logo radom airportWładze Portu Lotniczego w Radomiu nie powiedziały jeszcze ostatecznych słów ws. zamknięcia Lotniska. Mimo że nie przynosiło ono do tej pory zysków, a inwestycja stała się obiektem drwin, radni z Radomia chcą podjąć walkę.

 

 

 


Jak zapowiedział prezydent miasta – Radosław Witkowski – w planach są działania mające m. in. przebudować i wydłużyć pas startowy, a także zbudować system precyzyjnego lądowania ILS. Inwestycja ta kosztowałaby jednak kolejne 100 mln zł.


Podczas wczorajszej sesji (29 luty 2016) władze zadeklarowały, że miasto nadal będzie wspierać rozwój Portu. Prezydent Witkowski zapewnił, że lotnisko ma szansę na dobrą przyszłość, a zadecydować o tym ma m. in. podpisana umowa z liniami SprintAir, które jeszcze w kwietniu tego roku uruchomią loty pasażerskie na linii Radom: Berlin, Praga, Wrocław oraz Gdańsk.


Przed podpisaniem umowy władze zleciły brytyjskiej firmie ASM analizę rynku lotniczego. Pokazała ona, że mieszkańcy Radomia są najbardziej zainteresowani w.w. kierunkami, ale również Londynem, Dublinem czy Brukselą. Władze chcą, aby oferta lotniska została uzupełniona o te połączenia jak najszybciej.
Jednocześnie należy przypomnieć, że 22 lutego uległa rozwiązaniu umowa z przewoźnikiem Czech Airlines. Na połączenie na trasie Radom – Praga loty wykupiło trochę ponad 20 pasażerów.


Radmo Airport to jedyne w Polsce lotnisko użytku publicznego, które w całości powstało bez wsparcia unijnego. Miasto zainwestowało w nie dotychczas ponad 90 mln zł. Wg biznesplanu Portu, zysk dodatni zostanie zanotowany dopiero w 2025 r.