23Jubileuszowy XV Międzynarodowy Piknik w Góraszce już za nami. Przez dwa dni, od porannych godzin, aż do zmroku, mieliśmy możliwość podziwiać popisy i zmagania pilotów w powietrzu, pokazy zabytkowych samolotów, jak i wystawy oraz konkursy naziemne związane z tematyką lotniczą. Piknik ten skupił zarówno lotników, pasjonatów lotnictwa jak i rodziny z dziećmi. Każdy mógł znaleźć dla siebie coś interesującego.Niewątpliwie największą  atrakcją był przelot myśliwca F-16.

 

 

 

 

21

 

W tym roku gościliśmy dwie grupy akrobacyjne: czeski „The Flying Bulls Aerobatic Team” oraz łotewski „Baltic Bees”. Był to już drugi pokaz czeskiej grupy w Polsce. Wcześniej zaprezentowali się 6 lat temu również na pikniku w podwarszawskiej Góraszce. W tym roku pokazali liczne figury akrobacyjne, nie zabrakło beczek, pętli korkociągów, rozet, mijanek, lotów odwróconych niskich low-passów oraz figury z której słyną owe latające byki - lustrzanki. Grupa, korzysta obecnie z czterech samolotów typu Zlin 50 LX. Co charakterystyczne dla nich? To, że od 2002 roku pilotem prowadzącym całą zsynchronizowaną grupę jest kobieta, Radka Machova. Grupa zapewniła nam kilkanaście minut wspaniałych emocji.

Drugim akrobacyjnym zespołem był łotewski Baltic Bees. Łotysze korzystają z samolotów odrzutowych typu L-39 Albatros. W Góraszce podziwiać mogliśmy trzy maszyny tego typu. Piloci zafundowali publice wspaniały pokaz, wspólnie zsynchronizowane przeloty, beczki oraz charakterystyczną potrójną pętlę. Pod koniec pokazu, oglądać mogliśmy wspaniałe solo jednego z pilotów.

 

Oprócz zespołów, mogliśmy również oglądać akrobacyjnych solistów. Pierwszym z nich był Mistrz Jerzy Makula, wykonujący podniebne akrobacje, na szybowcu Mdm Fox Solo, dał popis na skalę mistrza świata.

 

Kolejnym pilotem akrobacyjnym był Robert Kowalik, latający na samolocie Extra 300L, jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych samolotów "większych przeciążeń" na świecie. Także on pokazał on szereg ciekawych i zapierających dech w piersiach akrobacji. Beczki, korkociągi, ranwersy, low passy, loty na żyletkę, to część figur zaprezentowanych przez Roberta.

 

 

Lim-2

 

Na pokazach nie mogło oczywiście zabraknąć huków silników odrzutowych. Publika gromkimi brawami powitała długo wyczekiwany samolot SBLim-2. I choć posiada bogatą historię, jest obecnie jedynym latającym w Europie. Został on wyremontowany przez Fundację Polskie Orły. Samolot pochodzi z roku 1955.

Wielu pasjonatów lotnictwa, patrzyło na ten samolot „z łezką w oku”. Sentymentalny powrót do przeszłości był ubogacony komentarzami gen. Mirosława Hermaszewskiego. - Ten samolot dał mi skrzydła - wspominał dęblińskie czasy Pierwszy Polski Kosmonauta. On sam uczył się latać na tym typie. Opowiadał, jak przyjaznym samolotem jest ten typ Lim-a.

Maszynę podczas pikniku pilotował Sławomir Hetman, to on ukazał nam możliwośći lotne samolotu, ciasne zakręty, beczki, ósemki, pętle oraz niskie przeloty. To jemu powierzone było także zadanie oficjalnego pierwszego przedstawienia maszyny po tylu latach. Po kilkunastu minutach Lim-2 odleciał do Modlina.

 

Góraszka 2010

 

Kolejnym odrzutowcem była TS-11 Iskra, za której sterami zasiadał także Sławomir Hetman.

Samolot ten, równie sentymentalny dla lotników, w całości zbudowany w Polsce, został również wyremontowany i dopuszczony do użytku. Podobnie jak w Limie - 2 , okres odbudowy trwał około 3 lat. Jako, iż „Iskra” zarejestrowana jest jako samolot specjalny, nie ma możliwości do akrobacji. Pilot pokazał jednak serię ciasnych zakrętów oraz niskich przelotów.

 

Na pikniku nie zabrakło oczywiście gości z Sił Powietrznych. W sobotę publiczność podziwiała Mig'a-29 z 41 eskadry lotnictwa taktycznego w Malborku pilotowanego przez kpt. pil. Mariusza Wiączkowskiego. Mig na pełnej mocy wykonał dwa kręgi nad lotniskiem, gdzie rozlegl się potężny huk silników. Po kilku minutach odrzutowiec powrócił do bazy macierzystej w Malborku.

