Wraz z zakończeniem I wojny światowej terytorium Palestyny znalazło się za pośrednictwem Ligi Narodów pod protektoratem brytyjskim. Na terenie tym planowano stworzenie siedziby narodu żydowskiego.

Zamierzenia te przed II wojną światową wywołały liczne, krwawe konflikty z miejscową ludnością arabską, która czuła się zagrożona tymi działaniami. Sytuacja ta doprowadziła do powstania syjonistycznych organizacji paramilitarnych, mających służyć ochronie Żydów. Prowadziły one również akcje terrorystyczne przede wszystkim przeciw brytyjskiej administracji Palestyny. Najważniejszą z tych organizacji była Hagana, wraz ze swoim elitarnym związkiem taktycznym Palmach. Jednak pierwsze zalążki izraelskiego lotnictwa wojskowego powstały wcześniej.

 

W połowie 1936 roku powstał Aviron- żydowskie linie lotnicze, które miały zapewniać komunikację między Jafą, Hajfą i Tyberiadą. Aviron operował na lekkich dwuosobowych, dwupłatowcach- Tiger Moth. Jeden z samolotów [1] został pozyskany dzięki staraniom Dawida Ben- Guriona [2]. W marcu 1938 roku linia otworzyła szkołę lotniczą w kibucu Afikim. Gdy kierownictwo powstałego w 1943 roku Palmachu zdecydowało się stworzyć korpus lotniczy Palavir, wysłano tam na szkolenie pierwszych trzech pilotów, którzy tymczasowo mieli służyć w Avironie. W połowie 1944 roku kolejnych sześciu członków Palmachu rozpoczęło przeszkolenie lotnicze. Do października 1947 roku Palavir otrzymał kolejne dwa Tiger Mothy. Od tej pory szkolenie było kontynuowane pod przykrywką Aeroklubu Palestyny [3]. Jednym z pilotów którzy przeszli szkolenie jeszcze w Afikim był Pinchas Ben-Porat, który od stycznia 1944 roku dowodził Palavirem.

 

Tymczasem skończyła się II wojna światowa- tragedia jaka dotknęła Żydów stała się poważnym argumentem w rękach organizacji syjonistycznych. Jednocześnie sytuacja w Palestynie stawała się napięta. Brytyjczycy zdecydowali się przekazać rozwiązanie tej kwestii Organizacji Narodów Zjednoczonych. 13 maja 1947 roku powołano do istnienia UNSCOP [4], która miała zająć się rozstrzygnięciem konfliktu arabsko- żydowskiego. Wynikiem prac komisji była uchwalona 29 listopada Rezolucja nr.181. Przewidywała ona stworzenie państwa żydowskiego w kształcie wybitnie utrudniającym jego obronę. Niemal natychmiast po ogłoszeniu treści rezolucji w Palestynie wybuchły walki między Żydami i Arabami.

 

W listopadzie 1947 roku Palavir został przekształcony w Sherut Avir [5], oficjalny już lotniczy związek taktyczny. Proces wchłaniania całej organizacji lotniczej Palmachu zakończył się w grudniu. 13 i 14 grudnia Sherut Avir przejął wszystkie samoloty Avironu poza jednym Dragon Rapidem [6]. Problemem żydowskiego lotnictwa pozostawała niewystarczająca ilość wykwalifikowanego personelu. W pełni przydatni mechanicy i piloci pochodzili głównie z brytyjskiego RAFu i Histadrutu [7], jednak ciężko było spośród nich wybrać osoby które nadadzą się na wyższe stanowiska w administracji wojskowej. Dawna baza szkoleniowa Avironu- Afikim została przeniesiona do Sde Dov, z którego izraelski samolot wykonał pierwsza misję bojową. Do 17 grudnia Sherut Avir wykonywał jedynie zadania rozpoznawcze i łącznikowe. Tego dnia Pichas Ben-Porat na samolocie polskiej produkcji RWD-13 przetransportował lekarza do kibucu Beit-Eszel. Tam dowiedział się o arabskim ataku na Nevatim, nakazał wymontować drzwi. Powstały w ten sposób otwór służył ochotnikowi który ostrzeliwał arabskie oddziały za pomocą zamontowanego wcześniej karabinu Bren, zrzucił on również kilka ręcznych granatów. Dzięki tej akcji Ben-Porat został uznany za pierwszego izraelskiego pilota wojskowego, a polski RWD-13 za pierwszy izraelski samolot „bojowy”.

