Pożegnanie białoruskich lotników

3 września w Baranowiczach na Białorusi odbyły się uroczystości pogrzebowe tragicznie zmarłych lotników Sił Powietrznych Białorusi, płka Aleksandra Marfickiego i płka Aleksandra Żurawlewicza, którzy zginęli w katastrofie samolotu Su-27 podczas pokazów AIR SHOW w Radomiu. W ceremonii uczestniczyli przedstawiciele polskich Sił Powietrznych i resortu Obrony Narodowej, m.in.: Dowódca Sił Powietrznych gen. broni pil. Andrzej Blasik, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego ks. arcybiskup gen. bryg. dr Mirosław Miron Chodakowski, Dyrektor Sekretariatu Ministra Obrony Narodowej gen. bryg. Artur Kołosowski oraz Szef Wojsk Lotniczych Sił Powietrznych gen. bryg. pil. Ryszard Hać.
Uroczystości pogrzebowe miały szczególny i podniosły charakter. W Baranowiczach zgromadziło się kilkadziesiąt tysięcy osób, w tym wielu żołnierzy białoruskich Sił Powietrznych, którzy w dwukilometrowym szpalerze żegnali swoich kolegów jak bohaterów. W mowach pożegnalnych, wygłoszonych nad trumnami pilotów, nazwano ich "wspaniałymi oficerami, wspaniałymi pilotami, prawdziwymi patriotami i profesjonalistami", którzy ocalili życie setek ludzi. Nie brakowało także ciepłych słów skierowanych do przedstawicieli polskich Sił Powietrznych i Ministerstwa Obrony Narodowej. Dowódcy Sił Powietrznych obu państw podkreślali, że mimo tragicznego zdarzenia Międzynarodowe Pokazy Lotnicze AIR SHOW w Radomiu były początkiem polsko – białoruskiej współpracy i przyjaźni.

Na zdjęciu płk Aleksander MARFICKI – zastępca dowódcy operatywno-taktycznego Dowództwa Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Białorusi oraz płk Aleksander ŻURAWLEWICZ – zastępca dowódcy 61 Myśliwskiej Bazy Lotniczej na radomskim lotnisku, podczas XI edycji Międzynarodowych Pokazów Lotniczych AIR SHOW – 2009 (fot.x2 Paul Gross).





Ostatnia droga - fot. Marek Dorn

Treść przemówienia Dowódcy Sił Powietrznych RP gen. broni Andrzeja BŁASIKA

"Czcigodne, pogrążone w żałobie Rodziny!
Szanowny Panie Ministrze Obrony!
Panowie Generałowie!
Drodzy białoruscy lotnicy, przyjaciele i koledzy!
Szanowni Państwo!

W głębokim smutku i żalu, z potrzeby serca i wspólnej więzi lotniczej społeczności zebraliśmy się w tym miejscu, by pochylając głowy nad trumnami śp.: płk Aleksandra MARFICKIEGO – zastępcy dowódcy operatywno-taktycznego Dowództwa Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Białorusi i płk Aleksandra ŻURAWLEWICZA – zastępcy dowódcy 61 Myśliwskiej Bazy Lotniczejoddać głęboki hołd i spełnić ostatnią posługę zasłużonym pilotom białoruskich Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Przeciwlotniczej. Przez całe życie człowiek – i to nie zależnie, jak długą drogę los mu wyznaczył - przekracza wiele granic. Ale żadna z nich nie jest tak ostateczna jak śmierć. Wiadomość o odejściu kogoś, kto choć tak krótko był nam znany ale już dzięki podobnej pasji i umiłowania lotnictwa był nam bliski, jest dla nas wstrząsem i natychmiast pojawia się zaduma nad kruchości naszego bytu i jego przemijaniu. Jakże trudno pogodzić się z myślą, że śmierć zabrała z naszych lotniczych szeregów ludzi tak doświadczonych, prawych i szlachetnych, którzy całe swoje życie poświęcili lotniczej służbie i pracy dla Ojczyzny. Jeszcze sześć dni temu, w piątek 28 sierpnia – w czasie próby generalnej – mieliśmy wielką przyjemność podziwiać ich mistrzowski kunszt pilotażu wykonany na samolocie Su-27. Rozmawialiśmy, wymienialiśmy się doświadczeniami z tego lotu. Niedziela – dzięki pięknej słonecznej pogodzie – pozwalała aby, nasi białoruscy przyjaciele wykonali pełen pokaz i zaprezentowali wszystkie możliwość swojej wspaniałej maszyny. Niestety okrutny los zgotował im tragiczną śmierć. Stare przysłowie – znane po obu stronach Bugu – „Gość w dom Bóg w dom” nakazuje wyjątkowo ugościć tego, kto przekroczy progi domu. Wy znaleźliście pod polskim niebem koniec swojej ziemskiej, lotniczej wędrówki. Dlatego tak mam trudno zaakceptować ten fakt. Tym bardziej, że poświęciliście życie by nie było ofiar wśród tych, którzy tak licznie zgromadzili się by Was podziwiać na radomskim niebie. Wasza nieobecność drogi Aleksandrze Edwardowiczu i Aleksandrze Adiałowiczu, odczuwana będzie wśród polskiej lotniczej braci w sposób szczególny, jako strata kogoś najbliższego. Bezradnie, w milczeniu, zderzamy się z tymi faktami i trudno nam znaleźć stosowne słowa pocieszenia dla Rodzin Tragicznie Zmarłych.

