Omar SaoudiRozmowa z Omarem Saoudi, managerem Wielkopolskiego Klastra Lotniczego z siedzibą w Kaliszu.

 

logowkl

 

 

 

 

Czy Kalisz może zaistnieć jako ośrodek lotniczy, nie mając lotniska?

Kalisz już jest liczącym się ośrodkiem lotniczym! Co najmniej jedna trzecia samolotów, które latają nad nami ma w sobie części wytworzone właśnie tutaj. Mało osób ma tego świadomość, ale kaliski przemysł lotniczy liczy sobie ponad 60 lat.  WSK zaczęło historię lotniczą w 1952 roku. Tu powstawały części do Junaków,PO-2, Gawronów, Wilg. A dziś to właśnie u nas wytwarza się części do silników, które napędzają co trzeci odrzutowiec latający na całym świecie. Kalisz już trwale istnieje na mapie przemysłu lotniczego. A lotnisko? Prywatne samoloty łatają do i z pobliskiego Michałkowa, a w promieniu dwóch godzin jazdy znajdują się trzy komercyjne lotniska.
Więc wbrew pozorom wylot z Kalisza nie jest problemem. W Warszawie, przejazd na lotnisko też może czasem potrwać dwie godziny :)

No właśnie i wielu kaliszan z tych lotnisk korzysta, ale w jedną stronę. Miasto się wyludnia, ludzie latają za pracą, tanimi liniami. I klaster na to nie ma wpływu.

A właśnie że ma! Jednym z zadań naszej organizacji jest koordynacja potrzeb inwestorów ( tak, inwestorów MOŻNA pozyskać). Trzeba im jedynie zapewnić… pracowników. To dobrze wyszkolone kadry powodują, że inwestorzy chcą postawić fabrykę właśnie tutaj, a nie gdzie indziej. Tanią ziemię można kupić wszędzie. Ale znaleźć wykwalifikowanych pracowników to trudniejsza historia. Dlatego już teraz, z kilkuletnim wyprzedzeniem klaster którym kieruję, pracuje nad organizacją kształcenia przyszłych pracowników. Ze spokojem mogę powiedzieć, że jeśli dziś zaczniemy szkolić uczniów - za 3 - 4 lata będą oni mieli gdzie pracować.
Z kolei żeby dobrze przeszkolić przyszłych pracowników, trzeba zapewnić im nowoczesne maszyny na których mogą się uczyć, takie same maszyny jakie stosowane są w naszym przemyśle lotniczym. Takie maszyny czasami kosztują miliony złotych! Możemy pozyskać takie środki. W ten sposób klaster może pogodzić interesy wszystkich: Z jednej strony budowę bazy szkoleniowej, z drugiej sam proces szkolenia, z trzeciej, zapewnianie wykwalifikowanych pracowników na potrzeby istniejących firm lotniczych, z czwartej - przyciąganie nowych inwestorów. I to się dzieje.

Jeśli chodzi o przyszłe kadry dla przemysłu lotniczego, to nasz klaster działa od podstaw, czyli od szkół. W trakcie rozmaitych spotkań, które organizujemy w szkołach, podczas festynów lotniczych, pokazujemy młodym ludziom, jakie perspektywy mogą mieć właśnie w przemyśle lotniczym.  

W takim razie poproszę o konkrety:

Wszystkie działanie jakie prowadzimy są opisane szczegółowo na naszej stronie www.wkl.org.pl.

Obecnie realizujemy projekt w ramach  Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego, który jest współfinansowany ze środków Unii Euroejskiej. W ramach tegoż projektu Wielkopolski Klaster Lotniczy uczestniczy w wydarzeniach szkolnych takich jak „Drzwi Otwarte Szkoły” - najbliższe odbędą się 14 marca 2015 roku w Zespole Szkół Techniczno-Elektronicznych w Kaliszu przy ul. Częstochowskiej, kolejne wydarzenie to „Kaliskie Targi Edukacyjne” 20 marca 2015 roku w Hali „Kalisz Arena”. Realizując projekt nasze stowarzyszenie jest organizatorem dwóch konferencji. Pierwsza konferencja  PO Inteligentny Rozwój w Kaliszu odbędzie się 25 marca 2015 roku, termin drugiej konferencji WRPO+ w Ostrowie Wielkopolskim jest jeszcze nie ustalony. Warto także wspomnieć i zaprosić na festyn lotniczy  jaki ma miejsce kolejny już rok w Michałkowie. W tym roku odbęd78zie się w dniach 23-24 maja. Wielkopolski Klaster Lotniczy również i tam będzie brać czynny udział. Wszędzie gdzie się pojawiamy naszym celem jest zapoznanie z ideą Wielkopolskiego Klastra Lotniczego, propagowanie przemysłu lotniczego oraz Kalisza jako miasta z ogromnymi perspektywami .

