Humor lotniczy :)

Instruktor sprawdza przed skokiem sprzęt spadochroniarzy. Poprawia coś tam to jednemu, to drugiemu. Doszedł tak do ostatniego, dociągnął mu pasy
uprzęży na maksa:
- Jak tam, wszystko w porządku?
- W porządku!
- Uprząż nie ciśnie w jaja?
- Nie.
- Jak masz na imię?
- Magda.

Jeśli siedzisz w samolocie, a obok ciebie siedzi wkurzającycy i upierdliwy nie do wytrzymania pasażer (najlepiej jak to Amerykanin), to:
1. Cicho i spokojnie wyciągnij laptopa.
2. Włącz laptopa.
3. Upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora.
4. Zamknij oczy i odwróć głowę w stronę sufitu.
5. Kliknij ten link:
http://skocz.pl/wpodrozy

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl
Pilot akurat w tym rejsie lądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stal w drzwiach i żegnał pasażerów uśmiechem i słowami:
"Dziękujemy za lot liniami XYZ". Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwile po tym kiepskim lądowaniu. Wyszli wszyscy za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce. Powiedziała:
"Synku, czy mogę zadać pytanie?".
"Ależ oczywiście" odpowiedział pilot "o co chodzi""
Starsza pani na to:
"My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni?".

- Halo wieża? Tu lot 453. Mamy awarie dwóch silników.
- Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam.

Mechanik z Pan Am 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał:
Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.
Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku?
Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliście tę cholerną wojnę!
Żołnierz, który dopiero od kilku dni jest w wojsku, podziwia podniebne akrobacje samolotu:
- Ale ta odrzutówka fajnie lata!
-To nie żadna odrzutówka, tylko odrzutowiec - poprawia go drugi żołnierz.
- Aha! A swoją drogą, to pan kapral, ma bardzo dobry wzrok! Ja bym nigdy z takiej odległości nie odróżnił płci samolotu!

- Prze Pana, a ten z Dublina to czemu jeszcze nie wylądował??
- Ponieważ muszą pas odśnieżyć... trochę to jednak trwa...
- A to samoloty nie mają zimowych opon??
(szkoda, że jeszcze łańcuchów nie wymyślił)

Podczas lotu na dużej wysokości do kabiny pilotów Boeinga 707 wpada przerażona stewardesa i krzyczy: - Panie kapitanie, na pokładzie samolotu jest kilku porywaczy! - Proszę się nie niepokoić, to się czasami zdarza. - Ale każdy z nich chce lecieć gdzie indziej!

- Przepraszam.. Czy już wylądował samolot KLM-u ten z 13:63?
- Lot 1363 tak?
- Tak, ten z 13:63!
- Pewnie, że wylądował, jak zwykle punktualnie!

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl
Rozmawiają dwaj piloci:
- Nasze linie lotnicze znalazły sposób na palaczy papierosów.
- Jaki?
- Jeśli ktoś chce sobie zapalić w czasie lotu, musi wyjść na zewnątrz.

Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany, niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła
poniżej optimum:
Uczeń (nadając w świat): "Sir, wszystko mi się po......ło."
Wieża w Whiting: "Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się."
Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedział, że mu się po......ło, a nie, że jest głupi."

Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia kwestionariusza na temat problemów technicznych, napotkanych podczas lotu. Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu  dokonania odpowiednich korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by umożliwić pilotom zapoznanie się z  nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru. Poniżej zamieszczono kilka autentycznych przykładów podanych przez pilotów linii QUANTAS oraz  odpowiedzi udzielone warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkichlinii lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

P: Zaciski blokujące powodują unieruchomienie dźwigni przepustnic.
O: Właśnie po to są.

P: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
O: Przypuszczalnie jest to prawda.

P: Brak silnika nr 3.
O: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich poszukiwaniach.

P: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
O: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał się poważnie.

P: Radar mruczy.
O: Przeprogramowano radar by mówił.

P: Mysz w kokpicie.
O: Zainstalowano kota.

P: Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
O: Usunięto pilota z samolotu.

