Humor lotniczy :)

Do doświadczonej ekipy pokładowej pewnego samolotu dołączyła nowa, początkująca stewardessa (blondynka, oczywiście!). Po zakończeniu lotu, kapitan samolotu, szef załogi, jak zawsze w takich wypadkach, poinformował żółtodzioba, w którym hotelu załoga ma nocleg i że o 10.00 rano jest zbiórka w hallu, skąd wszyscy wspólnie odjeżdżają na lotnisko na kolejny rejs.
Rano, na zbiórce stawił się komplet - oprócz nowej. Kapitan połączył się z recepcji z jej pokojem i prosi, by natychmiast schodziła, bo wszyscy czekają.
Na to stewardessa :
"Ale ja nie mogę wyjść z pokoju!"
"Jak to - nie może pani wyjść?!"
"Zwyczajnie" prawie z płaczem odpowiada blondynka. "W pokoju jest tylko troje drzwi : jedne do łazienki, drugie od szafy, a na trzecich na klamce wisi zawieszka - NIE PRZESZKADZAĆ!"

Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiące siedemset (370 tys. stóp)."
Kontroler: "W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston."
Dwóch mechaników naprawia instalację kanalizacyjną w starym B737:
- Mam już tego serdecznie dość! Smród, bakterie, wirusy. Do tego ciasno w tym kiblu, hangar nie wietrzony no i pensja gówniana. Mam tego po wyżej uszu - skarży się pierwszy.
- No to się zwolnij. - poradził drugi.
- Popieprzyło cię?! Mam odejść z lotnictwa?!

Kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejście do 32 lewy, utrzymaj prędkość 250 węzłów (* ok. 463 km/h)"
USA212: "Przyjąłem. Jak długo mam utrzymać tę prędkość?"
Kontroler: "Jak potrafisz, to aż do rękawa"
USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedź kontrole naziemna".

Pierwsze próbne loty An-225. Piloci startuja uruchamiają aparaturę kontrolną i rozpoczynają testy. Mija pierwsza godzina lotu. Nagle, gdzieś z tylniej części kadłuba zaczynają dobiegać podejrzane odgłosy. Jakieś buczenie, stukanie, chuj wi co. Kapitan posyła drugiego pilota, żeby sprawdził co się dzieje. Drugi pilot wsiada na rower i jedzie na patrol. Nie ma go pół dnia, ale w końcu wraca.
- No i co tam się wyprawia? Nity z poszycia się sypią? Sworznie się luzują? Napędy zacinają? - pyta kapitan.
- A nieeeeee nic takiego - odpowiada drugi pilot - to tylko przez niedomkniętą pochylnię ładunkową wpadły nam niechcący do środka dwa Boeingi 737 i zaczęły latać dookoła żarówki w wc.

Stewardesa po starcie samolotu:
- Bardzo przepraszamy państwa za godzinne opóźnienie przy starcie. Nasz pilot słyszał podejrzane zgrzyty w silniku i zabrało nam godzinę znalezienie nowego pilota.
 
Magazyn Lotnictwo
 

Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
Wieża: Jest wtorek, prosze Pana...
Zagadka:
 Na łące leży facet, na plecach ma plecak, wokół latają muchy.
 Pytanie: Co jest w plecaku?

 Odpowiedź: Spadochron.

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, ze Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe
dwa silniki.

Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"
Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to będę mógł cię znaleźć na radarze"
(krótka przerwa...)
Kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast skręcić na zachód..."

Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National, pojedyńczy głos zawołał przez głośniki: Prrr! kurde, prrr!

Zasłyszane w eterze:
Bylo to na częstotliwości kontroli obszaru.
- samolot x (linia x) - Jacek to ty?
- samolot y (linia y) - Tak. Piotrek?
- x - No czesc, co slychac?
- y - A nic nowego

Nagle kontroler zdenerwowany sytuacja

- Panowie, nie możecie sobie porozmawiać przez telefon komórkowy?
- x - Niestety, na tej wysokości nie działają :D....