Wszystko sprowadza do miejsc pracy w przemyśle lotniczym.

Jest całkowicie realne, żeby w Kaliszu powstało 300 - 400 miejsc pracy w ciągu 4 - 5 lat. To wymaga jedynie posiadania wyraźnej wizji - a klaster ma ta wizję. W naszej organizacji łączymy firmy o profilu lotniczym w promieniu 150 kilometrów od Kalisza. Korzystamy z mądrości tych firm i pracujemy nad synergią - każdy daje od siebie coś wartościowego , a efekt końcowy jest dobry dla wszystkich.

Powszechnie kojarzy się przemysł lotniczy z Pratt and Whitney, ale tak naprawdę w klastrze skupia się około 30 firm i instytucji. I ta liczba się zwiększa, bo korzyści z bycia w naszej organizacji są dość oczywiste - wymiana doświadczeń, współpraca, wspomniany efekt synergii i efekt skali.

Skąd wzięła się siedziba Wielkopolskiego Klastra Lotniczego właśnie w Kaliszu?

To uznanie już istniejącej sytuacji: przemysł lotniczy w Kaliszu jest faktem. Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale naprawdę liczymy się jako miasto ważne dla przemysłu lotniczego. Nie było to nigdy szeroko nagłaśniane i stąd np.: Rzeszów kojarzy się bardziej z lotnictwem niż Kalisz. Ale stopniowo to się zmienia.  Żadna fabryka, żadna firma, nie istnieje w oderwaniu od innych. Producent części potrzebuje podwykonawców. Podwykonawcy też zatrudniają ludzi. Standardy w przemyśle lotniczym muszą być wysokie, części odpowiadają bardzo wyśrubowanym normom. Silnik odrzutowca musi przecież pracować bezbłędnie. To wszystko oznacza że musi istnieć sieć wysoko wyspecjalizowanych przedsiębiorstw powiązanych ze sobą. I właśnie Wielkopolski Klaster Lotniczy ułatwia takie powiązania a mieści się blisko siedzib firm lotniczych. Pozwolę sobie powiedzieć, że przemysł lotniczy to całkiem realny powód do dumy z bycia kaliszaninem.

No dobrze, lotniska nie mamy, będziemy mieli miejsca pracy w sektorze lotniczym, ale kilkaset miejsc nie zmieni realnie sytuacji na rynku pracy…

Zastanówmy się, co buduje miejsca pracy? Przedsiębiorczość, nastawienie na rozwój. A co napędza przedsiębiorczość? Co gwarantuje rozwój?  Innowacja. Tworzenie nowych technologii. To jest proces niezależny od miejsca, sytuacji materialnej. To kolejna rola klastra: promujemy innowacyjność. Widać to w naszych działaniach prospołecznych: organizujemy Kaliskie Dni Modelarza, które gromadzą ludzi z prawdziwą pasją, ludzi którzy potrafią dosłownie stworzyć coś z niczego, posługując się wyobraźnią i prostymi składnikami. To dla mnie esencja innowacyjności. W Kaliszu dostrzegam naprawdę wiele przejawów myślenia innowacyjnego. Jeśli dobrze i z pożytkiem dla miasta tą innowacyjność wykorzystać - możemy naprawdę mierzyć wysoko w naszych ambicjach.

Przestańmy myśleć o naszym mieście, jako słabym prowincjonalnym ośrodku, bo prawda jest taka, że jesteśmy tacy , jaka jest suma nas wszystkich. A w Kaliszu jest dużo nieprzeciętnych ludzi, niezwykłych firm i możliwości rozwoju biznesowego i osobistego. Więc zachęcam do optymizmu. Szklanka jest do połowy pełna, nie pusta.


Dziękujemy za rozmowę

 

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007 – 2013

FUNDUSZE EUROPEJSKIE – DLA ROZWOJU INNOWACYJNEJ WIELKOPOLSKI“

 

WKLlogotypy