Adolph Malan - urodził się w Republice Południowej Afryki, bliżej miało to miejsce w Wellington 3 października 1910 r. Nic nie wskazywało, że swoje życie zwiąże z lotnictwem. Przygodę z mundurem zaczął od marynarki handlowej. To właśnie w niej uzyskał przezwisko "Sailor" (pol. „Żeglarz”). Używał go w czasie późniejszej służby w lotnictwie. Pod takim imieniem przeszedł do historii jako pogromca asa hitlerowskiej Luftwaffe, Wernera Möldersa.


Do RAF wstąpił ochotniczo kiedy od dwóch lat wodzem III Rzeszy był Adolf Hitler. Podobnie jak jego przyszły przeciwnik był doskonałym pilotem. Z końcem 1936 r. otrzymał przydział do 74 Dywizjonu Myśliwskiego Królewskich Sil Powietrznych. Za sprawą swoich umiejętności i dzięki talentowi po rocznej służbie objął dowodzenie jednej z eskadr. Wybuch II wojny światowej a tym samym przystąpienie Wielkiej Brytanii stal się okazją do zademonstrowania swoich umiejętności. Pokazał je wysłany na Kontynent. 21 maja 1940 r. w czasie walk pod niebem Francji zestrzelił jednego Ju – 88, drugiego uszkodził podobnie postąpił z trzecim. Po przegranej alianta po drugiej stronie Kanału wycofał się do Wielkiej Brytanii. Miał na swoim koncie trzy indywidualne i dwa zespołowe zwycięstwa. W dowód uznania otrzymał w czerwcu 1940 r. Lotniczy Krzyż Walecznych.


W czasie pamiętnej Bitwy o Wielką Brytanię to właśnie on dowodził 74 Dywizjonem. Sailor Malan w stopniu majora Królewskich Sil Powietrznych był nie tylko biegłym taktykiem. Pozostawał bardzo dobrym pilotem myśliwskim. Szczycił się sześcioma zestrzeleniami indywidualnymi, jednym zespołowo i trzema prawdopodobnymi. Jak podają znawcy przedmiotu 28 lipca odnotował zwycięstwo nad asem Luftwaffe, Möldersem. Tego dnia prowadził swoich kolegów z 74 Dywizjonu. Doszło do spotkania z formacją JG 51. Malan nie wahał się użyć swoich Spitfire` ów przeciw Messerschmittom. Adolph był atakującym a Werner atakującym. O tym kto jest kto żaden wtedy nie wiedział. Obrońcy z 74 wiedzieli że atakuje ich 51.


Tak więc gdy 28 lipca zaliczył jedno zestrzelenie Me – 109 mimo swoich umiejętności sam dostał się pod ogień innego wrogiego samolotu. Teraz przydały się jego taktyczne umiejętności pilota. Ze zwierzyny łownej stał się myśliwcem. Celne oko i seria nie zawiodła. Me – 109 zniknął nie tylko jemu z pola walki. Po lądowaniu oficerowie Intelligence Sernice, ustalili że wyeliminował z walki dowódcę JG 51. Ranny Mölders poważnie uszkodzonym samolotem lądował na francuskim brzegu. Nie wrócił już do latania. Został odtransportowany do szpitala. I tu dla historyków brytyjskich zaistniał bardzo poważny problem. Tego dnia w tym samym miejscu toczył walkę 41 Dywizjon. Jego lotnicy również odnotowali zwycięstwa. Komu więc przyznać zestrzelenie hitlerowskiego asa. Kompromisem było zaliczenie Adolphowi Malanowi dwóch zestrzeleń nieprzyjacielskich Me – 109.


Jeszcze do końca 1940 r. powiększył liczbę swoich zestrzeleń o cztery samoloty. W swoich walkach powietrznych realizował zasadę, że lepiej uszkodzić bombowiec Luftwaffe niż całkowicie zestrzelić. Dlaczego? Dlatego, że jest to efekt działania psychologicznego. Widok rannych i zabitych wpłynie na morale pozostałych.


W następnym roku wojny dobra passa go nie opuszczała. Niemcy za jego sprawą wykreślili ze swojej ewidencji trzy maszyny. Po tych zwycięstwach powierzono Malanowi dowodzenie Skrzydłem Myśliwskim stacjonującym w Biggin Hill. Latem 1941 r. pokazał swoją mistrzowską klasę asa. W niespełna miesiąc zestrzelił czternaście Me – 109. Gdy ukończył kolejkę lotów wysłany został do USA. Tam w Stanach Zjednoczonych miał się zapoznać się z organizacją tamtejszego lotnictwa.


Gdy alianci w 1944 r. lądowali na wybrzeżu Francji tworząc II front to jemu powierzono dowodzenie 145 Skrzydłem Myśliwskim Królewskich Sił Powietrznych. Po miesiącu od inwazji w Normandii przeszedł do prowadzenia wykładów w szkołach lotniczych.


Nie kto inny a właśnie Adolph Malan był autorem dekalogu pilota myśliwskiego („Ten Rules for Air Fighting”). Sailor Malan zakończył wojnę jako pułkownik Królewskich Sił Powietrznych z 35 zwycięstwami na koncie. Z tego miał pewnych 28. Rok po zakończeniu wojny wrócił do swojej ojczyzny. Zmarł 17 września 1963 r.



Oprac. Konrad Rydołowski