 

 

Góraszka 2010 - F 16

 

Drugiego dnia mogliśmy podziwiać amerykański F-16 z 32 Bazy Lotnictwa Taktycznego, znany na całym świecie odrzutowiec bojowy. Wykonał on przelot na "dopalaczach", podczas którego mogliśmy podziwiać ciekawe zjawisko odrywania się strug powietrza od kadłuba samolotu, podobnie jak w sobotę na publice wywarł wrażenie bardzo głośny huk silnika. Po przelocie, nasz "Jastrząb" zniknął, znad Góraszkowego nieba, powracając do Łasku. Maszynę pilotował kpt. pil. Przemysław Struj.

 

W niedzielę, przelot, a właściwie tzw. „go around” wykonał Embraer 170 Polskich Linii Lotniczych LOT. Był to niezapowiedziany gość, wykonywał on normalny lot z Rzeszowa do Warszawy, oczywiście za uzgodnieniem z wieżą i Urzędem Lotnictwa Cywilnego, Embrarer mógł wlecieć w przestrzeń pokazów, i zrobić niski przelot, w formie niespodzianki dla uczestników pikniku. Pasażerowie lotu przy wsiadaniu do maszyny nie wiedzieli jeszcze, że będą atrakcją pikniku w Góraszce. Piloci wykonali przelot z wysuniętym podwoziem i klapami, a więc w formacji do lądowania, po pokazie kontynuowali lot na warszawskie Okęcie.

 

 

Góraszka 2010

 

Na góraszkowym niebie nie mogło zabraknąć akcentu samolotów wojskowych II Wojny Światowej.

Gościliśmy samoloty, które "zrobiły swoje" w Bitwie o Anglię mianowicie - Hurricane i Spitfire.

Samoloty te ukazały nam się ze swoich bojowych stron, pokazały również serię szybkich przelotów, ciasnych zakrętów, wszystko to co niegdyś wrogowie oglądali z niepokojem, my mogliśmy oglądać ze spokojem oraz emocjami. Samoloty te znane są na całym świecie, to ikony lotnictwa wojskowego.

 

Dźwięk śmigieł przecinających powietrze, użyczały nam jescze takie maszyny jak :

 

  • RWD-5R czyli sławna replika samolotu, którym w 1933 roku Stanisław Skarżyński przeleciał przez Atlantyk, jego rejestracja to sławne SP-LOT.
  • Jak-18, ciemnozielony SP-YYY, za którego sterami był Sławomir Karolak, ukazał nam kilka przelotów, oraz wolne podejścia, przedstawiając publice całokoształt Jakowlewa.
  • Ts-8 Bies, zaprojektowany przez Tadeusza Sołtyka, produkowany do lat 60tych. Pilot przedstawił również tę maszynę z jak najlepszej strony, w formacjach zarówno do lądowania jak i szybkich przelotów.
  • PZL 101 Gawron, ukazując swoje możliwości, do wolnych przelotów, jak i szybkiego wznoszenia.
  • An-2, popularny dwupłatowy "Antek" trasportujący skoczków, oraz turystów.
  • PZL 104 Wilga , jako holownik oraz, turystyczny, do lotów widokowych
  • Piper L4 Grasshopper. To wojskowa wersja Pipera Cuba wykorzystywana do lotów z obserwatorami artylerii na pokładzie.

 

Podziwiać mogliśmy również kadrę nowoczesnego General Aviation:

  • Samolotami które wystąpiły były polskie AT3, samoloty szkoleniowe, z których korzysta również linia Air France. Zrobiły one również pokaz zwany "3AT3".
  • Oprócz tego od czasu do czasu w powietrzu ukazywały się Zliny: -142( SP-RED), -143(SP-ATX), drugi z pozwoleniem do akrobacji, zaprezentował więc nam na góraszkowym niebie podstawowe figury akrobacyjne.
  • Na stojance stał również Piper oraz Tecnam łódzkiej szkoły Bartolini Air

 

Fani wirników rónież mogli znaleźć coś dla siebie:

  • Mogliśmy oglądać takie szybowce jak Bell 407, SH-2G, Robinson a właściwie Błękitny TVN oraz Eurocopter EC135, udzielający się w akcji ratowniczej.
  • Podczas pikniku oglądać my również skoki skoczków spadochronowych, tworzących rozmaite figury.
  • Oprócz tego na uczestników na ziemi czekały rozmaite wystawy i konkursy, z nagrodami, swoje stanowiska miały zarówno szkoły lotnicze z całego kraju, jak i sprzedawcy kosmetyków, na dzieci czekało duże wesołe miasteczko.
  • Każdy mógł znaleźć dla siebie coś ciekawego.

 

Za udział w pikniku zebranym podziękował Zbigniew Niemczycki, prezes Fundacji Polskie Orły.

 

Tekst i foto Patryk Bińkowski