Przed wejściem do samolotu pasażer układa trzy sztuki bagażu przez obsługującą odloty panienką.
- Chciałbym wysłać jedną walizkę do Los Angeles, drugą do Hongkongu, a trzecią do Durban.
Panienka jest skonfundowana.
- To niemożliwe sir! Ten samolot odlatuje do Nowego Jorku.
- Jak to niemożliwe? Przecież, gdy ostatnio leciałem do Nowego Jorku, dokładnie tak zrobiliście!