Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

HOBBY

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Tony Halik - na żaglach Tony Halik - z archiwum Elżbiety Dzikowskiej

Antoni Halik (Tony Halik) -
urodził się 24 stycznia 1921 r. w Toruniu. Pierwsze nauki pobierał w domu rodzinnym. Następne już w Płocku, gdzie przeprowadzili się rodzice. Prawie od najmłodszych lat przejawiał zainteresowanie do wycieczek. Kiedy miał 14 lat wyruszył w swoją pierwszą większą podróż. Popłynął na tratwie z Płocka do Wolnego Miasta Gdańska. Po wybuchu II wojny światowej przez Rumunię trafił do Francji. Tam włożył mundur żołnierza Wojska Polskiego. Po kapitulacji przedostał się na Wyspę Ostatniej Nadziei aby dalej kontynuować walkę. Po odpowiednim przeszkoleniu trafił do lotnictwa. W czasie służby w siłach powietrznych rozpoczął swoją przygodę z filmem. Filmował zestrzeliwane samoloty. Nie myślał, że wkrótce tych dołączy ze swoim płatowcem. Zestrzelony spadł w wody Kanału Angielskiego. Był szczęśliwcem. Trafiła do niego pomoc. Po powrocie do zdrowia wrócił do służby w powietrzu. Ne polatał długo. Ponownie został zestrzelony. Jego samolot spadł dalej, bo nad okupowaną Francją. Uratował się skacząc na spadochronie. Znalazł schronienie. Wstąpił do ruchu oporu. W 1943 r. dzięki pomocy francuskich partyzantów Halik dostał się z powrotem do Wielkiej Brytanii. Po wojnie do wolnej Polski nie wrócił. W 1946 r. wziął ślub z dziewczyną, która udzieliła mu pomocy po ostatnim zestrzeleniu. Na krótko miał okazję do pobytu na gościnnej ziemi francuskiej. Z tej został wysłany do Wielkiej Brytanii i na Czarny Ląd. Otrzymał zatrudnienie przybudowie między innymi mostów. W Afryce zdobywał pierwsze doświadczenia w filmowaniu dzikich zwierząt. Po powrocie do Wielkiej Brytanii podpisał kontrakt z prywatną linią lotniczą. Ta latała w Argentynie. W 1952 r. przyjął obywatelstwo argentyńskie. Na taką zmianę uzyskał zgodę polskich władz. Teraz zmógł mógł do woli podróżować po nowej ojczyźnie. W Buenos organizował i prowadził prywatną szkołę lotniczą. Czas jakiś był fotografem w ekipie obsługującej głowę państwa, Perona. Jednakl zdecydowanie ciągnęło go do podróży. Zaciekawiła kultura Indian. Tak się zaczęły spotkania z Amazonią. Rozpoczęła się współpraca z prasą i telewizją. Mniej więcej od 1950 r. został stałym wysłannikiem amerykańskiej telewizji NBC. Po spotkaniu z Amazonką przyszedł czas na flirt z Paragwajem. W tych niebezpiecznych rejsach towarzyszyła żona. Swoje przygody z wypraw opisał w książkach. Z konieczności życiowej został poliglotą. Mówił równie dobrze po polsku jak i rosyjskim. Umiał się porozumieć w czeskim i niemieckim. Nie był obcy hiszpański, francuski i włoski. Władał czeskim. Umiał prowadzić dialog z miejscowymi Indianami w ich narzeczach. W 1957 r. ruszył autem ż zoną na „wycieczkę”, która liczyła blisko 200 000 km. Start miał miejsce w Ziemi Ognistej. Metą była Alaska. Ukończył ją w 1962 r. W czasie tej wyprawy Antoniemu urodził się syn. 10 lat Tony Halik był jedynym korespondentem NBC w Ameryce Łacińskiej. Nie odkładał pióra. To co przeżył opisywał. Nie zapominał o Polsce. Brał udział w wielu programach telewizyjnych. Dal się oglądać między innymi w „Klubie sześciu kontynentów”. W 1974 r. poznał Elżbietę Dzikowską. Dla niej rozwiódł się z francuską żoną. Rok później wrócił się na stałe do Polski. Z polską żoną podróżował. Efekty tych wspólnych wojaży prezentowali oboje w programach telewizyjnych. Był na pewno pierwszym Polakiem, którzy dotarł do legendarnej stolicy Inków. Zmarł po długiej ciężkiej chorobie w Warszawie, 23 maja 1998 r.


Oprac. Konrad Rydołowski