zawody bb aero 110 listopada z inicjatywy prowadzącego swoją działalność w Rybniku już drugi sezon Ośrodka Szkolenia Lotniczego BB-Aero odbyły się II Zawody Szybowcowe i po raz pierwszy samolotów ultralekkich na celność lądowania.

W sobotę loty rozpoczęto od samego rana. Zrzeszały one sympatyków sportów lotniczych z całego kraju. Na lotnisku w Rybniku-Gotartowicach można było zobaczyć, jak co chwila startują szybowce i samoloty ultralekkie.

Opiekę medialną w czasie zawodów sprawowała zaprzyjaźniona z nami Monika Bobrzyk redaktor naczelna „Nasze Miasto” miesięcznika Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny. Oto efekty jej pracy:

 

 

 

Na temat zawodów oraz firmy wypowiedzi udzielił właściciel pierwszego w Polsce prywatnego szybowcowego i samolotów ultralekkich OSL BB-Aero – Marian Fijołek.

 

– Działamy na terenie Rybnika i staramy się tak zagospodarować lotnisko, aby bardziej je wykorzystać. Jest ono krótkie, wyciągarka ma w najbardziej korzystnym ustawieniu maksymalnie tylko 700 m na rozłożenie liny do wyholowania szybowców, ale do szkolenia podstawowego to wystarcza. Obecnie w naszych zamiarach jest pozyskanie dłuższego lądowiska. Znaleźliśmy odpowiednie miejsce na obszarze Czerwionki-Leszczyn. Tam mielibyśmy około 1500 m pasa do rozwinięcia liny, co pozwoliłoby nam rozszerzyć szkolenie lotnicze podstawowe o szkolenie termiczne, a kolejnym krokiem byłoby szkolenie do akrobacji. Jak co roku w dniach 10-11 listopada zorganizowaliśmy podsumowanie sezonu. (...)

Obecnie, jak już wspomniałem naszym celem jest znalezienie lotniska o dłuższym pasie, ponieważ wtedy moglibyśmy obniżyć koszty latania, ponieważ na to składają się dwie sprawy – koszt holowania i koszt latania na szybowcu. Koszty latania pozostają stałe, a holowanie jest relacją w zależności od wysokości holu, a holowanie za samolotem jest kilka razy droższe od holowania za wyciągarką.

 

Warto przypomnieć, że tego rodzaju zawody organizowane przez firmę BB-Aero odbyły się po raz drugi na rybnickim lotnisku.

 

– Zawody skierowane są dla wszystkich. – mówi Marian Fijołek – W zawodach uczestniczyli osoby latające na co dzień w liniach lotniczych, członkowie WT 9 Dynamic Club, nasi studenci-piloci i instruktorzy oraz osoby z innych ośrodków spełniający wymogi regulaminu zawodów. Traktujemy je na wesoło, każda punktacja, nawet jak by była najmniejsza wywołuje adrenalinę. Z zawodnikami, którzy nie czują się pewnie lub mają zbyt długą przerwę w lotach latają instruktorzy, którzy pełnią rolę tzw. bezpiecznika. Pierwszą zasadą  jest bezpieczeństwo. Jest to najważniejsze. Jeśli nie ma warunków, coś zagraża to kończymy loty. Zawsze powtarzam moim instruktorom, że nie ma polecenia szefa, oni powinni wiedzieć co można, a nie co można zaryzykować. Wymagam tego od uczniów i od instruktorów. Uczestnikami zawodów są ludzie dochodzący, liczyliśmy na 50 zawodników, a pojawiło się około 90 osób. Na uznanie zasługuje Roman Kata – szef szkolenia, który był cały czas na starcie przy radiostacji i zarządzał lotami oprócz momentu, kiedy sam też startował w zawodach. Kładziemy wielki nacisk na bezpieczeństwo, dlatego jeśli ktoś przybył z innego aeroklubu to nie puszczaliśmy go samodzielnie tylko leciał z nim nasz instruktor.

 

zawody bb aero 1 Startuje Bocian SP-3799, Bocian SP-3797 będzie następny, „niebieski ptak” Pirat SP-2547 przyczajony za taborem kołowym OSL BB-Aero (Panda i Land Rover) a na pierwszym planie WT-9 Dynamic SP-SPID (do kupienia), autor zdjęcia student-pilot Paweł Michalski

 

 

Zawody polegały na wylądowaniu jak najbliżej linii rozłożonej w poprzek pasa lądowania między wyłożonymi (środkowymi) płótnami. Sześć płócien ograniczało miejsce pomiaru przyziemienia do prostokąta o wymiarach około 40 na 30 metrów. Przyziemienie za wyznaczonym obszarem nie było mierzone. Dla szybowników przewidziana była jedna kolejka lotów w ramach zawodów a piloci samolotowi mogli skorzystać z jednego lądowania treningowego przed lądowaniem do konkurencji. Chociaż piloci, którzy przylecieli z Bielska-Białej i Kamienia Śląskiego lądowali na celność prosto z trasy, bez treningu (tubylcy nie chcieli im ułatwiać i nie powiedzieli o możliwych lotach treningowych, pewnie w przyszłym roku już im się nie uda ten fortel).

