Humor lotniczy :)

Instruktor sprawdza przed skokiem sprzęt spadochroniarzy. Poprawia coś tam to jednemu, to drugiemu. Doszedł tak do ostatniego, dociągnął mu pasy
uprzęży na maksa:
- Jak tam, wszystko w porządku?
- W porządku!
- Uprząż nie ciśnie w jaja?
- Nie.
- Jak masz na imię?
- Magda.

W Londynie w czasie II wojny światowej na jednym z domów umieszczono napis:
"Zapisz się do wojska, do sekcji skoczków spadochronowych.
Teraz bardziej niebezpiecznie jest przejść przez ulicę, niż skoczyć ze spadochronem."
Pod spodem ktoś dopisał:
"Chętnie bym się zapisał, ale biuro jest po drugiej stronie ulicy".

Na szkoleniu z medycyny lotniczej dla stewardes lekarz prowadzący niniejsze szkolenie z pewnych (oczywistych) względów przeszedł na tematy pewnych krępujących chorób. Zaczął od wymieniania szczególnie narażonych grup przy okazji zaczął przeczytał ranking grup zawodowych przodujących w zdradzie:
- Pierwsze miejsce zajmują prezesi i ich sekretarki, następnie lekarze i pielęgniarki a trzecie miejsce przypada pilotom i stewardesom.
Na co jedna z młodych stewardes obużona:
- Wypraszam sobie, to jakiś absurd ja nie zdradzam mojego męża.
Na to inna z uczestniczek kursu:
- No i właśnie przez takie jak TY! mamy dopiero trzecie miejsce!!!

Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem Cubla."
Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!".
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno): "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"
Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
"Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma sie, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, więc naprawdę możecie dać sobie spokój."
W pobliżu lotniska znajduje się prywatny dom. Jego właściciel postanowił go sprzedać i w związku z tym wysyła do dyrektora lotniska następujący list:
"Czy może pan być tak uprzejmy i w najbliższy piątek w południe zamknąć na godzinę lotnisko? Właśnie w tym czasie przychodzi do mnie człowiek, który zamierza kupić mój dom".
"Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To, czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy nie zostawiać dzieci ani małżonków."
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
"Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie
pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu:
"Zamknij się, umieraj jak mężczyzna"

Wieża: "Cessna N1234, uwaga na turbulencję śladową za UA 737".
Cessna: "Wieża San Jose, Cessna jest przed 737."
(dłuższa przerwa)
Wieża: "UA 737, uwaga na turbulencję śladową za Cessną 172."

Zagadka:
 Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
 Pytanie: Co jest w plecaku?

 Odpowiedź: Spadochron.

Kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejście do 32 lewy, utrzymaj prędkość 250 węzłów (* ok. 463 km/h)"
USA212: "Przyjąłem. Jak długo mam utrzymać tę prędkość?"
Kontroler: "Jak potrafisz, to aż do rękawa"
USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedź kontrole naziemna".

Pilot: Wieża, co robi wiatr?
Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)...
Kontrola: "Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp
poniżej."
Piper N444D: "Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas
światełko..."
Kontrola: "Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot."

Stewardessa do Taliba:

- Może drinka?

- Nie, dziękuje, za chwilę będe prowadził...

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl
W głośnikach samolotu lecącego nad oceanem słychać głos stewardesy:
- Szanowni państwo! Mamy puste zbiorniki paliwa! Kapitan prosi wszystkich posiadających zapalniczki na benzynę o zgłoszenie się do kabiny pilotów!

- Prze Pana, a ten z Dublina to czemu jeszcze nie wylądował??
- Ponieważ muszą pas odśnieżyć... trochę to jednak trwa...
- A to samoloty nie mają zimowych opon??
(szkoda, że jeszcze łańcuchów nie wymyślił)

- Dlaczego na świecie potrzebni są i optymiści i pesymiści?
- Bo gdy optymista skonstruował samolot, pesymista natychmiast wynalazł spadochron.

Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad Charlie."
Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej samej wysokości nad tym samym namiarem!"
Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
"Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"

Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie. Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty.
A, oto jego ogłoszenie do pasażerów: "Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte."

Rok 1986. Samolot pasażerski leci z Moskwy do Mińska. Nagle jeden z pasażerów wygląda przez okienko i spostrzega, że jakaś kobieta lecąca na miotle wyprzedza samolot. - O, czarownica! - Jaka czarownica? - złości się kobieta na miotle. - Jestem sprzątaczką z elektrowni w Czarnobylu!