 

foto 1. Izraelskie B - 17

 

 

Z czasem w innych lekkich samolotach wykorzystywanych przez Żydów zaczęto montować karabiny maszynowe. Jednak słabo wyszkoleni strzelcy pokładowi niejednokrotnie przypadkowo trafiali w elementy własnego samolotu. Coraz częściej również maszyny wracały podziurawione przez wrogie, lub własne oddziały naziemne. Kolejnym ulepszeniem było zastosowanie improwizowanych „bomb lotniczych” po 20 i 50 kilogramów. Nowe bomby były zrzucane przez jednego z członków załogi ręcznie. Skuteczność była zależna od wyczucia „bombardiera” i sprawności pilota, często ładunek wybuchał jeszcze w powietrzu lub po wbiciu się w ziemię. Intensyfikacja działań wymusiła zmianę struktury izraelskiego lotnictwa- w marcu 1948 roku na lotnisku Yavniel powstał Dywizjon Galilea (odpowiadający za północny obszar), a w kwietniu Dywizjon Negew- stacjonujący w Nir-Am (odpowiadający za południe). Pod koniec kwietnia brytyjskie Spitfirey z z 208. Dywizjonu RAF zaatakowały izraelskie znajdujące się w okolicy Jaffy. Pierwsza strata żydowskiego lotnictwa przyszła 10 maja- w wyniku wybuchu na pokładzie samolotu Norseman 200kilogramowej bomby zginęło 6 lotników. Równolegle z opisywanymi wydarzeniami trwała praca organizacyjna dzięki której lotnictwo miało dobrze przygotowaną strukturę, zaplecze logistyczne i sztab. Problemem stawał się natomiast sprzęt. Państwa arabskie zdołały nabyć pewne ilości dobrego sprzętu- Egipcjanie Spitfire i C-47 Dakota, Syryjczycy North American T-6 Texan [8], a Irakijczycy Avro Anson. Wobec tego dysproporcja jakościowa stawała się dla Żydów niebezpieczna.

 

Żydzi zdołali jednak rozwiązać problemy personalne. Wielką zasługę należy przypisać Mahalą- wolontariuszom, którzy postanowili wspomóc Izrael w walce o niepodległe państwo. Służyli oni zarówno jako piloci jak i bombardierzy, nawigatorzy, czy technicy naziemni.

Znaczna część z nich służyła w trakcie II wojny światowej. W przypadku lotnictwa ochotnicy pochodzili z 16 krajów, przede wszystkim USA, Kandy i Wielkiej Brytanii. Mahal stanowili poważne wzmocnienie zwłaszcza w służbie lotniczej- stanowili aż 70% jej składu. Z 607 lotników jacy przewinęli się przez Sherut Avir aż 414 było wolontariuszami, aż 168 brało udział w II wojnie światowej. Z 33 pilotów jacy zginęli w trakcie wojny o niepodległość 19 to Mahal, jak również sześciu z siedmiu którzy trafili do egipskiej niewoli.

