Praktycznie od samego początku rozwoju lotnictwa jednym z nieodzownych instrumentów lotniczych na pokładzie samolotu był zegarek.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Praktycznie od samego początku rozwoju lotnictwa jednym z nieodzownych instrumentów lotniczych na pokładzie samolotu był zegarek. Był on niezbędny nie tylko do określania czasu, ale również do celów nawigacji czy choćby przeliczeń ilości pozostałego paliwa.

Swoje własne zegarki projektowali tacy pionierzy lotnictwa jak Charles A. Lindbergh czy Amelia Erthart. Obydwoje wspólnie z firmą Longines przygotowali swoje własne zegarki. Zegarki te towarzyszyły im w ich samotnych przelotach nad Atlantykiem. Obecnie, najbardziej rozpoznawalne, klasyczne zegarki lotnicze pojawiły się w latach 30 i 40 ubiegłego wieku. Były to zegarki produkowane na zlecenie wojskowych sił powietrznych. Zegarki te stanowiły część wyposażenia każdego ówczesnego pilota wojskowego.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Prawie każda armia zlecała produkcję tego typu zegarków dla swoich pilotów. Dwa z nich stały się najbardziej rozpoznawalne, niemalże kultowe. Są to produkowane dla RAF’u zegarki typu „MARK” oraz dla Luftwaffe typu „B-Uhr”. Głównymi dostawcami tego typu zegarków były takie marki jak: IWC, A.Lange & Shone, Omega, Laco, Stowa, Wampe i kilka innych. Każdy z tych zegarków przechodził bardzo restrykcyjne kontrole jakości i posiadał odpowiedni wojskowy certyfikat dopuszczający go do użytku. Z racji ich bojowego zastosowania zegarki musiały być w 100% niezawodne. O tym, jak dużą uwagę przykładano do jakości i trwałości, może świadczyć fakt zastosowania nitów wzmacniających na paskach, co miało zapewnić im odpowiednią trwałość. Zegarki te były wykonywane wg. ściśle ustalonych przez wojsko zasad i założeń.

Oba typy zegarków pełniły przede wszystkim rolę zegarków nawigacyjnych, dzięki którym piloci mogli w sposób precyzyjny określać czas przelotu. Ze względu na wymóg czytelności wskazań, zegarki te charakteryzowały się dużą, dochodzącą nawet do 55 mm kopertą, w której osadzona była matowa czarna tarcza z białymi indeksami. Wskazówki i indeksy pokryte były warstwą farby luminescencyjnej, co dawało możliwość odczytu wskazań zarówno w dzień jak i w nocy. Każda koperta musiał być antmagnetyczna, a mechanizmy antywstrząsowe. Jako, że potrzeba jest matką wynalazku piloci dla swoich zegarków stworzyli bardzo ciekawe udogodnienie. Stworzyli przedłużane paski, które umożliwiały im zakładanie ich na rękawy kurtek lotniczych lub kombinezonów. Dzięki temu mieli łatwy i szybki dostęp do zegarka. Początkowo paski te wykonywali sami, metodami chałupniczymi lub poprzez połączenie dwóch sztuk. Dość szybko potrzebę tą zauważyli producenci i kolejne partie zegarków były już dostarczane na specjalnie przygotowanych, przedłużanych paskach.

 

 

 

 

 

 

Obecnie wysokiej jakości zegarki lotnicze typu „B-uhr”, które swoim stylem, rozmiarami i jakością wykończenia nawiązują do pierwowzorów oferuje niemiecka marka Steinhart Watches. Zegarki te w całości produkowane są w Szwajcarii, posiadają szwajcarskie, sprawdzone mechanizmy. Gwarancja obejmuje 24 miesiące. Zegarki oferowane są w kilku wersjach, w tym między innymi z funkcją chronografu (stopera). Tak samo jak w pierwowzorach wszystkie zegarki posiadają czytelne tarcze, wskazówki i indeksy pokryte warstwą superluminowy. Wymiary tych zegarków, to w zależności od modelu 44 mm lub 47 mm mierzone bez koronki. Całości dopełniają wspaniale wykonane paski skórzane.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pełną gamę, klasycznych lotniczych zegarków typu „B-uhr” mogą Państwo znaleźć na stronie internetowej polskiego dystrybutora marki Steinhart Watches:

 

www.steinhart-zegarki.pl

 

serdecznie zapraszam

Łukasz Prygiel