IMG 3477

50. Salon International de l'Aéronautique et de l'Espace, Paris-Le Bourget przeszedł do historii. W niedzielę 23 czerwca zakończyły się trwające od poniedziałku paryskie targi lotnictwa i podboju kosmosu. Podczas Paris Air Show 2013 na wystawie statycznej zaprezentowano 152 samoloty. W codziennych pokazach brało udział 30 maszyn m.in.: A400M, A400M, Rafale, EC-665-Tigre, Alphajet, Extra 330 należące do francuskich Sił Powietrznych, L1049-Constellation i XA41 Breitlinga, rosyjski KAMOV KA-52 Alligator, Yak 130 i SU -35S oraz samoloty komunikacyjne prezentujące się na ekspozycji statycznej.

 

Gwiazdą pokazów dynamicznych był niewątpliwie Siergiej Bogdan i jego znakomity pokaz na samolocie SU -35S. W kuluarach od poniedziałku, tj. od premiery Flankera-E na paryskich pokazach, toczyły się dyskusje, czy w erze dronów i samolotów bezzałogowych, rosyjski myśliwiec wielozadaniowy będzie mieć prawo bytu. Rozmowy i wątpliwości cichły po prezentacji tej maszyny. Ciekawostką jest, że właśnie podczas jego pokazu zgromadzone na lotnisku Le Bourget tłumy stawały i z baczną uwagą śledziły każdy manewr pięknie prezentującego się myśliwca.

 

IMG 3928

Absolutnym hitem okazal się przelot najnowszego "dziecka" rosyjskiego lotnictwa - Su-35S - fot. Jarosław Paszyn

 


W tegorocznej edycji wzięło udział ponad 2200 wystawców z 44 krajów świata. W związku z globalnym kryzysem wywołanym recesją gospodarczą nie oczekiwano oszałamiającej liczby podpisanych kontraktów. Mimo tego, podczas targów zamówiono ponad 1250 nowych samolotów. Od lat najciekawsza, i zarazem najgłośniejsza w mediach rywalizacja toczy się pomiędzy głównymi graczami na rynku samolotów komunikacyjnych, europejskim konsorcjum Airbus i amerykańskim Boeingiem. Tak też było i w tym roku. Airbus bez wcześniejszych zapowiedzi pokazał swoje najnowsze „dziecko”- dwusilnikowy odrzutowy samolot pasażerski dalekiego zasięgu A350, który jest europejskim konkurentem amerykańskiego Boeinga 787 Dreamliner. Samolot ten w piątek, 14 czerwca br., na trzy dni przed otwarciem paryskich targów po raz pierwszy wzniósł się w powietrze i wykonał pomyślnie swój pierwszy lot. Prace projektowo-konstrukcyjne nad A350 trwały osiem lat i kosztowały 15 mld dolarów. Pierwsze dostawy do użytkowników mają nastąpić już w drugiej połowie 2014 roku. Według Airbusa do tej pory 33 towarzystwa lotnicze zamówiły łącznie 613 egzemplarzy nowego samolotu.

 

IMG 3641

Na targach jak co roku pojawily się tłumy widzów z calego świata - fot. Jarosław Paszyn


Hitem medialnym Boeinga na tegorocznych paryskich targach było pojawienie się w środę na konferencji prasowej Micheala O’Leary, który oficjalnie sfinalizował zakup 175 samolotów B737-800NG. Był to debiut na targach kontrowersyjnego dyrektora generalnego linii lotniczych Ryanair, który do tej pory unikał tego typu imprez. Z kolej Ray Conner, prezes Boeinga, na jednej z konferencji prasowych zapewniał, że „B787-10 Dreamliner będzie najbardziej efektywnym odrzutowcem w historii. Ekonomia samolotu i operacyjność nie mają sobie równych. Do tego maszyna posiada wszystkie zalety rodziny Dreamlinerów. B787-10 będzie 25 proc. bardziej wydajny niż samoloty tej wielkości produkowane obecnie i ponad 10 proc. wydajniejszy od nowych projektów oferowanych przez konkurencję”.

