III Podkarpacki Piknik Lotniczy 23W ubiegłą sobotę na lotnisku Aeroklubu Podkarpackiego w Krośnie odbył się III Podkarpacki Piknik Lotniczy. Współorganizatorem było Regionalne Centrum Kultury Pogranicza. Mimo, że impreza nie ma spektakularnych rozmiarów, to jej specyficzny charakter pozwala być zadowolonym z możliwości obejrzenia tamtejszych lotniczych atrakcji.

 

 

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 59

Jeden ze stałych punktów wielu polskich pokazów lotniczych - Jak-18 z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie

 

W ciągu trzech lat Podkarpacki Piknik Lotniczy przekształcił się ze skromnych pokazów, przypominających dni otwarte aeroklubu, w ciekawą imprezę, która nie traci swojej specyfiki. Względem zeszłorocznej edycji radykalnie zmieniono datę pokazów z ostatniego weekendu sierpnia, na drugą połowę września. W tym roku zawiodła złota polska jesień. Chmury nie uniemożliwiły co prawda lotów, ale temperatura i wiatr potęgujący odczucie zimna powodowały, że na lotnisko przyszli i pozostali na nim tylko najwytrwalsi. Jeśli chodzi o miłośników lotnictwa spoza Krosna, odbywające się równolegle NATO Day w pobliżu granicy polsko-czeskiej, w Ostrawie, też nie sprzyjało Podkarpackiemu Piknikowi Lotniczemu.

 

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 60

W niedzielę CSS-13 i Wilga wykonały wspólnie niski przelot nad lotniskiem

 

To wszystko nie mogło przesłonić wrażeń jakie przygotowano dla tych, którzy mimo wszystko przybyli. Jeszcze w piątek, podczas mojego spaceru po urokliwym centrum Krosna, na niebie pojawiły się pierwsze przejawy ożywienia na lotnisku. Nawet tam widać było pierwsze akrobacje w wykonaniu Zlina Z-50. W sobotę rano na lotnisku czekało już większość głównych atrakcji. Na niebie snuły się jednak ciężkie ciemne chmury. Na szczęście wcześniejsze prognozy nie sprawdziły się i przed godziną 10.00 na stojance pojawiły się kolejne samoloty. Pokazy rozpoczęły się z małym opóźnieniem, ale trzeba przyznać, że nie było w nich większych luk.

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 32

Maciej Pospieszyński ląduje po swoim doskonałym pokazie

 

W przeciwieństwie do zeszłorocznej edycji nie pojawiły się w Krośnie wojskowe statki powietrzne. Ten punkt nadrobiono rozwinięciem pokazów innych form lotnictwa. I tak akrobację samolotową prezentował Krzysztof Wolan na Zlinie Z-50LS i Marek Kuczek z Aeroklubu Krakowskiego na Zlinie Z-526. Choć maszyny te nie są już nowinkami w akrobacji, była to interesująca odmiana względem innych polskich pokazów. Jedną z najciekawszych atrakcji była akrobacja szybowcowa, najpierw w wykonaniu Wojciecha Gałuszki z Aeroklubu Częstochowskiego na FOXie. Kroku dotrzymywali mu goście z Warszawy. Indywidualnie pokazał się Maciej Pospieszyński na S-1 Swift. Następnie ten sam pilot dał grupowy pokaz z Michałem Andrzejewskim. Para latała na szybowcach Jantar Std3 i wspaniale prezentowała niezwykłe piękno lotnictwa bezsilnikowego. Szybowce były wyciągane za Jakiem-12 i PZL-104 Wilga .

 

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 37

Retro Sky Team zapowiadana jako gwiazda pokazu nie zawiodła oczekiwań

 

Bodaj najbardziej atrakcyjnie prezentowała się historyczna część pokazu. Obok częstych gości pokazów, którzy niezawodnie, wspaniale zaprezentowali swoje maszyny: RWD-5RJak-18 z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, Stinsona Voyager 100, czy Jungdmanna (choć tym razem SP-YFB wyprodukowanego w Rzeszowie), pojawiły się maszyny, które spotyka się rzadziej. I tak pięknie pokazał się CSS-13 należący do Aeroklubu Podkarpackiego. Jego prezentacja była tym bardziej unikatowa że holował pierwszy, polski, powojenny szybowiec Salamandra, który przeniósł widzów w niemal nieistniejący już okres szybownictwa (i moim zdaniem był największa atrakcją pikniku). W sobotę pojawił się i dał krótki pokaz, ciekawy samolot L200 Morava. Co prawda nie była to zapowiadana OM-FOF, a OM-KML, ale jego unikalny kształt zawsze cieszy oczy. Uzupełnieniem historycznych wrażeń był (jak zwykle) dynamiczny pokaz Retro Sky Team. An-2, Jak-52, Zlin 226 i Zlin Z-526 w barwach niemieckich i radzieckich pokazały piękną symulację walk powietrznych, okraszoną wybuchami materiałów pirotechnicznych i udziałem grup rekonstrukcyjnych. W prezentacji brał również udział transporter opancerzony SD.Kfz.251. Niestety mimo, że Po-2 z grupy, pojawił się na krośnieńskim lotnisku nie brał udziału w demonstracji.

