Muzeum_RAFKrólewskie Siły Powietrzne – powstały po raz drugi 1 kwietnia 1918 r. Były wynikiem połączenia Królewskiego Korpusu Lotniczego z Lotniczą Służbą Królewskiej Marynarki Wojennej. Dowództwo nad nimi sprawowało Ministerstwo Lotnictwa. Te pierwsze wyszły z I wojny światowej bardzo osłabione. Z blisko 200 bojowych dywizjonów pozostało około 30. Te, które zostały przeszły do służby w koloniach. Ale z nich wyłączono kilka mogących stanowić obronę Wysp.

Doszło również do tego, że jak podają wybrane źródła, obronę tworzył jeden dywizjon samolotów. Jeżeli tak się miała sytuacja to istnienie RAF jako samodzielnego rodzaju sił zbrojnych było poważnie zagrożone. Siły lądowe i marynarka wojenna chętna była odzyskać dla siebie „pożyczone” jednostki. Do tego nie doszło.

 

Kto zagrażał Wielkiej Brytanii ? Ci którzy pozostali w koloniach. Bynajmniej nie przejawiali takiej aktywności. Zostawał więc przeciwnik po drugiej stronie Kanału. Był to Związek Radziecki ze swoją ideologią. Ale marsz na Zachód został powstrzymany przez Polaków w 1920 r. Pokonane przez wspólną koalicję z Francją, Niemcy. Nie oni byli brani pod uwagę. Raz, że zostali pobici. Dwa, że gdyby doszło do nowych działań na pewno okazaliby się sojusznikami. Z nimi byłoby po iść po drodze z Polakami gdyby Rosjanie zechcieli się odrodzić. Pozostał tylko jeden przeciwnik. Była nim, że trudno uwierzyć Francja. Ta była od wieków historycznym przeciwnikiem Wyspiarzy. Politycy i sztabowcy jednak wykluczali że atak może nastąpić z tego kierunku. Armée de L` Air reprezentowała wyższy poziom od RAF. To ogłoszona przez Rząd Jej Królewskiej Mości w 1923 r. doktryna wykluczyła jakiekolwiek zagrożenie w przeciągu najbliższych dziesięciu lat. Niemniej jednak wiele baz lotniczych z przeznaczeniem dla lotnictwa myśliwskiego zostało zlokalizowanych na południowym wybrzeżu. Miały bronić ( sic ) przed uderzeniem z Francji.

Realne zagrożenie pojawiło się prawie po 10 latach od podania do publicznej wiadomości wspomnianej wyżej doktryny. Świat w międzyczasie dopadł kryzys. Tylko dlatego, że rząd wspierał wysiłki rodaków jako uczestników zawodów lotniczych to Wielka Brytania była prawie niezagrożona jako producent silników lotniczych i rozwoju prac z zakresu aerodynamiki.

 

Sztabowcy RAF w czasie prowadzonych ćwiczeń zauważyli braki w przechwytywaniu bombowców przez własne myśliwce. Skąd się brała dominacja na polu walki bombowców. Taka w tamtym czasie obowiązywała teoria głoszona przez jednego ze światowych lotniczych strategów. Bombowce mogą być wykorzystywane równie dobrze do zdań strategicznych i odstraszających. No a te lecące od strony Niemiec muszą pokonać przestrzeń powietrzną Francji. Francja dysponuje odpowiednią ilością stanowisk obrony przeciwlotniczej. Jeżeli tak to jedyny korytarz powietrzny dla przeciwnika to Morze Północne. Bombowce będą pozbawione osłony myśliwskiej. Ponieważ nie ma myśliwca o tak dużym zasięgu sztabowcy zasypiali spokojnym snem. Spali tym mocniej, że nie brali pod uwagę kapitulacji Francji. Gdyby ta upadła to III Rzesza uzyskałaby dostęp do lotnisk nad Kanałem. Ale to nie jest możliwe. Jedyne co możliwe to co możliwe to zajęcie neutralnej Belgii i Holandii. Tylko, że wtedy czeka ich spotkanie z siłami sprzymierzonej z Wielką Brytanią Francji. Rezultatem tych przemyśleń w RAF znalazło się więcej maszyn bombowych niż myśliwskich.

 

Najwyższym organem odpowiadającym za dowodzenie w Królewskich Siłach Powietrznych i rozkazodawczym była Rada Lotnictwa z Ministrem Lotnictwa na czele. Radę tworzyli cywilni doradcy i politycy łącznie z generalicją RAF z szefem sztabu na czele .W rzeczywistości to szef sprawował władzę nad lotnictwem i pozostawał wiceprzewodniczącym wspomnianej Rady. Ministerstwo było podzielone na departamenty.

