Pitts_S2BW sercu malowniczo położonej Burgundii słynącej z produkcji wyśmienitych win i znanych na całym świecie winnic Chablis, Chambertin, Clos Vougeot, Musigny, La Romanee-Conti Pommard, Aloxe-Corton, Montrachet, Mersault  i Corton-Charlemagne 26 września odbył się Meeting Aérien à Dijon-Darois.

Tak, jak każdy koneser wina zna białą, przemysłową odmianę winorośli Chardonnay pochodzącą z okolic Chablis (regionu Burgundii), z których produkuję się najznakomitsze białe wina i szampana, tak miłośnicy lotnictwa wiedzą, że to w Dijon ma swoją bazę jedyny na świecie cywilny zespół akrobacyjny latający odrzutowcami – Breitling Jet Team. Biorąc pod uwagę moją sympatię dla tego zespołu wyprawa do serca Burgundii była tylko kwestią czasu…

 

EXTRA_SC

Extra SC - fot. Ernest Janczyk

 

Miasto Dijon ma bogate tradycje związane z lotnictwem, w tym roku obchodziło jego stulecie istnienia. Aeroklubu Côte d'Or organizujący Meeting Aérien à Dijon-Darois został utworzony w 1923 roku przy wojskowym lotnisku Longvic. W 1957 roku wraz z 200 członkami i 9 samolotami przeniósł się na lotnisko cywilne Darois. Od chwili utworzenia aeroklubu odrywa on bardzo istotną rolę w kształceniu młodych pilotów we Francji. Nie tylko tam, ale również w Europie znane jest powiedzenie, że w Toulouse produkuję się samoloty, ale to właśnie Dijon jest kuźnią młodych pilotów i talentów związanych z astronautyką. – Co roku organizujemy w aeroklubie dzień "otwartych drzwi", by umożliwić poznanie działalności aeroklubu, jego sekcji szybowcowej, samolotowej i akrobacyjnej, a wiosną każdego roku powitania nowego sezonu. Przychodzi mniej ludzi niż na Meeting Aérien, ten zazwyczaj odwiedza około 20 tysięcy widzów, ale stwarza możliwości kontaktu z przyszłymi pilotami – wyjaśnia Jean Wiacek, Prezes Aeroklubu Côte d'Or. Od 2007 roku Meeting Aérien współorganizowany jest przez stowarzyszenie InnovAero działające pod przewodnictwem Pascala Minard – burmistrza Darois oraz samych mieszkańców – dodaje pan Wiacek.

 

Do aeroklubu Côte d'Or dojechaliśmy tuż po godzinie 9.00. Na lotnisku trwały ostatnie przygotowania do pokazów, ustawianie barierek i samolotów na wystawie statycznej, przypinanie tablic informacyjnych. Przed 9.30 dotarliśmy do Domku Pilota, gdzie po odprawie pilotów odbyło się spotkanie organizatorów z dziennikarzami i spotterami. Po dokładnym omówieniu procedur bezpieczeństwa obowiązujących na lotnisku całą grupą wyruszyliśmy na płytę. Do godziny 12.30 mieliśmy możliwość fotografowania statyki, rozmów z pilotami, obsługą, a w hangarach można było obejrzeć wystawę fotograficzną oraz szybowce. Wśród prezentowanych na statyce eksponatów znalazły się samoloty pochodzące z okresu I i II wojny światowej, jak i ówczesne ultralajty.

 

statyka

Wystawa statyczna - fot. Ernest Janczyk

 

Na uwagę zasługuję fakt, że odległości pomiędzy poszczególnymi samolotami były na tyle duże, że dało się swobodnie je fotografować. Szczególnym zainteresowaniem spotterów cieszył się jeden z najsłynniejszych samolotów myśliwskich z okresu II wojny światowej Spitfire MKXIX oraz pochodzący z lat 30. XX wieku dwumiejscowy samolot szkolno-treningowy Boeing Sterman PT17, na co dzień stacjonujących w Aeroklubie. Z przyjemnością spotterzy gromadzili się wokół Stampe SV4 – szkolnego dwupłatowca zbudowanego na początku lat 30 w Antwerpii. Jeden z modeli tego samolotu (SV.4C) produkowany był po II wojnie światowej we Francji, i używany do treningu podstawowego przez francuskie lotnictwo wojskowe, a także przez aerokluby w lotnictwie cywilnym.

 

Zainteresowaniem fotografujących cieszył się także amerykański samolot treningowy z silnikiem tłokowym North American Trojan T28, który używany był przez wojska amerykańskie w latach 50. i 60. Ja z przyjemnością na dłużej zatrzymałam się przy brytyjskim myśliwcu Howker Sea Fury, który służył w marynarce do 1953 roku, czyli do czasu kiedy to wprowadzono pierwsze odrzutowce. Maszyna ta brała udział w wojnie w Korei, gdzie używano jej do ataków na cele naziemne, a znana jest z tego, że 9 sierpnia 1952 roku kpt. P.H.Carmichael z 800 Dywizjonu FAA zestrzelił myśliwiec odrzutowy Mig-15. Był to ostatni w historii przypadek zestrzelenia myśliwca odrzutowego przez samolot napędzany silnikiem tłokowym i jednocześnie jedyne zwycięstwo brytyjskiego lotnika używającego brytyjskiego samolotu w wojnie koreańskiej. Największym zainteresowaniem wśród fotografujących cieszyła się Extra 330 SC w charakterystycznym dla l’Armee de l’Air malowaniu.

 

Od godziny 13.30 rozpoczęły się loty, w powietrzu zaprezentowały się niemal wszystkie maszyny prezentowane na wystawie statycznej, a wśród nich Patroille Captens, na czele z liderem M. Maire-Shaw, Olivier Masurel – na co dzień instruktor akrobacji samolotowej w Aeroklubie Côte d'Or. Wspaniały pokaz kunsztu akrobacji dał Mistrz Świata w Akrobacji Samolotowej unlimited i tegoroczny Mistrz Europy - Renaud Ecalle, a spotkanie zakończył jak zwykle efektowny pokaz Breitling Jet Team. W tym roku w pokazie nie wziął udziału helikopter Żandarmerii, który tuż przed rozpoczęciem pokazów został wezwany na misję oraz Bronco, który nie mógł przybyć z powodu złych warunków atmosferycznych.


Jolanta Janczyk