 

IMG 4010

Zarówno w halach wystwowych, jak i na zewnątrz królowały wszelkiego typu samoloty - fot. Jarosław Paszyn

 


W ilości potwierdzonych zamówień i w toczącym się od lat medialnym wyścigu pomiędzy amerykańskim producentem i europejskim konsorcjum Airbus, w tym roku wygrał Boeing, który otrzymał zamówienia na łącznie 442 samoloty. Ostatecznie ranking ułożył się następująco: Boeing, Airbus, Embraer, Bombardier, ATR oraz Suchoj. Największą popularnością cieszył się B737, A320neo i A350,  E-175-E2 i E-Jet E2, ATR 72-600 i  CS300.


Godnym zauważenia jest fakt, że w tym roku licznie reprezentowana była polska branża lotnicza. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszyła się polska konstrukcja Flaris Lar 1, mały samolot odrzutowy zbudowany z włókien węglowych, ważący zaledwie 700 kg. Według twórców tej maszyny jej zasięg będzie wynosić ponad 2,5 tys. km, a średnia prędkość 700km/h. Głównym konstruktorem tego samolotu jest Andrzej Frydrychewicz, twórca Wilgi i Orlika. Flaris ma 8,3 m długości i liczącą 8,7 m rozpiętość skrzydeł, które po locie można składać. Umożliwia to garażowanie odrzutowca na małej powierzchni i transportowanie go na lotnisko na przyczepce. Rozkładanie skrzydeł trwa kilka minut. Z kolei umieszczony na górze kadłuba silnik odrzutowy nie powinien zasysać ziemi czy brudów, dzięki temu samolot będzie mógł startować z nieutwardzonych trawiastych lotnisk.


Na paryskich targach duże, wspólne stoisko zorganizowały: Województwo Podkarpackie, Miasto Rzeszów i Stowarzyszenie Dolina Lotnicza. Na stoisku zobaczyć można m.in.: motoszybowiec z napędem elektrycznym AOS-71 (wspólny projekt politechniki warszawskiej i rzeszowskiej), Imitator Celu Powietrznego MJ-7 Szogun z mieleckiej firmy Eurotech oraz przekładnię mocy wspomagającą pracę systemów w samolocie – produkt Hispano-Suiza Polska z Sędziszowa Młp. W pokazach lotniczych brał także udział śmigłowiec Black Hawk produkowany w PZL Mielec.

 

W tym roku Paris Air Show zbiegło się z 60-leciem istnienia zespołu akrobacyjnego Francuskich Sił Powietrznych - Patrouille de France. Podczas targów odbyły się oficjalne uroczystości z tym związane oraz premiera filmu o historii zespołu, który zawiera unikatowe zdjęcia w powietrzu zespołu z samolotem  A380, A400M, Rafale, TBM 850, EC145, a także A320 Air France, Breitling Jet Team. Jak mówi sam reżyser Eric Magnan, w filmie zastosowano najnowsze techniki lotniczej kinematografii, z których niektóre zostały opracowane przez Airborne Films i Dassault Aviation specjalnie na potrzeby tej produkcji. Podczas trzech ostatnich dni po raz 18-ty odbywało się „Air And Space Forum”, które od lat jest miejscem spotkań firm związanych z przemysłem aeronautycznym, przedstawicieli ministerstw obrony, transportu lotniczego, oraz uczelni i szkół z nimi związanych ze studentami, absolwentami i poszukującymi pracy w tym sektorze. W piątek 21 czerwca miała także miejsce interesująca konferencja „Awake/sleep rhythm and Air Travel” poświęcona zagadnieniom związanym ze zmianami stref czasowych, radzeniem sobie z „jet lag’ie i jego skutkami nie tylko dla podróżujących pasażerów, ale także osób pracujących w warunkach zmian czasowych.

 

W czasie targów zaprezentowało się łącznie 2567 wystawców z 45 krajów i przewinęło 298 oficjalnych delegacji ze stu krajów. Według oficjalnych danych na tegorocznych targach i pokazach padły kolejne rekordy. W niedzielę 23 czerwca pokazy obejrzało ponad 230 tysięcy publiczności, to ponad 30 tysięcy więcej niż w 2011 roku, a całej imprezie towarzyszyło 3345 akredytowanych dziennikarzy z całego świata.

 

Jolanta Janczyk