizjonu myśliwskiego. Objął to w 308 „Krakowskim”.

15 maja 1943 r. przeszedł do pracy w dowództwie stacji RAF Heston. Tu stacjonowało 2 Polskie Skrzydło Myśliwskie. W połowie 1943 r. został przydzielony do polskiego 309 Dywizjonu „Ziemi Czerwieńskiej". W sierpniu 1943 r. otrzymał posting do 316 Dywizjonu „Warszawskiego". 15 września 1943 r. objął dowodzenie „Warszawiaków". 28 czerwca 1944 r. został przeniesiony do 306 Dywizjonu „Toruńskiego". Zastąpił na tym stanowisku jego dowódcę, który dzień wcześniej zginął w locie bojowym. Razem z „Torunianami” brał udział w zwalczaniu V-1. Co więcej razem z kolegami strącił jedną taką latającą bombę. 24 września 1944 r. przeniesiony do sztabu 13 Grupy Myśliwskiej został oficerem łącznikowym.

1 marca 1945 r. rozpoczął kurs w School of Air Support. 18 kwietnia 1945 r. trafił do 84 GSU gdzie pełnił rolę polskiego senior officera. 17 maja 1945 r. objął dowodzenie poznanym wcześniej 317 dywizjonem. Dowodził do 11 października 1945 r. Następnie drugi raz został dowódcą 316 dywizjonu. Pozostał na tym stanowisku do rozwiązania jednostki w grudniu 1946 r. Jako jedyny oficer dowodził czterema różnymi dywizjonami Polskich Sił Powietrznych. Po demobilizacji wyemigrował do Argentyny. Zmarł w Buenos Aires 11 maja 1985 r.


Oprac. Konrad Rydołowski