Drodzy Przyjaciele!
Staję przed Wami w głębokim smutku i żalu. Staję tu nad prochami naszych białoruskich przyjaciół jako dowódca polskich Sił Powietrznych oraz jako pilot. Żegnamy dziś Was drodzy przyjaciele, którzy opuściliście naszą lotniczą rodzinę, dla której przestrzeń nieba jest dla nas niewidoczną matką, oczekującą powrotu syna po wykonanym zadaniu. Pasja z jaką oddawaliście się lotnictwu, umiłowanie podniebnych dróg, nieustanne doskonalenie swoich umiejętności, niezwykłe koleżeństwo oraz chęć dzielenia się z innymi swoim doświadczeniem, przyczyniły się do tego, iż w międzynarodowym środowisku pilotów na AIR SHOW, cieszyliście się od chwili waszego lądowania na radomskim lotnisku zasłużenie olbrzymim szacunkiem i poważaniem. Zapewniam, że Wasz brak wśród naszej lotniczej gromady, jest i będzie odczuwany boleśnie. Ufam jednak, łącząc się w żalu ze wszystkimi tu obecnymi, że dorobek życia śp. płk Aleksandra Edwardowicza Marfickiego i śp. płk Aleksandra Adiałowicza Żurawlewicza zostawił istotny, trwały ślad w naszej pamięci. Dlatego Wasze dokonania, nigdy nie zostaną zapomniane. Wasze nagłe odejście – pragnę wierzyć, że na dalszą drogę w lepszym świecie – pogrążyło w rozpaczy i nieutulonym żalu całe rzesze Waszych przyjaciół, sympatyków i wielu innych bezimiennych ludzi, którym były bliskie wyznawane przez Was ideały.

Drodzy Przyjaciele!
Dzisiaj Was żegnamy, wywołujemy Wasze imiona, by po lotniczemu, szczerze i najserdeczniej podziękować za niezapomniane chwile zachwytu nad waszym kunsztem, kiedy kreśliliście na polskim niebie historię chwały białoruskiego lotnictwa wojskowego. Stojąc tu przed Wami podzielamy głęboki smutek i żal serdeczny, najbliższych Waszym sercom rodzin. Pochylamy nad trumną sztandar wojskowy - tak ceniony przez nas wszystkich symbol cnoty, honoru i najświętszych żołnierskich wartości.

Żegnam Was płk Aleksandrze Edwardowiczu Marficki i płk Aleksandrze Adiałowiczu Żurawlewiczu, w imieniu Ministra Obrony Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej Pana Bogdana KLICHA, kadry i pracowników wojska Sił Powietrznych oraz szerokiej rzeszy polskich lotników. W tym miejscu chcę przytoczyć, parafrazując słowa „Marsza lotników”:


A jeśli z nas Ktoś legnie wśród szaleńczych jazd,
Czerwieńsza będzie gwiazda,
Nasz lotniczy znak.

Niech Wasze imiona pozostaną niezapomniane!
Cześć Waszej Pamięci!"

Monika Lewińska/WP DSP
fot. Marek Dorn