W dniach 2 i 3 marca 2012 roku, w Szczyrku, na stokach Skrzycznego odbyły się VIII Mistrzostwa Polski Pilotów i Stewardes w Narciarstwie Alpejskim. Równolegle prowadzona była klasyfikacja w XVI Mistrzostwach PLL „LOT”. W zawodach wzięli udział reprezentanci linii lotniczych, aeroklubów, zakładów lotniczych oraz ich rodziny i przyjaciele. Rywalizowano w konkurencjach: gigant i slalom.

 

 

 

 

Zawody tradycyjnie poprzedził trzydniowy – od poniedziałku do środy – fakultatywny trening prowadzony przez zawodowego trenera konkurencji zjazdowych. W czasie treningu, w Szczyrku, panowały wymarzone warunki zimowe. W tym roku śniegu nie brakowało. Tak było do środy, kiedy to w godzinach wieczornych odbyło się losowanie numerów startowych. W czwartek, w dniu rozgrywania giganta nastąpiło załamanie pogody. Już z samego rana temperatura wzrosła powyżej zera, szczyt góry schował się w chmurze, a startujących zawodników przywitał opad deszczu. Ze względu na odbywające się w tym samym czasie Światowe Zimowe Igrzyska Polonijne, rozpoczęcie naszych zawodów wyznaczono na godzinę 14-tą. Zawodników oprócz opadu deszczu zaskoczyła mgła, a raczej chmura, która ograniczyła widzialność do 3 – 4 bramek. W slalomie, który cechuje się dużymi prędkościami zjazdu była to spora przeszkoda. Mimo uprzedniego zapoznania się z trasą, okazało się, że wiele osób nie sprostało zadaniu i … wypadało z toru jazdy. Dodatkową trudność sprawiały głębokie muldy powstające w rozmiękłym śniegu już po przejeździe pierwszych zawodników. Było trudno. Trzeba było walczyć z brakiem widzialności i dziurami w trasie. Znakomitym przygotowaniem oraz nie mniejszym refleksem wykazali się czołowi zawodnicy jak np. Jakub Cichocki i Jacek Chrustek, którzy startując z dalszymi numerami zaprezentowali wspaniały kunszt zostawiając w pobitym polu wielu znakomitych rywali.. Dość powiedzieć, że ze znaczną przewagą wyprzedzili asa poprzednich edycji Mistrzostw, Tadka Jakubca z LOT-u, który tym razem zajął trzecie miejsce. Zwycięzcy giganta potwierdzili swoją klasę, którą zabłysnęli już w poprzednich zawodach.

 

Foto. pilotcompetition team "Szczyrk 2012 przed startem "

 

W tym dniu miała być rozegrana również konkurencja zabawowa zwana „smalec sztafetą”, ale ze względu na niekorzystne warunki atmosferyczne kierownictwo zawodów zarządziło przeniesienie jej na dzień następny.

A następnego dnia, czyli w piątek pogoda powitała nas niskimi podstawami, jednak bez opadu. Przynajmniej z rana. Niestety około 10-tej zaczęło mżyć. Przeglądanie trasy slalomu zarządzono na 13-tą. Kiedy w południe wyjechaliśmy na Jaworzynę, widzialność wynosiła około 30-40 metrów. Na trasie widać było 3-4 bramki, co przy slalomie charakteryzującym się dużą dynamiką było poniżej rozsądnego minimum. Od czasu do czasu chmura przestawała się wykraplać i wówczas widzialność wzrastała nawet do 100! metrów. Rozpoczęto wyścigi… Już po przejeździe kilku pierwszych osób porobiły się dziury, jak za przeproszeniem rowy przeciwczołgowe. Wspaniale przygotowani zawodnicy wypadali z nich jak z katapulty. Dość powiedzieć, że z wyjątkiem niewielkiej garstki zwycięzców, wypadli wszyscy najlepsi. Nawet jadącym z dużą rezerwą oraz rozwagą, z trudem udało się utrzymać na trasie i tym samym ukończyć slalom. Triumfowali Krzysztof Pilch z Wyższej Szkoły lotniczej przed Tadeuszem Jakubcem – LOT i Jackiem Chrustkiem reprezentującym Aeroklub Polski.

W klasyfikacji generalnej zasłużenie zwyciężył Jacek Chrustek, przed Tadeuszem Jakubcem i Krzysztofem Wasilem – reprezentantami PLL „LOT”.

 

Foto. Krzysztof Koszalka

 

Wśród kobiet triumfowała Agnieszka Skwara, reprezentująca Szkołę Lotniczą, przed Magdaleną Nowicką z PLL „LOT” i Delfiną Nowicką, również reprezentantką Wyższej Szkoły Lotniczej.

Po podliczeniu wyników giganta i slalomu okazało się, że był to chyba najbardziej „krwawy” rok, w którym sklasyfikowano najmniejszy odsetek zawodników przystępujących do rywalizacji! Wśród panów było to tylko 40 procent!

Ale cóż, Panie i Panowie, jak to mawiają – zawody są po to by się zawodzić – nieprawdaż? Tak zapewne było w tym roku. Jedno jest pewne - było wspaniale. Rodzinny zespół Ołowskich – Mirosława i Michała – wspomagany przez nasze niezastąpione panie, z Renatą Bodych na czele, przygotowali nam wspaniała zabawę. Po raz kolejny Im się chciało! Co nawaliło? Niestety, jak co jakiś czas, zawiodła pogoda. Ale na to nie mamy już wpływu. Z niecierpliwością odliczamy dni do następnych zawodów, które za niecały rok znów rozegramy w Szczyrku.

 

Dziękujemy organizatorom i zawodnikom za wspaniałą atmosferę, chłopakom z COS za zabezpieczenie logistyczne, a załodze Pensjonatu i baru „Kaprys” za miejsce do spania i znakomite jedzonko.

 

Wyniki szczegółowe znajdziecie na stronie www.pilotcompetiton.com.

 

P.S. Autorowi nie wypadało o tym napisać, ale organizatorom tak… Otóż, podczas treningu przed Mistrzostwami, miał miejsce niesamowity pokaz, wciąż nowej w Polsce dyscypliny lotniczo-narciarskiej o nazwie Speedriding. Swoje umiejętności zaprezentował Leszek Mańkowski, wprawiając w zachwyt wszystkich narciarzy jeżdżących na stokach Skrzycznego.

 

Foto. pilotcompetition team "Speedriding"

 

Korzystając z okazji serdecznie dziękujemy uczestnikom za przybycie na Mistrzostwa, sportową rywalizację i miłą integrację. Cieszymy się, że tak licznie i dzielnie w imprezie uczestniczyły dzieci. Dodatkowo dziękujemy Sponsorom i Patronom Medialnym za wsparcie naszej inicjatywy, a także koledze Tomkowi Ruseckiemu, za prowadzenie Facebookowej strony Mistrzostw. Zapraszamy ponownie za rok, a wcześniej na Zlot Pilotów Fly and Ride (1,2,3 czerwca 2012) oraz III Mistrzostwa Polski Pilotów i Stewardes w Windsurfingu, które rozegrane zostaną we wrześniu, w Juracie.

 

Ze sportowym pozdrowieniem,

Renata Bodych, Mirosław Ołowski i Michał Ołowski

 

Foto. pilotcompetition team

 

 

 

tekst . Leszek Mańkowski