P: Zegar pilota nie działa.
O: Nakręcono zegar.

P: Igła ADF nr 2 szaleje.
O: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.

P: Samolot się wznosi jak zmęczony.
O: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.

P: 3 karaluchy w kuchni.
O: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł

Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz"
Wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy"
Columbus: COLUMBUS
Wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości"...
Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero.....

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa silniki.

Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
Wieża: Tak.
Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
Wieża: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

 Dwóch zamaskowanych terrorystów uprowadziło samolot lecący z Warszawy do Gdańska. Pilot melduje do bazy:
- Musimy zmienić kurs naszego lotu. Porywacze zażyczyli sobie polatać nad Puszczą Białowieską.
- Kto uprowadził samolot?
- Ten większy zamaskowany terrorysta to prawdopodobnie niedźwiedź, a ten mniejszy to chyba zając.
- Dlaczego pan tak sądzi?
- Bo ten większy zażądał okupu w postaci 1.000 słoików miodu, a ten mniejszy zażądał tysiąca kilogramów marchewki.

Polak, Ruski i Niemiec lecą samolotem. Nagle jeden z silników przestaje pracować. Rosjanin błyskawicznie chwyta spadochron i wyskakuje z samolotu.
- I co my teraz zrobimy? - pyta Niemiec. - Na pokładzie byty tylko dwa spadochrony.
Dla któregoś z nas zabraknie...
- Nie przejmuj się - mówi Polak. - Ruski przez pomyłkę wyskoczył z gaśnicą.

Lecą ludzie samolotem. Nagle z głośnika głos pilota.
- Proszę państwa, proszę się nie denerwować, mamy małą awarię. Proszę przejść na lewą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka.
Ludzie przechodzą na lewą stronę, samolot się przechyla, a pilot:
- Jak państwo słusznie zauważyli, lewy silnik płonie.
Mała panika na pokładzie ale od czego drugi silnik... Za chwilę jednak znów głos...
- Proszę państwa, a teraz spokojnie, powoli proszę przejść na drugą stronę samolotu i spojrzeć przez okienka...
Ludzie już bardziej podenerwowani przebiegają na drugą stronę;
- Jak widać proszę państwa, drugi silnik również płonie...
Panika zaczyna wybuchać na pokładzie...
- A teraz proszę spojrzeć w dół.
Wszyscy przylepili się do okienek.
- Jak widać, pod nami rozpościera się duże, piękne jezioro, a pośrodku widać mały żółty pontonik. Z małego żółtego pontonika mówiła dla państwa załoga samolotu...
Lotnisko w Nowym Jorku. Facet wchodzi do windy a za nim kobieta w mundurku, mini spódnica, żakiet - stewardesa jakaś. Facet zaintrygowany ta sytuacja mówi:
- Hello, you fly USA airways?
Kobieta nie odzywa się, tylko patrzy na niego zdziwiona. Facet pomyslal no to co, sprębuje jeszcze raz:
- Flugen sie Lufthansa ja?
Kobieta bardziej zdziwona patrzy na niego i nic nie mówi. No trudno pomyślał facet... spróbuję jeszcze raz:
- Volare sinora Alitalia?
Wtedy kobieta mówi:
- A w mordę chcesz palancie?!
- Aha, LOT!

Na szkoleniu z medycyny lotniczej dla stewardes lekarz prowadzący niniejsze szkolenie z pewnych (oczywistych) względów przeszedł na tematy pewnych krępujących chorób. Zaczął od wymieniania szczególnie narażonych grup przy okazji zaczął przeczytał ranking grup zawodowych przodujących w zdradzie:
- Pierwsze miejsce zajmują prezesi i ich sekretarki, następnie lekarze i pielęgniarki a trzecie miejsce przypada pilotom i stewardesom.
Na co jedna z młodych stewardes obużona:
- Wypraszam sobie, to jakiś absurd ja nie zdradzam mojego męża.
Na to inna z uczestniczek kursu:
- No i właśnie przez takie jak TY! mamy dopiero trzecie miejsce!!!