Logowanie

Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

HOBBY

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Wojciech Kołaczkowski urodził się 16 kwietnia 1908 r. na lubelszczyźnie. Do dziesiątego roku życia uczył się prywatnie w domu rodzinnym. Dalszą naukę kontynuował w Lublinie i Zakopanem. Gimnazjum ukończył w 1925 r. w Warszawie. Następnie studiował w Wyższej Szkole Gospodarstwa Rolnego w Cieszynie. Z lotnictwem cywilnym związał się w 1928 r. W tym właśnie roku zaczął latać w Aeroklubie Lubelskim. Wziął udział m.in. w Krajowych Zawodach Lotniczych. Od 1929 r. rozpoczął swoją przygodę z lotnictwem wojskowym.

 

Kształcił się na obserwatora w Szkole Podchorążych Rezerwy Lotnictwa w Dęblinie. Szkołę ukończył rok później. W 1931 r. wstąpił do Szkoły Podchorążych Lotnictwa. Naukę zakończył 15 sierpnia 1933 r. w stopniu podporucznika pilota. Po promocji trafił do eskadry obserwacyjnej a następnie do myśliwskiej w 1 Pułku Lotniczym. W 1934 r. ukończył wyższy kurs pilotażu myśliwskiego. Trzy lata później otrzymał przeniesienie do Dęblina. Został opiekunem XIII promocji SPL. Rok później wziął urlop. Do Dęblina wrócił z chwilą ogłoszenia mobilizacji pod koniec sierpnia 1939 r.

 

W czasie kampanii wrześniowej nie walczył. 19 września przekroczył granicę z Rumunią. Przedostał się przez Jugosławię do Grecji, a dalej drogą morską do Francji. Od 4 marca 1940 r. był dowódcą grupy pilotów myśliwskich szkolących się w Afryce Północnej. Po kapitulacji Francji dotarł do Casablanki. Z tej statkiem popłynął do Gibraltaru i dalej do Wielkiej Brytanii. Na Wyspie Ostatniej Nadziei znalazł się już w dniu 20 lipca 1940 r. Po przeszkoleniu w 5 OTU został przydzielony do polskiego 303 Dywizjonu Myśliwskiego. Swojego pierwszego Niemca zestrzelił 17 czerwca 1941 r. Jego ofiarą padł myśliwski Me - 109.

Drugiego wroga zniszczył kilkanaście dni potem, 2 lipca. Dzień po zwycięstwie objął dowodzenie eskadrą „A". 21 listopada 1941 r. przejął dowodzenie nad całym dywizjonem. 13 marca 1942 r. zestrzelił trzeciego Messerschmitta. 6 maja 1942 r. zdał dowodzenie „Kościuszkowcami" Walerianowi Żakowi. Tego dnia przeszedł na odpoczynek do pracy w Inspektoracie Polskich Sił Powietrznych. 25 września 1942 r. wrócił do latania bojowego. Objął dowództwo 2 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. W skład wchodziły tego wchodziły polskie dywizjony 303, 316 i 317. 26 stycznia 1943 r. został dowódcę 1 Skrzydła Myśliwskiego złożonego z dywizjonów 302, 306, 316 i 317. W czasie lotów nad Francję zwiększył konto swoich zestrzeleń o jednego FW - 190 i dwa uszkodzone FW – 190. 20 sierpnia 1943 r. przeszedł do pracy sztabu 11 Grupy Myśliwskiej jako zastępca oficera operacyjnego.

 

Od 1 kwietnia 1944 r. w Wyższej Szkole Lotniczej wykładał taktykę lotnictwa myśliwskiego. Dokładnie siedem miesięcy później został attaché lotniczym w Lambadzie RP. Na tym stanowisku pozostał do zakończenia wojny. Odszedł z wojska w 1946 r. W cywilu zajął się działalnością poza lotniczą a związaną z motoryzacją. Do wolnej Polski nie wrócił. Pozostawił również Wielką Brytanie. Wyemigrował do Stanów Zjednoczonych. To w nich w 1948 r. był przedstawicielem handlowym i kierowcą fabrycznym firm samochodowych. Udzielał się między innymi w Instytucie Józefa Piłsudskiego oraz Stowarzyszeniu Lotników Polskich. Zmarł tam 19 lipca 2001 r. Zgodnie z jego wolą prochy sprowadzono do Polski. 6 września 2001 r. złożono na Cmentarzu Powązkowskim w warszawie.

 

Konrad RYDOŁOWSKI