Tymczasem 14 maja 1948 roku wygasnął brytyjski mandat, a Dawid Ben Gurion odczytał na posiedzeniu Rady Ludowej Deklarację Niepodległości. Następnego dnia rozpoczęła się arabska ofensywa, której częścią był atak egipskich Spitfireów na Jaffę i lotnisko Sde Dov, na którym zniszczono kilka lekkich samolotów. Jedna z arabskich maszyn została strącona ogniem z ziemi. Tymczasem armie Egiptu, Jordanii, Iraku i Syrii rozpoczęły atak. Na szczęście dla Żydów arabskim wojskom brakowało jednolitego dowodzenia. Przewaga jakościowa arabskiego lotnictwa zepchnęła Sherut Avir do działań nocnych, tylko wtedy lekkie izraelskie samoloty mogły operować nie narażając się zbytnio na zestrzelenie. Tylko w naprawdę alarmujących sytuacjach Żydzi startowali za dnia. Arabskie rajdy lotnicze okazały się skuteczne. Najbardziej efektywnym było bombardowanie dworca w Jaffie, wykonane przez egipskie C-47, które odbyło się 18 maja. W jego wyniku zginęły 42 osoby, a 100 zostało rannych. Po niecałych dwóch tygodniach dobra passa Egipcjan minęła. Jednak nie było w tym zasługi Żydów, a błąd samych Egipcjan. Mimo że brytyjski mandat wygasł, na lotnisku Ramad David nadal pozostawały samoloty RAFu. 22 maja pojawiły się tam egipskie Spitfire, pierwsza fala zniszczyła na ziemi dwa brytyjskie Spitfire osiem kolejnych uszkadzając. Kolejne arabskie maszyny zniszczyły Dakotę, w której zginęło 4 Brytyjczyków, tym razem odlatujące maszyny przechwyciły samoloty 208. Dywizjonu RAF, które zestrzeliły dwa egipskie Spitfire, kolejny padł łupem artylerii przeciwlotniczej. Ostatnia fala egipskiego ataku nie dotarła do celu ponownie została przechwycona prze 208. Dywizjon, po stracie dwóch maszyn wycofała się.

 

Izrael natomiast rozpoczął budowę własnych sił myśliwskich. Żydzi mieli problemy ze znalezieniem dostawców sprzętu wojskowego. Większość państw nie chciało się w żaden sposób angażować w bliskowschodni konflikt. Związek Radziecki miał nadzieję że lewicowe sympatie stronnictw syjonistycznych zaprocentują w przyszłości, jednocześnie nie chciano zniechęcić państw arabskich. Sowieci umożliwili jednak pozyskanie sprzętu z Czechosłowacji, gdzie Żydzi zamówili 25 myśliwców Avia S-199 [9]. Akcja przerzutu tych maszyn do Izraela otrzymała kryptonim „Operacja Balak”. Trwała ona trzy miesiące, pierwsza dostawa miała miejsce 20 maja. Oprócz S-199 do Izraela trafiły tony broni i amunicji. Samoloty transportowe startowały z lotniska Zatec by wylądować w opuszczonej przez RAF Tel Nof. 29 maja pierwsze cztery S-199 były już gotowe do akcji. Pierwotny plan przewidywał atak na główną egipską bazę lotniczą El-Arish, jednak Egipcjanie niepokojąco szybko zbliżali się do Jaffy. Stąd pierwszym zadaniem S-199 było zaatakowanie egipskich oddziałów. Misja została uznana za sukces- arabskie jednostki cofnęły się, jednak utracono pierwszego S-199, pilot zginął. Kolejnego dnia podczas ostrzeliwania Irackiej kolumny utracono kolejny myśliwiec, tym razem jednak pilot uratował się i przedostał przez linię wroga. 31 maja S-199 eskortowały Dragon Rapide [10] lecącego na bombardowanie jordańskich sił w Latrun. Tego samego dnia w godzinach nocnych formacja złożona z Bonanzy, Fairchilda Argusa i Dragon Rapide zbombardowała Amman.

