dsc 9624 HDRW dniach 19-20 lipca b.r. w Bray po raz jedenasty odbyła się największa impreza lotnicza w Irlandii będąca częścią festiwalu „Bray Summerfest”. Organizatorzy szacują, że tegoroczne dwudniowe pokazy obejrzało ponad sto czterdzieści tysięcy widzów.

 

 

 

 

 

Swój szczególny klimat impreza zawdzięcza nadmorskiej lokalizacji. Pokazy lotnicze odbywają się nad Morzem Irlandzkim, a nad wybrzeżem góruje malownicze wzgórze nalężące do Gór Wicklow. Publiczność może je podziwiać z uroczej ponad półtora kilometrowej piaszczystej plaży. Specyfiką tego miejsca jest zmienność pogody, o czym mogliśmy się przekonać po raz kolejny podczas pokazów zarówno w sobotę, jak i w niedzielę. W drugi dzień do chwili rozpoczęcia imprezy, udział wielu maszyn stał pod wielkim znakiem zapytania. Powód ten sam, przy tego typu okazjach: silny wiatr i niska podstawa chmur. Jednak i tym razem aura okazała się łaskawa i około godziny 14.00 zmniejszyła się prędkość wiatru, przez gęste chmury zaczęły przebijać się promienie słoneczne, a niebo od strony morza zaczęło się przejaśniać.

 

dsc 9051 HDR


Sobotnie pokazy tradycyjnie rozpoczęły się od skoków spadochronowych skoczków Black Knights Defence Forces Parachute Team, którzy wylądowali na plaży tuż przed publicznością. 
W tym roku gwiazd było wiele, i tak nad irlandzkim wybrzeżem zobaczyliśmy jeden z najlepszych wojskowych zespołów akrobacyjnych świata, włoski Frecce Tricolori, który w tym sezonie lata na 10 samolotach odrzutowych MB-339. Mimo trudnych warunków atmosferycznych zespół zaprezentował wysoki wariant swojego pokazu. Mnie osobiście do efektownych, dopracowanych do perfekcji mijanek i rozejść, brakowało komentatora, który w ubiegłych sezonach podbił serca publiczności za sprawą swoich sympatycznych komentatorzy.
Kolejną gwiazdą tegorocznej imprezy był zespół akrobacyjny Królewskich Sił Powietrznych Wielkiej Brytanii, Red Arrows, który pokazał niezwykłą precyzję pilotażu wykonując figury i manewry całą grupą, jak i czwórkami, dwójkami i solo. Na niebie nie zabrakło także narysowanego dymami serca dla licznie zgormadzonej publiczności.
Kolejną niekwestionowaną gwiazdą tegorocznej imprezy w Bray był brytyjski myśliwiec Supermarine Spitfire IX (G-LFIX), który w latach 50. ubiegłego stulecia przekształcono w dwuosobowy samolot treningowy dla Irlandzkich Sił Powietrznych. Maszyna ta zaprezentowała się we wspólnym pokazie z Seafire MKIII, czyli morską wersją myśliwca Spitfire. Niesamowite wrażenie robiły na miłośnikach awiacji dźwięki dwóch silników Rolls-Royce Merlin tych dwóch legendarnych myśliwców. Nieco innych doznań dźwiękowych dostarczyły pokazy dwóch szwedzkich odrzutowych myśliwców: samolotu Saab J35 Draken oraz JS37 Viggen (SEDNX). Jedynym ich mankamentem była bardzo duża odległość od plaży i brak możliwości przyjrzenia się z bliska tym ciekawym maszynom.

 

dsc 9340 HDR


Prawdziwą furorę i aplauz publiczności zebrał dynamiczny pokaz brytyjskiego zespołu Breitling Wingwalkers (Martyn Carrington i David Barell) prezentujący zapierające dech akrobacje na samolotach Boeing Stearman, podczas których na skrzydłach skomplikowane figury wykonują akrobatki. Breitling Wingwalkers to pięciu doświadczonych pilotów i sześć dziewczyn - akrobatek, którzy tworzą dwa zespoły dające setki pokazów rocznie na całym świecie. Równie efektownie zaprezentowała się grupa Trig Aerobatic Team (Richard Grace i Dave Puleston) latająca na dwóch samolotach Pitts Special S-ID w charakterystycznych żółto-granatowych malowaniach.
Po raz pierwszy irlandzkiej publiczności swoje umiejętności pilotażowe zaprezentował francuski cywilny zespół Patrouille Tranchant latający na czterech samolotach Fouga Magister. Tworzą go bardzo doświadczeni piloci komunikacyjni linii Air France, którzy swoje lotnicze szlify zdobywali we Francuskich Siłach Powietrznych (m.in. latając w Patrouille de France), co przekłada się na niezwykłą precyzję wykonywanych manewrów, a równocześnie na atrakcyjność samego pokazu.
W oba dni imprezy mogliśmy zobaczyć zespół Fundacji „Irish Historic Flight” składający się z trzech samolotów de Havilland Chipmunk, które wystąpiły z historyczną maszyną De Havilland DH-84 Dragon „Iolar”. Ona właśnie, 27 maja 1936 roku, rozpoczęła trwającą ponad 70 lat historię irlandzkich linii lotniczych Aer Lingus. Dragon był pierwszym z prawdziwego zdarzenia pasażerskim samolotem liniowym, który łączył cechy idealnego liniowca, czyli dwa wysoce oszczędne silniki, minimalne koszty użytkowania i utrzymania. Mógł w komfortowych warunkach przewieść sześciu pasażerów wraz z bagażem o wadze 20 kg. Wygodna i w miarę cicha kabina, która oferowała doskonałą, niemal nieograniczoną widoczność, a także prostota pilotażu i "wyrozumiałość" samej maszyny na pomyłki pilota, stały się legendą jeszcze zanim sam samolot wszedł do produkcji.
Z kolei linie lotnicze Air Lingus pokazały samolot Airbus A321, a City Jest swój najnowszy nabytek - jeta Sukhoi SuperJet 100. Jak co roku swoje umiejętności zaprezentowała również Irlandzka Straż Przybrzeżna demonstrując akcję poszukiwawczo-ratowniczą przeprowadzoną z pomocą śmigłowca Sikorsky S-6IN (cywilna wersja amerykańskiego dwusilnikowego śmigłowca wielozadaniowego), a Irlandzkie Siły Powietrzne pokazały samolot CASA CN-235MPA, śmigłowiec Agusta Westland AW139 oraz cztery samoloty Pilatus PC-9 latające w formacji. Zabrakło, wcześniej zapowiadanej, brytyjskiej grupy The Blades latającej czterema samolotami Extra 300L.

 

dsc 9731 HDR

 

- To były najlepsze pokazy, jakie dotąd zorganizowano! Prawdziwe pokazy gwiazd! – zgodnie orzekli tuż po zakończeniu imprezy dziennikarze zgromadzeni w sektorze prasowym. Swojego zadowolenia nie krył także Se Pardy, dyrektor pokazów. W swoim podsumowaniu wspomniał o historii tej imprezy, która na przestrzeni jedenastu lat, od małych lokalnych pokazów, stała się dwudniowym wydarzeniem, które uświetnili swoją obecnością Frecce Tricolori i Red Arrows, dwa światowej sławy wojskowe zespoły akrobacyjne.

 

 

 

Relacja i foto. Jolanta Janczyk