Przelot do największych miast w Polsce w ciągu godziny i to już od 99 zł – z taką ofertą wkracza na rynek przewozów krajowych OLT Express. Pojawienie się nowego przewoźnika to nie tylko gratka dla pasażerów, którzy chętniej będą korzystać z transportu lotniczego i to nie wyłącznie wybierając się w podróż zagraniczną.

 

 

Wiąże się ono także z rozwojem rynku lotniczego, zwiększeniem ruchu na polskich lotniskach, a co za tym idzie, już w najbliższej przyszłości będzie miało pozytywny wpływ na sektor zatrudnienia w tej branży.

 

 

 

Geneza i rozwój

 

Powstanie OLT Express to efekt przejęcia przez grupę kapitałową Amber Gold z Gdańska 85% udziałów YES Airways i całości udziałów Jet Air i Ostfriesische Lufttransport GmbH (OLT Germany). YES Airways było do tej pory linią lotniczą obsługującą loty czarterowe na samolotach Airbus 320. W 2011 roku przewoźnik ten obsłużył ponad 421 500 pasażerów. Z kolei Jetair oferowało loty krajowe i zagraniczne, wykorzystując maszyny turbośmigłowe (o regionalnym zasięgu). W zeszłym roku pasażerami tej firmy było łącznie 31 405 osób. Ostfriesische Lufttransport to zaś drugi, po Lufthansie, najstarszy niemiecki przewoźnik lotniczy, powstały w roku 1958.

OLT Express dysponować będzie oczywiście flotą i załogą, przejętą od swoich poprzedników. Obecnie, składa się na nią pięć Airbusów A320, z których każdy ma 180 miejsc dla pasażerów oraz dwa Airbusy A319 (po 156 miejsc). Od września 2012 roku, do maszyn dołączy jeszcze jeden egzemplarz A320 oraz cztery A319, czyli znacząco zwiększą się możliwości nowego przewoźnika. Pilotami, stewardessami i stewardami mają być Polacy, w sezonie letnim w tym roku personel latający ma liczyć już 396 osób. Oprócz Airbusów, połączenia obsługiwać będą też mniejsze statki powietrzne ATR 42 i ATR 72. Obecnie samoloty ATR 42 (46 miejsc) są dwa, natomiast ATR 72 (68 miejsc) jest pięć. We wrześniu tego roku dołączą jednak jeszcze cztery ATR 72, a personel latający w sezonie letnim ma stanowić 250 osób.

 

foto. Adam Kowalczyk

 

 

 

Dla kogo praca w OLT Express

 

Jeżeli chodzi o wymagania stawiane przez OLT Express kandydatom na kapitanów, to oprócz standardowych kwalifikacji, takich jak konieczność posiadania licencji ATPL(A) wydanej zgodnie ze standardami JAR-FCL, biegłej znajomości języka angielskiego oraz aktualnych lotniczych badań lekarskich klasy pierwszej, ważny jest także odpowiedni nalot. Ogólny nalot na samolotach powinien kształtować się minimum na poziomie 2000 godzin, a na konkretnym typie, na której kandydat miałby latać, minimum 100 godzin. Kandydat na drugiego pilota powinien spełniać podobne wymogi. Wyjątkiem jest to, iż musi posiadać ważną licencję ATPL(A), bądź też CPL(A) wraz z zamrożoną licencją ATPL(A) i, co prawda, taki sam nalot ogólny (min. 2000 godzin), ale co najmniej 200 godzin powinien wylatać wcześniej jako drugi pilot. Niezbędne wymagania, jakie stawiane są personelowi pokładowemu, to przede wszystkim średnie wykształcenie i bardzo dobra znajomość języka angielskiego. OLT Express nie wymaga od kandydatów, aby wcześniej pracowali np. w charakterze stewardessy lub stewarda, jeżeli chcą się starać o podjęcie tej pracy, chociaż osoby z takim doświadczeniem są także chętnie zatrudniane. Jeżeli chodzi o inne stanowiska operacyjne i techniczne, to oczekiwania przewoźnika są zróżnicowane. Miejsca pracy wymagające specjalistycznej wiedzy, najczęściej wiążą się jednak z koniecznością posiadania kierunkowego wykształcenia lub doświadczenia na podobnym stanowisku i bardzo dobrej znajomości języka angielskiego.