Podczas lotu na dużej wysokości do kabiny pilotów Boeinga 707 wpada przerażona stewardesa i krzyczy:
- Panie kapitanie, na pokładzie samolotu jest kilku porywaczy!
- Proszę się nie niepokoić, to się czasami zdarza.
- Ale każdy z nich chce lecieć gdzie indziej!

Irlandzki pasażer błąka się po lotnisku JFK, przy karuzeli bagażowej ze łzami w oczach.
- Czyżby już stęsknił się pan za ojczyzną - pyta jeden z pracowników.
- Nie! - Odpowiada pasażer - Straciłem cały mój bagaż.
- To okropne! Jak to się stało?
- Wypadł mi korek z mojej butelki Whisky.

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl
Tanie, arabskie linie lotnicze. Lot nad morzem. W pewnym momecie pasażerowie z
przerażeniem zauważają, że zapala się silnik na lewym skrzydle.
Z głośników słychać arabską, łamaną angielszczyzną:
- szzzz... mówi wasz kapitan ...eee.. pierwszy raz ..eee.. nie martwcie się... wszystko jest pod kontrolą ...eee..dziękuję za uwagę..
Pasażerowie lekko uspokojeni zauważają jednak po paru minutach, że zapala się
drugi silnik na prawym skrzydle.
Z głośników:
- szzz... tu mówi wasz kapitan ... eee... drugi raz ...eee... nie martwcie się... wszystko jest OK ...eee...dziękuję za waszą uwagę..
Po chwili z hukiem odpada ogon samolotu i ten zaczyna spadać gwałtownie w dół,
do morza.
Z głośników:
- szzz... tutaj wasz kapitan.. ostatni raz ...eee...
pasażerowie którzy umieją pływać, proszę skakać do wody,
pasażerowie którzy nie umieją pływać...
...dziękuję za Waszą uwagę.

Wróżka wpatruje się w swoją czarodziejską kulę i mówi:
- Oj źle, źle! Mąż panią zdradza! Powinna go pani mieć stale na oku.
- Łatwo pani mówić! On jest pilotem samolotu.

Samolot pasażerski lecący z Warszawy do Tajlandii zbliża się do lotniska w Bangkoku. Stewardesa informuje pasażerów:
- Za chwilę wylądujemy w Bangkoku. Dziś temperatura powietrza wynosi 34 stopnie. Bangkok słynie z turystyki i pięknych kobiet. Panów informujemy, że 80 procent Tajek jest chorych na AIDS, a pozostałe 20 procent jest chorych na gruźlicę.
Dziadek, który nie dosłyszał ostatniego zdania, pyta siedzącego obok wnuczka:
- Co mówili?
- Mówili, żeby dziadek podrywał tylko te dziewczyny, które kaszlą.
Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu: "Skoro wszystko wysiadło, nic już nie działa, wysokościomierz nic nie pokazuje...."
Po pięciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: "Zamknij się, umieraj jak mężczyzna..."

Pierwszy lot wahadłowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
Columbus: Wieża Saragossa, tu Columbus. Czy mnie słyszysz"
Wieża Saragossa: Słyszę was bardzo wyraźnie. Jaki jest wasz sygnał wywoławczy"
Columbus: COLUMBUS
Wieża Saragossa: .....A na jakiej jesteście wysokości"...
Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero.....

Jeśli siedzisz w samolocie, a obok ciebie siedzi wkurzającycy i upierdliwy nie do wytrzymania pasażer (najlepiej jak to Amerykanin), to:
1. Cicho i spokojnie wyciągnij laptopa.
2. Włącz laptopa.
3. Upewnij się, że sąsiad siedzący obok widzi ekran monitora.
4. Zamknij oczy i odwróć głowę w stronę sufitu.
5. Kliknij ten link:
http://skocz.pl/wpodrozy

Źródło: forum www.lotnictwo.net.pl  - humor lotniczy oraz www.joemonster.pl