Szybowcowe zawody zostały rozegrane na dwóch szybowcach typu Bocian oraz jednym typu Pirat. W samolotowych zawodach piloci mogli wziąć udział na swoim samolocie lub 3Xtrimie, należącym do BB-Aero.

 

Na lotnisku tego dnia oprócz zawodników pojawili się sympatycy sportów lotniczych. Należeli do nich na pewno rodziny i znajomi studentów-pilotów OSL BB-Aero, którzy na żywo obserwowali i kibicowali zawodnikom. Byli również zaproszeni goście m.in. z Zespołu Szkół w Czerwionce-Leszczynach oraz zakładu Moto-Hurt w Ropczycach. Na szczególne wyróżnienie zasługuje (mający za sobą również szkolenie szybowcowe) ksiądz Jacek Paweł Przybyła Proboszcz Parafii Przecieszyn koło Brzeszczy, który jak przekonują organizatorzy „załatwił” specjalnie na ten weekend oraz na piątkowy trening pogodę do latania, otrzymał również zamówienie „załatwienia” pogody na przyszłoroczne zawody, przynajmniej od soboty (09.XI) do poniedziałku (11.XI). Można, więc już śmiało rezerwować sobie czas na III Szybowcowe i II Samolotowe Zawody na celność lądowania OSL BB-Aero w Rybniku.

 

Zwycięzcą zawodów w kategorii samolotów ultralekkich był pilot Piotr Kopocz na samolocie Skyleader 500, drugie miejsce zdobył instruktor-pilot BB-Aero Ireneusz Boczkowski na samolocie 3Xtrim, a trzecie jego syn pilot Jacek Boczkowski również na samolocie 3Xtrim. Udział w zawodach samolotowych wzięło 10 pilotów, którzy startowali w sumie na sześciu typach samolotów ultralekkich: 3Xtrim, Aeroprakt-22L, G-3 Mirage, JK 05 Junior, Skyleader 500 i WT-9 Dynamic. Zwycięzcy otrzymali okolicznościowe dyplomy. OSL BB-Aero zorganizował po raz pierwszy takie zawody i jest decyzja, że będzie je kontynuował. Były to próbne zawody, żeby zorientować się, jak uda się je pogodzić z zawodami szybowcowymi i czy będzie zainteresowanie nimi. Widzieliśmy, że próba wypadła pomyślnie i jest możliwość ponownego ich zorganizowania.

 

 

Bitwa na szybowcach toczyła się m.in. o te puchary, autor zdjęcia Monika Bobrzyk

 

 

Pierwsze miejsce, a tym samym najlepszy wynik w zawodach szybowcowych na celność lądowania zdobył instruktor-pilot BB-Aero Roman Kata, który przynależne mu darmowe hole postanowił przekazać studentom-pilotom BB-Aero, którzy zajęli miejsce na dole tabeli wyników. Chociaż o centymetr bliżej „wylądował” Mateusz Plewnia (zgodnie z regulaminem zawodów nie mógł być klasyfikowany), który jest modelarzem i nie lata na szybowcach, ale może pójdzie w ślady taty i będzie się szkolił na szybowcach, Mateusz w nagrodę mógł sobie potrzymać puchar i zrobić pamiątkowe zdjęcia. Wierzymy, że jak zacznie się szkolić na szybowcach, to będzie głównym faworytem do wygrania zawodów. Drugie miejsce zajęła uczeń-pilot Agnieszka Kądziołka z Aeroklubu Gliwickiego, a trzecie uczeń-pilot Jerzy Chłapek z Aeroklubu ROW, który po ponad 40 latach przerwy wrócił do latania.

 

W zawodach szybowcowych sklasyfikowano 29 zawodników, którzy startowali w sumie na trzech szybowcach OSL BB-Aero: dwa dwumiejscowe Bociany i jeden jednomiejscowy Pirat. Poza tym kilka osób miało okazję pierwszy lub kolejny raz przelecieć się szybowcem lub samolotem ultralekkim.

Na drugi dzień (niedziela) odbyły się przyjemnościowe loty szybowcowe i panująca aura pozwoliła ekipie biorącej udział w lotach porozbierać się do koszulek z krótkim rękawkiem.

 

Zapraszamy do przeczytania całej relacji na stronie OSL BB-Aero

 

 

 Uczestnicy zawodów, goście i sympatycy OSL BB-Aero, autor zdjęcia Monika Bobrzyk

 

 

 


BB-Aero