listop2Lotnictwo jest wtedy silne, kiedy ma dobrych pilotów i dobre maszyny. Ale wtedy zaczyna być wielkie, kiedy ma swoją legendę... 1 listopada to dzień dla nas bardzo szczególny. Dzień, w którym z większym niż wcześniej zaangażowaniem podchodzimy do grobów tych, którzy odeszli od nas na zawsze. Traktujemy te inaczej niż przez cały rok.

 

 

Nie ograniczamy się tylko do sprzątnięcia spadłych liści. O wiele częściej zapalamy lampki, świeczki i znicze. Przy wybranych zaciągamy warty. Tego dnia czynimy wszystko, aby żadna mogiła nie została zapomniana.

 

Groby lotników... Gdzie ich nie ma ? Są na nizinie Mazowsza i Wielkopolski. Nie brakuje wśród Małopolskich wzgórz. Są pomiędzy jeziorami Pomorza i wydm nad Bałtykiem. Nie brakuje ich z dala od Ojczyzny, Polski. Odszukamy ich wśród zimnych fiordów Norwegii i przesypujących się piasków gorącej Afryki.

listop1

Trafimy na te pod błękitnym niebem Włoch i lazurowym Francji. Znajdziemy na równinach Belgii, a także w depresji Niderlandów. Natrafimy wśród błąkającej się mgły Wielkiej Brytanii. Nie zabraknie ich na pewno w śniegach mroźnej Syberii. Są wszędzie tam gdzie Polak ze śmiercią brał ślub.

 

Listopad, jedenasty miesiąc roku dla nas Polaków ma szczególną wymowę. Nie tylko dlatego, że się rozpoczyna Dniem Wszystkich Świętych. Ale także dlatego, ze właśnie w tym miesiącu Polska odzyskała niepodległość. Odzyskała po długiej, bo sto dwudziesto trzy letniej mrocznej nocy zaborów.

 

Z chwilą zakończenia pierwszej wojny światowej Polacy, którzy wcześniej służyli w armiach zaborczych, teraz zaczynali tworzyć podstawy do rozwoju własnego lotnictwa. Tego, którego symbolem wkrótce stała się biało – czerwona szachownica i szybujący żuraw. Różnorodność sprzętu, braki w niejednolitym programie nauczania, zły stan silników o płatowcach nie wspomnę to najczęstsza przyczyna wypadków lotniczych. Dlatego śmierć wśród spadkobierców Ikara zbierała bogate żniwo.

 

Ci wszyscy, którym dane było przeżyć ostatnią wojnę nie zawsze mogli liczyć na spokojną czytaj godziwą starość. Polska skryła się w nocy reżimu stalinowskiego. Ci którzy nie zginęli w powietrznym boju śmiercią lotnika, skazywano wyrokiem sądu najczęściej za zdradę Ojczyzny. Nie można przejść obojętnie tak, aby zapomnieć o tych, którzy w ten sposób stracili życie porucznik Śliwiński czy między innymi pułkownik Adamiecki, Jungraw i Ścibor.

 

Legendę piszą, tworzą ludzie. Nie zapominajmy o tym. Pamiętajmy o nich w ten bardzo szczególny Dzień Zaduszny. To oni tworzyli swoim życiem, które przerwała śmierć legendę polskich wojskowych i cywilnych skrzydeł.

 

Konrad RYDOŁOWSKI