Historycznym momentem dla izraelskiego lotnictwa wojskowego stał się dzień 7 czerwca 1948 roku. Wtedy to Mordechaj „Modi” Alon lecąc S-199, zestrzelił dwa egipskie C-47 lecące na bombardowanie Jaffy. Egipcjanie odgryźli się już następnego dnia strącając Argusa którego celem były arabskie okręty. Tego samego dnia doszło do pierwszego starcia myśliwców walczących ze sobą stron. Potyczka która miała miejsce na południe od Jaffy została rozstrzygnięta na korzyść Żydów- Gideon „Giddy” Lichtman zniszczył egipskiego Spitfire. Ostatnią znaczącą akcją izraelskiego lotnictwa na pierwszym etapie walk było nocne bombardowanie Damaszku, wykonane przez C-47 z 10 na 11 czerwca. ONZ ogłosiło 28-dniowe zawieszenie broni. Pierwsza faza wojny odznaczała się wyraźną przewagą lotniczą sił arabskich, jednak wprowadzenie S-199 nieco wyrównało proporcje.

 

Czas zawieszenia broni był wykorzystywany przez obie strony do pozyskania nowego sprzętu. Egipcjanie zakupili włoskie Fiaty G.55 i Macchi MC205V oraz dwa Sterlingi. Skonfiskowali również myśliwiec Hawker Fury, który przyleciał do Egiptu na kampanię promocyjną. Tymczasem Izrael kupował wszystko co było w stanie latać. Łącznie zakupiono 30 różnych typów maszyn. Część z nich nigdy nie dotarła do Izraela, inne nie zdążyły przybyć przed końcem wojny. Jednak te samoloty które trafiły na miejsce miały znacząco wpłynąć na dalsze losy wojny. Znowu zasadniczą rolę spełniły dostawy z Czechosłowacji. W ramach operacji Velveta 1 i 2 Żydzi otrzymali myśliwce Spitfire Mk.IX. Samoloty które trafiły po II wojnie światowej do Czechosłowacji różnymi drogami dostarczano do Izraela. Część z nich przemalowana na barwy jugosłowiańskie startowała z Kunovic i lądowała w Niksiću, by po zatankowaniu lecieć dalej. Równie ważne samoloty bombowe B-17, oficjalnie zostały zakupione do celów cywilnych. Przez Amerykę Południową i Czechosłowację dostały one się do Izraela, zasadniczo podnosząc jego możliwości bojowe. W czasie rozejmu ulepszono również strukturę lotnictwa. Myśliwce zostały skupione w 101. Dywizjonie, który przeniósł się z Tel Nof do Hertzeliya. W Ramat David sformowano 103. Dywizjon- jednostkę transportową z samolotami C-47 w składzie. Cięższe transportowce- C-46 Commando, C-54 Skymaster i C-69 Constelation przydzielono do Dowództwa Transportu Powietrznego w Tel Nof. Dywizjony Galilea i Negew zastąpiono dywizjonami 1.,2. i 3.. Tel Nof pozostał bazą dla Norsemanów, które trafiły do 35. Dywizjonu. Ciężkie bombowce B-17 rozlokowano w bazującym w Ramat David 69. Dywizjonie.

 

foto 2. Izraelskie Spitfire eskortujące B-17

 

 