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 21

Zamiast L200 Morawa OM-FOF pojawiła się OM-KML

 

Mimo, że pokazy były przewidziane tylko na 21 września, to i w nieco bardziej senną niedzielę można było na niebie zobaczyć małe co nieco. Z samego rana odlatywała grupa Retro Sky Team. Wtedy w powietrzu można było ujrzeć Po-2 i kolejny ciekawy słowacki samolot Orlican L-40 Meta Sokol. Gdy odlatywał Jak-18, urządzono wspólny przelot z CSS-13 i Wilgą, z której wykonywano fotografię. Co było okazją do zrobienia ciekawych zdjęć z ziemi. W niedzielę co chwilę, w powietrzu na przemian pokazywały się wiatrakowiec Virtus i Marek Kruczek na Zlinie 526. Później ponownie wzbiły się również Zlin-50 i CSS-13.

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 9

Unikalny pokaz dał szybowiec Salamandra. Wyciągany przez CSS-13 przeniósł publiczność w końcówkę lat 40.

 

Uzupełnieniem lotniczych atrakcji były statki powietrzne Aeroklubu podkarpackiego samoloty An-2, Socata Rallye, czy szybowce: Pirat, Puchatek itd.. Piknik odwiedziły również samoloty Politechniki Rzeszowskiej: Seneca, Tampico i Arrow. Z Aeroklubu Krakowskiego przybył Piper Tomahawk, który dał w sobotę sympatyczny pokaz. Miały przylecieć trzy samoloty Tulak, jednak pojawił się tylko jeden, który powabnie przedstawił się w powietrzu. Obejrzeć można było również motoszybowce: KR-010 Elf i Scheibe SF-25C. I na tym zestaw maszyn latających się nie kończył. Szczególnie ciekawa była statyczna prezentacja prototypu szybowca GP-10, który ma zostać wkrótce oblatany w Czechach. Został on zaprojektowany w zakładzie Podkarpackiego Powiązania Kooperacyjnego Aerocluster EU (znajdującego się tuż koło lotniska) przez Grzegorza Peszke. Według założeń projektu docelowy model ma być napędzany pneumatycznie, jednak projektant planuje zamontowanie tradycyjnego silnika spalinowego. Gdy GP-10 stanie się motoszybowcem, ma zostać zarejestrowany jako samolot ultralekki.

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 1

Prototyp GP-10 na tle szybowców Aeroklubu Podkarpackiego

 

W tym roku organizatorzy zdecydowanie postawili na lotniczy charakter imprezy. Towarzyszyło jej tylko kilka stoisk gastronomicznych. Większość pozostałych była związana z awiacją i tak prezentowali się: Politechnika Rzeszowska, Retro Sky Team, Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr.3 „Mechanik” w Krośnie, czy Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Krośnie. Z zapowiedzianych atrakcji zabrakło śmigłowca Exec-126f, czy zrzutu wodnego z Dromaderów. Prawdopodobnie z winy pogody nie odbył się skok spadochronowy z szybowca. Nie oznacza to że skoków nie było wcale. Spadochroniarze wynoszeni byli w powietrze  Cessną 185 i An-2. Widowni oferowane było również odwiedzenie kabiny myśliwsko- bombowego Su-22 (który na co dzień stoi na lotnisku). Opłatą były cegiełki na rzecz aeroklubu (podobnie było z parkingiem), z których wylosowane zostały loty widokowe. Owe loty odbywały się w niedzielę, kiedy niemal co chwilę wyciągarka wynosiła w powietrze szybowce.

 

III Podkarpacki Piknik Lotniczy 10

Aeroklub Krakowski reprezentował m.in. Marek Kuczek na samolocie Zlin 526f

 

Podkarpacki Piknik Lotniczy rozwija się w dobrym kierunku, nie zatracając jednocześnie swojego unikalnego charakteru, odróżniającego go od innych tego typu imprez. Szkoda jedynie, że nie było dwóch dni pełnych pokazów... ale być może za rok się ich doczekamy.

 

Więcej zdjęć w naszej galerii oraz na profilu FB III Podkarpacki Piknik Lotniczy - 2013

 

Tekst i foto  Kamil Stasiak