Humor lotniczy :)

Komandos przed swoim pierwszym skokiem ze spadochronu pyta sierżanta:
- Co mam zrobić, jeśli spadochron się nie otworzy?
- Musisz pociągnąć za drugą rączkę spadochronu.
- A jeśli i to zawiedzie?
- Wrócisz do samolotu, żeby wymienić spadochron na inny.

Wieża: "... a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej podczas podejścia."
Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot był trochę na prawo."

Sędziwa pasażerka wsiadająca do samolotu pyta pilota:
- Jestem ciekawa, jak pan znajduje drogę w ciemnościach.
- Widzi pani zielone światełko na lewym skrzydle?
- Widzę.
- A czerwone na prawym?
- Widzę.
- Ja zawsze staram się być pośrodku.

Turysta przyleciał do Warszawy samolotem, ale nie miał gdzie przenocować, więc rozbił namiot na lotnisku. W nocy zbudził go jakiś świst. Gdy wybiegł z namiotu i zobaczył lecący prosto na niego samolot, przestraszył się i krzyknął:
- Jezus, Maria!
Z okienka samolotu wyjrzał jego wujek.
- Nie, to tylko ja, wujek Stefan!

Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie. Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty.
A oto jego ogłoszenie do pasażerów: "Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte".
Magazyn Lotnisko

 

Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad Charlie."
Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
"Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"

W sądzie pytają mężczyznę, z zawodu pilota samolotu:

- W jaki sposób spowodował pan wypadek samochodowy?

- Trochę wypiłem i zapomniałem, że znajduję się w samochodzie, a nie w samolocie. Do ostatniej chwili przed wypadkiem naciskałem pedał gazu mając nadzieję, że przelecę się nad znajdującą się przede mną maszyną.

"Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków."
Samolot wystartował z lotniska. Po osiągnięciu wymaganego pułapu, kapitan odzywa się przez intercom:
- Panie i Panowie, witam na pokładzie samolotu. Pogodę mamy dobrą, niebo czyste, więc zapowiada nam się przyjemny lot. Proszę usiąść, zrelaksować się i... o Boże!...!!
Po chwili nerwowej ciszy intercom odzywa się znowu:
- Panie i Panowie, najmocniej przepraszam, jeśli przed chwilą państwa wystraszyłem, ale w trakcie mojej wypowiedzi drugi pilot wylał na mnie filiżankę gorącej kawy. Powinniście państwo zobaczyć przód moich spodni.
Na to odzywa się jeden z pasażerów:
- To pewnie nic, w porównaniu z tyłem moich....
Magazyn Lotnisko

 

 W samolocie lecącym z Warszawy do Poznania stewardesa mówi do pasażerów:
- Mam dla państwa dwie wiadomości. Jedna jest zła, a druga dobra.
- Jaka jest ta zła? - pytają pasażerowie.
- Na pokładzie mamy uzbrojonych porywaczy.
- A ta dobra?
- Chcą lecieć na francuską Riwierę!

Samolot przelatuje nad jeziorem. Pilot mówi do drugiego pilota:
- Gdy byłem mały, przychodziłem tu łowić ryby. Patrzyłem na latające nad głową samoloty i marzyłem, żeby zostać pilotem. Po chwili dodaje:
- O! Widzisz tego chłopaka na dole? Boże, jak ja bym chciał być na jego miejscu!

Lecą tureckim liniami lotniczymi generałowie. Nagle gaśnie jeden silnik.
W głośniku słychać tureckiego pilota mówiącego po angielsku:
- Gut morning ewrybady, dis is jur kapitan. Noł panik, ewryfing okej, fenjku for etenszyn
No to Generałowie pija dalej, za chwilę patrzą gaśnie drugi silnik. W głośniku słychać
- Heloł, dis is jur kapitan for sekend tajm. Dont panik, its ewryfing okej, fenkju for etenszyn.
Za chwilę jeden z generałów zauważa, że odpada skrzydło, słychac z głośnika.
- Heloł, dis is jur kapitan for last tajm. Hu ken słim go tu de łoter, hu kent słim... fenkju for etenszyn.

- Przepraszam.. Czy już wylądował samolot KLM-u ten z 13:63?
- Lot 1363 tak?
- Tak, ten z 13:63!
- Pewnie, że wylądował, jak zwykle punktualnie!

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl
 Dwie wrony siedzące na gałęzi drzewa patrzą na samolot odrzutowy.
- Ale on szybko leci!
- Ty też byś tak szybko leciała, jakby ci się ogon jarał!

Pewien Teksańczyk zagadnął przechodzącą stewardesę:
- Słyszałem, że wasze linie zrobią wszystko, aby usatysfakcjonować pasażera. Czy zrobisz wszystko, abym był zadowolony?
- Naturalnie - odparła bez namysłu stewardessa. - Jedyny warunek musi to być podane w szklance.

 

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

 Samolotem pasażerskim leci psychiatra i grupa wariatów. Nagle w samolocie zepsuł się jeden z silników i maszyna zaczyna tracić na wysokości. Wszyscy kurczowo trzymają się skrzydeł spadającego samolotu. Nagle któryś z wariatów woła:
- Niech któryś się puści, wtedy inni się uratują.
- Ja to zrobię! - mówi psychiatra.
- Brawo! - krzyknęli wariaci i zaczęli klaskać.

Leciałem raz z Piotrkowa na Babice i w eterze usłyszałem następującą konwersację:
SP-XYZ:
Warszawa tu SP-XYZ w rejonie naszych lotów obserwujemy start balonu na ogrzane powietrze. Czy wiecie coś na ten temat?
Kontrola:
Tak mamy wiadomość o planowanych lotach balonowych w tamtym rejonie właśnie na obecną godzinę. Mam jednak prośbę SP-XYZ, gdybyście mogli poobserwować balon i zgłosić z jakim kierunkiem się porusza?
SP-XYZ:
Tak oczywiście.
Po upływie dłuższej chwili:
SP-XYZ:
Warszawa tu SP-XYZ, balon porusza się z kursem pionowym...

Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna..."

W samolocie lecącym do Rio de Janeiro rozlega się przez głośnik:
- Czy wśród pasażerów jest lekarz?
Jeden z pasażerów wstaje i idzie do kabiny pilota. Po chwili z głośnika słychać głos lekarza:
- Czy wśród pasażerów jest pilot?