"Chciałbym mieć czas na loty turystyczne po Europie swoim ZODIAKIEM!"
Tak w odpowiedzi na pytanie, co chciałby jeszcze zrealizować w swej lotniczej pasji, w rozmowie z dziennikarzem naszego portalu pisał Lech Szutowski, który wczoraj w godzinach popołudniowych zginął w katastrofie lotniczej w okolicach miejscowości Kiełp k/Chełmna. Jego samolot klasy special Zenair CH-601 Zodiac o numerach SP-YLS z nieustalonych dotąd przyczyn spadł na pola uprawne. Dwumiejscowy samolot leciał z Poznania do Chełmna. Maszyna rozbiła się zaledwie kilka kilometrów od celu podróży na obszarze niezabudowanym. Pilot zdąrzył zgłosić wieży podejście do lądowania. Potem łączność się urwała. Do wypadku doszło podczas manewru lądowania. Lech Szutowski był pilotem z 50-letnią praktyką lotniczą, był pilotem instruktorem samolotowym i szybowcowym (Złota Odznaka Szybowcowa z trzema diamentami).

Latał na różnych typach szybowców i samolotów, w tym na samolotach odrzutowych i o zmiennej geometrii skrzydeł. Był egzaminatorem Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej, autorem popularnych publikacji, materiałów dydaktycznych i przewodników o tematyce lotniczej, a także członkiem zarządu KTL AOPA.

Długi czas związany był z Aeroklubem Poznańskim jako jego vice prezes, przez jakiś czas także dyrektor. Współpracował także z Jerzym Domiczem w firmie Aerotechnika, a także "Aero-Startem" na Żernikach, gdzie był szefem wyszkolenia. Był także instruktorem w ośrodku Lotniczym Adriana.
Z pewnością każdy pilot w swej bibliotece posiada książki z niebieską okładką, to właśnie m.in. jego dzieło: "Podręcznik Pilota Samolotowego","Poradnik Pilota Samolotowego", "Budowa i Pilotaż Samolotów Lekkich", "Album Szkolenia Lotniczego". W Polsce są one podstawą szkoleń lotniczych.

Lech Szutowski miał 69 lat.

Przypominamy ostatnią rozmowę z Panem Lechem Szutowskim:

Jest Pan pilotem instruktorem samolotowym i szybowcowym I klasy. Dojście do tak wysokiej pozycji w lotnictwie cywilnym, ale także wojskowym, wymagało potężnej pracy z Pana strony?

Dobrze jest połączyć hobby z pracą zawodową. Pilotom czasem się to udaje. Mnie się udało.

Jak i kiedy rozpoczęła się Pana przygoda z lotnictwem? Czy jest ono jedyną Pana pasją?
To był rok 1956 lektura Skrzydła i Motor. Potem były modele, spadochrony, szybowce, w końcu samoloty do naddźwiękowych włącznie.

Ponad 7000 godzin w powietrzu... blisko 50 lat praktyki lotniczej... Nie każdy może się poszczycić takim doświadczeniem. Patrząc z perspektywy czasu, co chciałby jeszcze zrealizować w swej lotniczej pasji?
Chciałbym mieć czas na loty turystyczne po Europie swoim ZODIAKIEM!

Jaka była Pana intencja w powstanie serii AVIA TEST. Dotychczas ukazały się przecież cztery całkiem spore objętościowo i wyczerpujące merytorycznie książki: "Budowa i pilotaż samolotów lekkich. Przewodnik pilota i instruktora", "Podręcznik pilota samolotowego", "Poradnik pilota samolotowego" oraz "Meteorologia dla pilota samolotowego" Piotra Szewczaka.
Pomyślałem, że w Polsce brak jest literatury na szkolenia. I tak to się właśnie zaczęło.

Jest Pan egzaminatorem lotów praktycznych Lotniczej Komisji Egzaminacyjnej. Jak obecnie wyglądają takie egzaminy?
Wymagania rosną. Trzeba umieć to, co jest przedmiotem egzaminu!! Uważam, że niewymagający egzaminator robi krzywdę pilotowi, a czasem jego rodzinie kolegom ...

***

Joanna Walczak