PdF 3W niedzielę, 21 czerwca b.r. zakończyły się paryskie targi lotnictwa i podboju kosmosu.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierwsze dni imprezy przeznaczone były wyłącznie dla profesjonalistów związanych z branżą aeronautyczną, natomiast trzy ostatnie - otwarte dla wszystkich miłośników lotnictwa i kosmonautyki. W codziennych pokazach brało udział 130 statków powietrznych wojskowych i cywilnych, m.in.: A400M, Rafale, Alphajet, Extra 330SC należące do francuskich Sił Powietrznych, JF-17 z Pakistanu, Airbus A380 i A350 XWB, Bombardier CS 300, Boeing B787-9 Dreamliner (w barwach Vietnam Airlines).

 

PdF 2

 

Po raz pierwszy firma Dassault Aviation pokazała swój najnowszy jet - Falcon 8X. W pokazie dynamicznym oprócz najnowocześniejszych maszyn mogliśmy podziwiać także samoloty historyczne, m.in. samoloty z okresu II wojny światowej takie, jak brytyjski De Havilland Mosquito 75, legendarny amerykański myśliwiec P51 Mustang oraz myśliwiec Curttis P40 Warhawk, szturmowiec Douglas AD Skyraider oraz radziecki myśliwiec Yak 3. Furorę zrobił także jeden z najpopularniejszych samolotów w historii transportu lotniczego – amerykański Douglas DC-3 w malowaniu retro linii Air France. Maszyna ta przyczyniła się do popularyzacji podróży lotniczych w latach 30. i 40. XX wieku. Uznawana jest za jeden z najbardziej udanych i znaczących samolotów w historii lotnictwa. Gwiazdą pokazów dynamicznych dni przeznaczonych dla publiczności był zespół akrobacyjny Francuskich Sił Powietrznych - Patrouille de France.

 

PdF


Na ekspozycji statycznej zaprezentowano nie tylko maszyny największych światowych producentów, ale także wszystko to, co związane z przemysłem aeronautycznym. Bombardier pokazał swoje samoloty biznesowe Challenger 605 i Global 6000, a także maszyny pasażerskie Q400 NextGen, CRJ-1000 NextGen. Właśnie na tegorocznych targach miały premierę modele CS100 oraz CS300. Embraer zaprezentował model biznesowego ERJ-135, E-Jeta E190, Legacy 650 oraz Phenom 300, a na ekspozycji statycznej mock-up kabiny nowej generacji E-Jetów E2. Był też specjalna sala poświęcona wojskowemu Embraerowi KC-390. W pawilonie Airbus Helicopters można było zobaczyć makiety śmigłowca H160, a także nowo certyfikowanego H145M oraz model H175. Airbus pokazał również H225M Caracal, który został ostatnio zakwalifikowany w Polsce do fazy testowej przetargu na śmigłowce wielozadaniowe.

 

A350 paryz

 

W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 2300 wystawców z 48 krajów świata. W związku z globalnym kryzysem wywołanym recesją gospodarczą nie oczekiwano oszałamiającej liczby podpisanych kontraktów. Mimo tego, podczas targów zamówiono 934 nowych samolotów komunikacyjnych. Od lat najciekawsza, i zarazem najgłośniejsza w mediach rywalizacja toczy się pomiędzy głównymi graczami na rynku samolotów komunikacyjnych, europejskim konsorcjum Airbus i amerykańskim Boeingiem. Tak też było i w tym roku. W ilości potwierdzonych zamówień i w toczącym się od lat medialnym wyścigu tym razem wygrał Airbus, który otrzymał zlecenia na łącznie 421 samolotów (Boeing 331). Również  Airbus Helicopters otrzymał zamówienia na 52 śmigłowce.


Według oficjalnych danych na tegorocznych targach i pokazach padły kolejne rekordy. Tegoroczną imprezę odwiedziło 351 tys. osób, w tym 151 tys. osób związanych z branżą aeronautyczną. Targi zaszczyciło swoją obecnością 147 oficjalnych delegacji z 87 krajów, a całej imprezie towarzyszyło 4359 akredytowanych dziennikarzy z całego świata.

Godnym zauważenia jest fakt, że w tym roku licznie reprezentowana była polska branża lotnicza, która na paryskim salonie miała pięć stoisk. Dwa wystawiły lokalne samorządy – miasto Rzeszów i województwo Podkarpackie, a trzy prywatne firmy: Peclaw Executive Center S.A., Thoni Alutec oraz Flaris.

 

p1250757 HDR

 


Największym zainteresowaniem cieszyło się stoisko firmy Metal-Master i polska konstrukcja Flaris Lar 1, mały samolot odrzutowy zbudowany z włókien węglowych, ważący zaledwie 700 kg. Według twórców tej maszyny jej zasięg będzie wynosić ponad 2,5 tys. km, a średnia prędkość 700km/h. Głównym konstruktorem tego samolotu jest Andrzej Frydrychewicz, twórca Wilgi i Orlika. Flaris ma 8,3 m długości i liczącą 8,7 m rozpiętość skrzydeł, które po locie można składać. Umożliwia to garażowanie odrzutowca na małej powierzchni i transportowanie go na lotnisko na przyczepce. Rozkładanie skrzydeł trwa kilka minut. Z kolei umieszczony na górze kadłuba silnik odrzutowy nie powinien zasysać ziemi czy brudów, dzięki temu samolot będzie mógł startować z nieutwardzonych trawiastych lotnisk. Stowarzyszenie Grupy Przedsiębiorców Przemysłu Lotniczego „Dolina Lotnicza” istniejące od 2003 roku i zrzeszające prawie sto dwadzieścia firm, m.in. PZL Świdnik i PZL Mielec, WSK Rzeszów, Hispano Suiza, Ultratech, wraz z miastem Rzeszów prezentowało w Paryżu potencjał przemysłowy całego regionu, od powstających w Mielcu statków powietrznych po innowacyjne komponenty silników turbinowych takich firm, jak WSK Rzeszów.

 

 

 

 

 

Tekst: Jolanta Janczyk
Zdjęcia: Ernest Janczyk