Po wznowieniu walk siły lądowe Izraela przejęły inicjatywę. Jednak dla oddziałów lotniczych inauguracja okazała się mniej szczęśliwa. 9 lipca S-199 miały zaatakować El-Arish, jednak jeden z samolotów rozbił się podczas startu [11], pozostali piloci nie zlokalizowali celu w związku z czym ostrzelali cele (głównie cywilne) w Gazie. Jeden z S-199 zaginął w trakcie powrotu. Następnego dnia para S-199 miała przechwycić syryjskie T-6, nie odnotowano zestrzeleń, co więcej stracono kolejną maszynę. 15 lipca miały przylecieć B-17, początkowo planowano że w drodze wszystkie maszyny zbombardują Kair. Jednak tylko jedna miała kompletne wyposażenie, w tym tlenowe, więc jedynie ona poleciała nad Kair. Pozostałym dwóm Latającym Fortecą przyznano cele, które uznawano za łatwiejsze: El-Arish i Gazę. Bomby które spadły na Kair pochłonęły 100 ofiar, podczas gdy pozostałe B-17 nie zlokalizowały celów, co więcej zostały ostrzelane. 18 lipca swoje trzecie zwycięstwo odniósł Modi Alon. Było ono o tyle znaczące że na pokładzie zestrzelonego Spitfire zginął egipski Wing Commander Janzuri. Działania ponownie zostały przerwane przez zawieszenie broni ogłoszone przez ONZ- tym razem było ono bezterminowe. W jego trakcie do Izraela dotarły cztery Beaufightery i trzy Spitfire, kolejne dwa zostały zrekonstruowane z egipskich wraków. Najpoważniejszą akcją lotniczą rozejmu było stworzenie przez Dowództwo Transportu Powietrznego mostu lotniczego z oddziałami odciętymi w Negew. C-46, C-47 i C-54 wykonały 417 lotów w tą i z powrotem. W ich trakcie 1911 osób i 2224 tony ładunków trafiło do Negew, a 2171 tony ładunku i 3187 osób trafiło na północ.

 

15 października Żydzi podjęli ofensywę mającą na celu przełamanie oblężenia Negew. Tego dnia dwa Beaufightery eskortowane przez trzy Spitfire zaatakowały z sukcesem lotnisko El-Arish. Rankiem następnego dnia Rudy Augarten lecąc S-199 zestrzelił egipskiego Spitfire. Jednak już wkrótce Żydzi ponieśli dotkliwe straty, zestrzelony został S-199, w którym zginął Leon Frankel, a kolejny tego typu samolot rozbił się przy lądowaniu, znajdujący się na pokładzie, zasłużony Modi Alon również poniósł śmierć. Tymczasem Izraelowi udało się pozyskać myśliwce P-51 Mustang. Sprzedającym była Szwecja jeden z największych użytkowników tych maszyn. Żydzi pozyskali 25 samolotów tego typu, jednak przed końcem wojny o niepodległość zdążyły przybyć jedynie dwie sztuki. P-51 zadebiutowały w Izraelu 18 października, kiedy to Giddy Lichtman wykonując zadanie rozpoznawcze napotkał na pojedynczego egipskiego Furry, nic nie mógł jednak zrobić ponieważ jego karabiny były nienaładowane. Dwa dni później utracono Beaufightera, który przyziemił za liniami wroga, członkowie załogi trafili do niewoli. Jednak dotychczasowe akcje przyniosły skutek i oblężenie Negew zostało przełamane.

21 października Rudy Augarden zgłosił zestrzelenie „Fiata” [12], realnie udało mu się zniszczyć Spitfire. Izraelska armia czyniła kolejne postępy, następny tydzień wyróżniał się szczególną lotniczą aktywnością obu stron. Żydzi wykonali w tym czasie 230 lotów zrzucając 151 ton bomb. Przewaga w powietrzu również zaczęła przechodzić na korzyść Izraela, choć niemal do końca wojny nie osiągnął on absolutnej dominacji. Równolegle trwały walki z lokalnymi arabskimi siłami na północy, front ten był znacznie mniej aktywny stąd wykonano na nim jedynie 34 loty zrzucając 27 ton bomb. Egipcjanie próbowali dostarczać drogą powietrzną zaopatrzenie dla oddziałów zamkniętych w tzw.”kieszeni Al-Faluja”, która powstała w wyniku ofensywy która zakończyła oblężenie Negew. Jednak Egipcjanie wykorzystywali w tym celu jedynie niewielkie zasobniki podwieszone pod Spitfireami, więc efektywność tych działań była niewielka. 4 października para P-51 zaatakowała egipskiego C-47, który następnie rozbił się podczas lądowania [13]. Dwa tygodnie później lecąc Spitfire Augarden podwyższył swoje konto zestrzeleń, zwyciężając egipski samolot tego samego typu. Po trzech dniach Wayne Peake za sterami P-51 przechwycił brytyjskiego Mosquito wykonującego rozpoznanie i zestrzelił go.

