Samolotem pasażerskim leci psychiatra i grupa wariatów. Nagle w samolocie zepsuł się jeden z silników i maszyna zaczyna tracić na wysokości. Wszyscy kurczowo trzymają się skrzydeł spadającego samolotu. Nagle któryś z wariatów woła: - Niech któryś się puści, wtedy inni się uratują. - Ja to zrobię! - mówi psychiatra. - Brawo! - krzyknęli wariaci i zaczęli klaskać.