Aeroprakt22L2_05550_maleW cieniu polskiej tragedii lotniczej w Smoleńsku, w niemieckim Friedrichshafen 11 kwietnia zakończyły się targi lotnicze General Aviation - AERO Friedrichshafen. Jak co roku targi cieszyły się sporym zainteresowaniem odwiedzających, co dodatkowo zwiazane było z ładną pogodą. Czy jednak trafną okazała się decyzja organizowania targów co roku? Czy wśród odwiedzających znaleźli się też potencjalni nabywcy maszyn latających?
{youtube}SkVeuz5JPJI{/youtube}

Targi rozpoczęły się w czwartek 8 kwietnia. Wtedy właśnie był czas dla nawiązywania kontaktów typowo biznesowych. Dwa dni później w sobotę rano odbyła się zaś zapowiadana wcześniej konferencja Stowarzyszenia Pilotów i Właścicieli Samolotów (AOPA). Wzięło w niej udział ścisłe kierownictwo organizacji, na czele z prezesem Craigiem Fullerem. Dyskutowano m.in. o kwestiach braku dostępności paliwa 100LL w niektórych krajach, ale też o egzaminach na licencje narodowe. Zwrócono uwagę na wprowadzenie szkolenie z używania glass cockpitów i to już w trakcie kursów do licencji PPL(A).

Polskim akcentem pokazów powietrznych w tym roku była „Orka”, konstrukcja zbudowana w Zakładach Lotniczych Margański&Mysłowski z Bielska-Białej, niestety w tym roku prezentowana w dość odległym dla zwiedzających miejscu. Dużym zainteresowaniem Aero Friedrichshafen cieszyły się także pozostałe polskie firmy. Solaria Group Aviation & Wind zaprezentowała w Niemczech samolot retro Luscomble Phantom II.
Aeroprakt22L2_05558
Aeroprakt 22L - fot. Janusz Grzywa

Krakowska firma Profi Polska wystawiła maszynę kategorii ultra light - Aeroprakt 22L oraz latającą łódkę - Super Petrel. Był także "Aero-Kros", Franklin Aircraft Engines Sp.z o.o., ALLSTAR PZL Glider Sp. z o.o., 3Xtrim Aircraft Factory. Także Pan Grzegorz Peszke zaprezentował jeden z kilku zbudowanych przez siebie samolotów GPOne.

Niesłabnącym zainteresowaniem odwiedzających cieszyły się, podobnie jak w roku ubiegłym, licznie wystawione symulatory lotów. W sobotnie i niedzielne południe nad lotniskiem odbył się dwugodzinny blok pokazów dynamicznych. Prezentowały się tam zarówno konstrukcje wystawiane na targach, jak też inne maszyny, także akrobacyjne.
EmbraerPhenom100i300_05596
Embraer Phenom100i300 - fot. Janusz Grzywa
Wśród wystawców, jak co roku, nie zabrakło najważniejszych organizacji lotniczych. Eurocontorl, EASA, czy AOPA, te nazwy znają wszyscy piloci. Oprócz kilku hangarów, w których wystawcy prezentowali swoje maszyny, spora ich część znajdowała się na zewnątrz na wystawie statycznej.  Były odrzutowce biznesowe, sportowe samoloty, ale też szybowce, motoszybowce, i śmigłowce. - Wystawionych było naprawdę wiele interesujacych rzeczy, jak pierwsze samoloty napędzane silnikiem elektrycznym, czy dmuchane skrzydła. Wystawiono także kilka typów nowej niemieckiej kategorii nie wymagającej certyfikatów do 120kg - komentują uczestnicy targów Aero Friedrichshafen.

Niemieckie targi Aero Friedrichshafen według organizatorów wciąż "umacniają swoją pozycje na światowej mapie imprez tego typu". Wzrosła bowiem liczba wystawców z zagranicy. To prawie 45% wszystkich wystawców. Nie zabrakło jednak sprzecznych opinii, iż w związku z trwającym kryzysem w branży ogólna liczba podmiotów uczestniczących w imprezie jest mniejsza niż rok temu.
SuperPetrelLS_05583
SuperPetre lLS - fot. Janusz Grzywa
Od ubiegłego roku wprowadzono system targów corocznych AERO. Czescy wystawcy zrzeszeni w LAA uważają, iż decyzja ta nie była zbyt trafna. - Zmiany w samolotach występują średnio co 2 lata. Co można więc pokazywać co roku? - pytają retorycznie. Faktem jest, iż spadła sprzedaż samolotów. Również ceny za stoiska na targach są niemałe. Powstało też sporo podobnych - konkurencyjnych imprez. Czyżby swoisty czeski bojkot imprezy?
Po pierwszych dwóch dniach nie zawarto jeszcze żadnych spektakularnych umów.  Przedstawiciel czeskiej LAA twierdzi, że według jego szacunków "odwiedzajacych było mniej niż w poprzednich latach, a hale wystawowe były zapelnione tak, aby w nich coś było". Wystaw i targów na świecie jest coraz więcej, zaś producentów liczba pozostaje taka sama jest tak samo, albo i mniejsza. Także jego opinia jest taka, że  cykl dwuroczny jest bardziej pasujacy do tego typu imprez.
GPOne_GrzegorzPeszke_05564
GPOne - Grzegorz Peszke - fot. Janusz Grzywa
Niewątpliwie tematem rozmów numer jeden wśród wystawców w sobotę rano stała się katastrofa polskiego rządowego Tu-154M. - O katastrofie kilka minut po godzinie 9.00 poinformował mnie telefonicznie przyjaciel z Finlandii. Potem potwierdził, że nikt nie przeżył. Potem były telefony i SMSy z Polski. Wielkie niedowierzanie, szok - to były nasze pierwsze reakcje. Natomiast bardzo ciepło zareagowali zagraniczni wystawcy, którzy gdy tylko dowiedzieli się o katastrofie podchodzili, składali kondolencje. Widać w nich było takie zwykłe ludzkie współczucie - wspomina Janusz Grzywa, właściciel firmy Profi Polska, która na targach prezentowała samolot Aeroprakt 22L (polski dystrybutor samolotu).
{youtube}OzY1URVbRIk{/youtube}
Przyszłoroczne targi Aero Friedrichshafen odbędą się w dniach od 14 do 17 kwietnia.
Joanna Walczak