 

Ostatnia izraelska ofensywa rozpoczęła się 22 grudnia, Żydzi wkroczyli na Półwysep Synaj. Izraelskie lotnictwo wykonywało ataki na Półwyspie, w „kieszeni Al-Faluja” i na lotnisko El-Arish. Nowo pozyskane przez Żydów T-6 zostały wykorzystane jako bombowce nurkujące, uzyskując jeszcze lepsze wyniki niż ten sam typ samolotów wykorzystywany przez Syryjczyków, którzy odnieśli znaczne sukcesy na pierwszym etapie wojny. W odpowiedzi Egipcjanie wykonali serię bombardowań samolotami Sterling. Ranem 28 grudnia izraelskie Spitfire eskortujące T-6, weszły w walkę z egipskimi myśliwcami, pozostała ona nie rozstrzygnięta. Po południu egipskie Spitfire przechwyciły dwa łącznikowe Piper Cuby, jednego z nich zestrzeliwując. Postępy sił izraelskich zmusiły egipskie lotnictwo do opuszczenia lotniska El-Arish. Od tej pory główny ciężar arabskich działań lotniczych spadł na samoloty Macchi stacjonujące na Bir Hama. 30 grudnia para patrolujących Spitfire napotkała pojedynczego Macchi i zestrzeliła go. Tego samego dnia rozpoczęły się wspólne loty egipsko- brytyjskie. Samoloty obu państw spotykały się w okolicach Kanału Sueskiego i leciały wspólnie aż do północno-wschodniej części Synaju. Tam rozdzielały się- Egipcjanie wykonywali zadania szturmowe, a samoloty RAFu zajmowały się rozpoznaniem fotograficznym. Ostatniego dnia 1948 roku Żydzi zaatakowali bazę lotniczą Bir Hama, nad którą Denny Wilson zestrzelił Macchi. Natomiast następnego dnia B-17 zbombardowały arabskie statki, które poprzedniego popołudnia zbliżyły się do Jaffy, nie odnotowano jednak żadnego skutecznego trafienia.

 

Działania dyplomatyczne zmusiły Izrael do cofnięcia się z Półwyspu Synaj, jednak ofensywa trwała nadal, tym razem jej celem stała się Strefa Gazy. 4 i 5 stycznia Żydzi zestrzelili po jednym Macchi. Dzień 5 stycznia był przełomowy. Egipt zgłosił ONZ gotowość do negocjacji, od 7 stycznia zaczęło się ostatnie zawieszenie broni tej wojny. Jednak ostatniego dnia żydowskie lotnictwo wykazało się nadzwyczajną aktywnością. P-51 lecące w eskorcie T-6 zestrzeliły pojedynczego Macchi. Niedługo później nad izraelskie jednostki atakowane wcześniej przez egipskie samoloty nadleciały brytyjskie Spitfire z 208. Dywizjonu wykonujące misję rozpoznawczą. Jeden z nich został zestrzelony ogniem z ziemi. Po chwili pojawiła się para patrolujących izraelskich Spitfireów, które zestrzeliły pozostałe trzy RAFowskie samoloty. Brytyjczycy zaniepokojeni niepowracającymi maszynami wysłali cztery Spitfire z 208. Dywizjonu, w eskorcie siedmiu Tempestów z 213. Dywizjonu i kolejnych ośmiu tego typu maszyn z 6. Dywizjonu- tworząc największą formację lotniczą tej wojny. Cztery izraelskie myśliwce zaatakowały z zaskoczenia 19 maszyn RAFu. Bill Schroeder zestrzelił jednego Tempesta. Zestrzelenie pięciu brytyjskich samolotów (i śmierć ich pilotów) wywołało dyplomatyczną burzę. Izraelscy lotnicy tłumaczyli się, że byli przekonani że atakują Egipcjan [14]. Rezultatem incydentu było przegrupowanie wojsk brytyjskich w tym rejonie [15]. W późniejszym czasie samoloty RAFu otrzymały zakaz przekraczania granicy Izraela. Ostatnim lotniczym akordem wojny było rozpoznanie lotnicze w trakcie Operacji Uvda [16], które dostarczyło bezcennych informacji pozwalających podjąć odpowiednie, rozstrzygające kroki.

