Samolotem, którego szczątki leżą na Rypim Wierchu jest radziecki średni bombowiec Ił-4. Świadczy o tym kilka charakterystycznych części, które nie występują w innych samolotach. Dodatkowo dokumenty radzieckie z czasów wojny potwierdzają, że w niedalekiej odległości został zestrzelony Ił -4.

 

 

 

 

 

 

 

Rypi Wierch w Bieszczadach jest miejscem, gdzie do dnia dzisiejszego można znaleźć szczątki rozbitego, radzieckiego samolotu, który uległ katastrofie w czasie ostatniej wojny światowej. Przede wszystkim należało ustalić, jaki dokładnie samolot spadł w tym miejscu a chodziło o zidentyfikowanie konkretnego modelu, występującego w radzieckim lotnictwie wojskowym. W lecie 2012 r. grupa ,, Orły Historii” po badaniach przeprowadzonych w rejonie Okrąglika udała się na masyw Rypiego Wierchu celem odnalezienia miejsca upadku kolejnego samolotu. Jednak ze względu na brak czasu i zapadający zmierzch eksploratorzy dotarli jedynie na szczyt i zmuszeni byli zawrócić. Drugie podejście to już sierpień 2012 r. Rafał Podsiadło, Paweł Piekło oraz ich siedmioletni synowie idą na wycieczkę krajoznawczą połączoną z poszukiwaniami samolotu. Po drodze, już na Rypim Wierchu znajdują kilka aluminiowych blach, łuski oraz ogniwa z amunicji. Trzecie podejście to już jesień. Zostało chwilkę czasu po ekshumacji pilota spod Okrąglika. Zmęczeni po całodziennych pracach, ale szybkim marszem by zdążyć przed zmierzchem udali się z przełęczy na miejsce katastrofy. Na miejscu bez problemu zlokalizowano miejsce spoczynku lotnika ale czy na pewno jednej osoby??? Tuż obok mogiły porozrzucane były fragmenty poszycia, elementy konstrukcyjne, łuski. Kilka fragmentów zabrano z miejsca katastrofy celem dokonania szczegółowych oględzin. Po dokładnym sprawdzeniu ujawniono, że samolot miał na pewno malowanie w kolorach: zielonym, czarnym i szarym. Na miejscu katastrofy nie znaleziono elementów drewnianych. Łuski, kalibru 12,7 mm były rozrzucone w promieniu kilku metrów od oznaczonego miejsca pochówku.

 

 

 

Po powrocie z Bieszczadów zaczęła się gruntowna analiza zebranych części, analiza materiału fotograficznego zamieszczonego na jednym z portali przez osoby, które wcześniej odwiedziły to miejsce. Porównywano części z instrukcji radzieckich samolotów z czasów II Wojny Światowej z elementami, które pozostały na miejscu katastrofy. Po kilku nieprzespanych nocach, podczas których przeprowadzano badania, eksperymenty, porównania, wysunięto pierwsze wnioski. W tym miejscu wielkie podziękowania dla wspierającego nas dr Piotra Sadowskiego, który zakładając różne hipotezy a później szukając rozwiązań przyczynił się do poznania tajemnicy. Samolotem, którego szczątki leżą na Rypim Wierchu jest radziecki średni bombowiec Ił 4. Świadczy o tym kilka charakterystycznych części, które nie występują w innych samolotach. Dodatkowo dokumenty radzieckie z czasów wojny potwierdzają, że w niedalekiej odległości został zestrzelony Ił 4.

 

Późną jesienią grupa pilotów szybowcowych związanych z Akademickim Ośrodkiem Szybowcowym w Bezmiechowej zabezpieczyła kilka części z Rypiego Wierchu, które to uprzednio otrzymał od jednego z mieszkańców sąsiedniej miejscowości. Wśród nich znalazły się elementy podwozia, poszycia, fragmenty konstrukcji oraz jeden z cylindrów. Siła uderzenia była ogromna, o czym świadczą części samolotu, które zostały w dużym stopniu uszkodzone.

Elementy te potwierdziły nasze wcześniejsze hipotezy, co do ustalenia rodzaju samolotu. To, co udało się odnaleźć Marcinowi Jarosowi w Bieszczadach zostało przekazane do Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, gdzie wzbogacono ekspozycję dotyczącą archeologii lotniczej.

Będąc w lecie w Cisnej przeprowadziłem rozmowy z miejscowymi, głównie z pracownikami leśnymi, którzy wykonywali prace w pobliżu Rypiego Wierchu. Pamiętają, że na miejscu były duże elementy skrzydeł z radzieckimi oznaczeniami, wskazując na czerwone gwiazdy na poszyciach. Według nich kilkanaście lat temu jakaś nieznana osoba miała elementy te z pomocą koni ściągnąć na dół i od tego czasu nie jest znana ich dalsza historia.

Aktualnie można zadać sobie kilka pytań dotyczących tej katastrofy. Czy wszystkie osoby z załogi samolotu zginęły, a ich szczątki złożone zostały do mogiły pod szczytem ? Czy samolot runął z dużej wysokości, czy też uderzył w masyw ?

 

 

 

Istnieje jeszcze jedna niewiadoma. Tuż niedaleko szczytu, na wzniesieniu opadającym ku Przełęczy nad Roztokami znaleziono oparty o drzewo element, który również pochodził z samolotu. Po gruntownej analizie i pomocy pracowników Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie ustalono, że nie pochodzi on z Ił 4, a jego konstrukcja świadczy o zupełnie innym i starszym samolocie, ale to już inna historia...

 

 

 

tekst/foto Rafał Podsiadło





czytaj także...


Ekshumacja pilota radzieckiego samolotu  pod Okrąglikiem