 

 

 

Nowy gracz na rynku

 

OLT Express planuje szeroko zakrojone działania, mające na celu obsługiwanie wielu połączeń po atrakcyjnych cenach, co z miejsca uczyni go konkurentem przede wszystkim dla Eurolotu, świadczącego usługi przewozowe między największymi polskimi lotniskami. Konkurencja na rynku lotniczym powinna mieć pozytywny skutek dla pasażerów, którzy mogą spodziewać się tańszych cen biletów. OLT Express oferuje połączenia krajowe już w cenie 99 złotych za klasę ekonomiczną. Zapewne wpłynie to na pozostałych przewoźników, którzy również zredukują opłaty i czując obecność nowego gracza na rynku, zdecydują się na nowe inwestycje. Już teraz Eurolot modernizuje flotę i złożył zamówienie na osiem samolotów typu Bombardier Q400. Naturalną konsekwencją będzie również zwiększenie potrzeb personalnych i powstanie nowych miejsc pracy, związane ze wzrostem liczby pasażerów na lotniskach. Świadczy o tym chociażby, wspomniane już planowane zatrudnianie przez OLT Express w sezonie letnim, łącznie niemal 650 osób samego personelu latającego. Zaznaczyć należy także, że chociaż po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej nastąpił rozwój przemysłu lotniczego w naszym kraju, to najmniej odczuwalny był w obszarze transportu krajowego, gdyż LOT i Eurolot nie zdecydowali angażować więcej samolotów do przewozów na terenie Polski, kosztem rezygnacji z innych priorytetów, czyli połączeń zagranicznych.

 

 

foto. otlexpress.com

 

 

 

Loty krajowe i ... nie tylko?

 

Samoloty OLT Express przewożą pasażerów między lotniskami w takich miastach jak Gdańsk, Kraków, Warszawa, Rzeszów, Wrocław, Szczecin, Poznań, Katowice i Łódź. Wprowadzenie połączeń między dziewięcioma krajowymi portami lotniczymi jest wydarzeniem bez precedensu dla polskiego transportu powietrznego, a dodatkowo flota pozwalająca na transport krajowy nawet 200 osób w jednym rejsie również jest poważnym i zupełnie nowym wydarzeniem na polskim niebie. Centralą przedsięwzięcia ma być port lotniczy w Gdańsku, z którego będzie można dostać się do wszystkich wymienionych miast i do którego latać będą samoloty z każdego z powyższych lotnisk, będzie również więc służył jako miejsce przesiadek. Bazy operacyjne zostaną ulokowane w Gdańsku i Warszawie. Pomiędzy tymi miastami połączeń ma być najwięcej. Inne loty odbywać się mają co najmniej dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Bilety w klasie ekonomicznej kosztować mają 99 zł, 149 zł i 199 zł, w klasie biznesowej 299 zl, 399 zł i 499 zł.

Walcząc o klinta a także kreując nowych potencjalnych odbiorców, którzy do tej pory nie decydowali się na przemieszczanie samolotem, możliwe, że OLT Express rozważy ewentualność poszerzenia swojej siatki połączeń o destynacje zagraniczne. Jak utrzymują władze Spółki przewoźnik jest gotowy w początkowej fazie wchodzenia na rynek ponosić koszty, tak aby zapewnić sobie możliwość wytworzenia nowego ruchu pasażerskiego. Istotą bowiem linii low fare’owych jest ogromna elastyczność cenowa, dynamiczna reakcja na działania konkurencji i nieustanne „testowanie” rynku.

Szybkie pojawienie się przewozów lotniczych OLT Express, potwierdza, że w transporcie lotniczym istnieją jeszcze rezerwy, o czym eksperci mówią otwarcie od lat, prognozując postępujący wzrost liczby połączeń zarówno pasażerskich, jak i cargo. Z danych, które podaje OLT Express, wynika, że od momentu wprowadzenia tanich przewozów krajowych na terenie Wielkiej Brytanii, tzw. rynek „domestic” wzrósł niemal trzykrotnie, z czego aż w 60% obejmował on nowych pasażerów, a tylko w 40% pochodził z racji przejęcia pasażerów innych przewoźników. Ciężko dokładnie przewidzieć jak te proporcje kształtować się będą w naszym kraju, ale wydaje się, że jeżeli godzinne połączenia między największymi miastami w Polsce kosztować będą tylko 99 złotych, to problem z rentownością dużo szybciej może dotknąć przewóz kolejowy lub autobusowy, a liczba osób korzystająca z transportu powietrznego z uwagi na wygodę, a przede wszystkim szybkość połączeń, powinna stale wzrastać.

 

 

tekst.  Barbara Szydłowska