 

I wojna izraelsko- arabska miała rozliczne konsekwencję: ostateczne zniknięcie brytyjskich sił wojskowych z Palestyny, czy niepokoje wewnętrzne w pokonanych państwach arabskich. Granice Izraela stały się znacznie bardziej zwarte niż te przewidziane w Rezolucji ONZ nr.181, a państwo to stało się lokalną potęgą militarną. Świeżo utworzona armia w tym lotnictwo wytrzymało wojenną próbę. Na początku konfliktu Sherut Avir posiadał kilkanaście lekkich samolotów, o niskiej przydatności bojowej. Wraz z końcem wojny korpus lotniczy posiadał szeroką gamę w miarę nowoczesnych maszyn mogących sprostać potrzebą wojny powietrznej w tym rejonie. Stworzono wówczas podstawę (zwłaszcza kadrową) dla późniejszej siły, już znacznie lepiej wyposażonego lotnictwa.

 

 

 

 

Bibliografia:

S.Aloni, Arab- Israeli Air War 1947-82, Oxford 2001

Y.Borowik, Israeli Air Force 1948 to present, Londyn 1984

K.Helebrand, V.Radina, Chel HaAvir Izraelske letectvo, Svět křídel 1994

M.Jadwiszczok, Pierwsza wojna izraelsko- arabska 1948 roku i jej wpływ na formowanie się Izraelskich Sił Obronnych, Poznań 2010

M.A.Żirochow, Istoria WWS Izaelija, Krilja wozmiezdia, Moskwa 2001

 

 

 

Przypisy:

[1] Nieoficjalnie pierwszy samolot powstałego później Palaviru.

[2] Od 1948 roku pierwszy premier Izraela.

[3] Później Aeroklub Izraela.

[4] United Nations Special Committee on Palestine.

[5] Służba lotnicza.

[6] Samolot ten został przekazany Sherut Avir w marcu 1948 roku.

[7] Izraelski związek zawodowy.

[8] Amerykańskie samoloty szkoleniowe wykorzystywane przez Syryjczyków do zadań szturmowych.

[9] S-199 był czechosłowacką wersją Messershmitta Bf109, jednak zastosowane zmiany spowodowały że samolot miał gorsze właściwości niż późne wersje oryginału.

[10] Dwupłatowy samoloty pasażerski, wykorzystywany przez Żydów jako bombowiec.

[11] Moment od śmigła dokuczliwy zwłaszcza przy starcie i lądowaniu, były cechą charakterystyczną S-199 na którą narzekali również czescy piloci.

[12] Izraelscy piloci zgłaszali wszystkie zestrzelone samoloty, które brali za włoskie jako „Fiaty”. Podczas gdy jedynymi samolotami włoskiej produkcji które aktywnie brały udział w walkach były Macchi MC.205V.

[13] Było to trzecie zwycięstwo powietrzne Augardena w tej wojnie, dokładając dwa zwycięstwa z II wojny światowej gdy służył w USAAF stał się on pierwszym izraelskim asem myśliwskim.

[14] O ile w pierwszym przypadku prawdopodobnie tak było, to atakując formację składającą się z 19 maszyn izraelscy piloci musieli być świadomi że nie są to samoloty egipskie.

[15] Wybuch konfliktu powstrzymała interwencja prezydenta USA Harryego Trumana.

 

[16] Ostatnia operacja wojskowa tej wojny mająca na celu rozstrzygnięcie sprawy przynależności pustyni Negew.

 

 

 

tekst. Kamil Stasiak

foto. wikipedia.pl , squadron.com.