 

Królewskie Siły Powietrzne były podzielone na dowództwa odpowiadające za poszczególne rodzaje lotnictwa:

- Dowództwo Lotnictwa Myśliwskiego,

- Dowództwo Lotnictwa Bombowego,

- Dowództwo Lotnictwa Wybrzeża,

- Dowództwo Współpracy z Armią Lądową rozwiązane w 1943 r. a przekształcone w Second Tactical Air Force.

- Dowództwo Wyszkolenia Powietrznego,

- Dowództwo Wyszkolenia Technicznego,

- Dowództwo Zaopatrzenia,

- Dowództwo Balonów Zaporowych

 

Poza Wielką Brytanią znajdowały się Dowództwa Zamorskie. Między nimi znajdowało się Dowództwo Królewskich Sił Powietrznych Środkowego Wschodu. Podlegały jemu wszystkie jednostki i służby lotnicze skupione w akwenie Morza Śródziemnego.

Jednostką bojową był dywizjon. Dywizjony wewnątrz siebie miały różny skład. Dywizjon dzienny myśliwski składał się z 2 eskadr po 6 samolotów w każdej. Rezerwę dywizjonu stanowiły 4 maszyny. Dywizjon latał kluczami złożonymi z 2 – 3 samolotów, eskadrami złożonymi z 6 samolotów i całością złożoną z 12 samolotów. Stan osobowy wynosił 180 ludzi.

 

Nocny dywizjon w swojej strukturze był pierwotnie wzorowany na dziennym. Uległo to zmianie gdy się pojawiły nocne myśliwce Defiant. Załoga była złożona z dwóch ludzi: pilot i strzelec. Gdy te zostały wyparte przez dwusilnikowe mające radar i większe uzbrojenie stało się znów normalne że zwiększył się stan osobowy. Wynosił teraz blisko 350 lotników.

Dywizjon myśliwsko – rozpoznawczy nie różnił się za bardzo od myśliwskiego dywizjonu dziennego. Różnica to że zawierał 3 eskadry i poszerzoną sekcję foto. Stan osobowy sięgał powyżej 250 ludzi.

 

Według założeń sztabowych dywizjon na czas wojny powinien liczyć 16 – 18 samolotów i 34 pilotów. W praktyce wyglądało to tak, że liczył do 14 samolotów i 19 pilotów. Na chwilę przed Bitwą o Wielką Brytanię do walki było gotowych około 850 pilotów myśliwskich zgrupowanych w dywizjonach. Reszta z nich stanowiła rezerwę.

Tura operacyjna dla załóg myśliwskich wynosiła 200 godzin w lotach operacyjnych a w dywizjonach myśliwsko – rozpoznawczych 150 godzin. Lotnikom przysługiwał urlop wypoczynkowy w odpowiednim wymiarze. Mieli też zapewnioną stałą opiekę lekarską.

Stacja Lotnicza była bazą dla jednostek taktycznych. Mógł w niej stacjonować dywizjon albo kilka ( 1 – 4 ) jednego rodzaju lotnictwa. Stacje były operacyjne i szkolne. Na stacjach szkolnych zwykle bazował jeden dywizjon bojowy. Stacja szkolna jak mówi już sama nazwa była placówką odpowiedzialną za prowadzenie szkolenia.

 

Dowódcą stacji był starszy oficer Królewskich Sił Powietrznych. Był przełożonym dla wszystkich jednostek które bazowały na stacji. Odpowiadał za odprawy przed lotami bojowymi a po nich za raporty załóg. Miał do tego celu swój sztab. Ten przekazywał do niego meldunki, które opiniował i po wyciągnięciu wniosków miał obowiązek przekazać wyżej do dowództwa grupy. Starszy oficer Królewskich Sił Powietrznych był w stopniu wing commandera albo group captaina.

Dywizjony jak i stanowiska dowodzenia miały swój kryptonim radiowy. Piloci dodatkowo mieli swój stały numer. Dowódca zwykle latał jako 14, eskadra A miała numery nieparzyste od 15 wzwyż a B eskadra numery parzyste wzwyż. Klucze miały oznaczenie kolorami. Łączność radiowa odbywała się w języku angielskim. Po przybyciu Polaków uczyniono wyjątek. Polski nawigator naprowadzania w wyjątkowych sytuacjach używał języka polskiego do polskich załóg.

 

Konrad RYDOŁOWSKI