W ubiegły weekend (18-19 sierpnia) na lotnisku Aeroklubu Nowy Targ odbył się Nowotarski Piknik Lotniczy. Jest to pierwsza z pięciu imprez lotniczych które z ciągu najbliższych czterech tygodni będą odbywać się w południowej części Polski.

Choć piknik w Nowym Targu jest mniejszy niż te planowane w Bielsku-Białej i Krakowie, to wspaniała atmosfera i górskie krajobrazy były pełną rekompensatą.

 

 

 

Tigher Moth kołuje na start

 

 

Jeszcze nim zaczął się piknik, we wtorek (15 sierpnia) rozpoczęły się II Rajdowe Samolotowe Mistrzostwa Polski. Wtedy też pojawiły się pierwsze samoloty gości, które w trakcie pokazów stały w pewnej odległości od publiczności. Jeszcze w piątek przyleciały: Let Mont Tulak (stylizowany na Austera), Piper Cub, DH Tiger Moth i British Tylorcraft Auster IV. W związku z tym już dzień przed rozpoczęciem imprezy na lotnisku był prawie komplet samolotów historycznych. Sobota otwarła się pokazami modeli latających, oraz skokami spadochroniarzy (którzy skakali z Cessny TU206). W międzyczasie wylądowali pozostali uczestnicy pokazów RWD-5R, Viper LX i dwa Zliny 50 grupy akrobacyjnej „Żelazny”. W sobotę wszystkie historyczne samoloty dwukrotnie prezentowały swoje możliwości w powietrzu. Również piloci szybowców nie próżnowali. SZD-54-2 Perkoz zaprezentował ciekawą, dynamiczną wiązankę akrobacji. Duże wrażenie na publiczności wywarł ASG 29, który kilkukrotnie wykonywał bardzo niskie przeloty nad pasem, zrzucając jednocześnie balast wodny. Szybowce wznosiły się w powietrze holowane przez samolot Aviat Husky. Trochę szkoda że ten ostatni samodzielnie nie prezentował się w powietrzu. O 14. odbyło się oficjalne otwarcie pikniku lotniczego z udziałem burmistrza Nowego Targu.

 

Start dwóch Zlinów 50 grupy akrobacyjnej „Żelazny”

 

 

Największym bodaj zainteresowaniem przybyłych w weekend na lotnisko w Nowym Targu cieszył się akrobacyjny element pokazów- grupa „Żelazny”, która przybyła w sile dwóch Zlinów 50. Seria figur lotniczych, okraszona dymem będącym elementem pokazu zarówno w powietrzu, jak i na ziemi była wykonywana dwukrotnie, dwoma samolotami i jednokrotnie indywidualnie przez Wojciecha Krupę, każdego dnia pikniku. Późnym popołudniem w Nowym Targu pojawił się wiatrakowiec Xenon, którego przylot oczekiwany był przez cały dzień. Powodem opóźnienia były problemy techniczne, wywołane zderzeniem z ptakiem. Wieczorem rozpoczęły się pokaz trzech balonów na ogrzane powietrze (jeden z nich reprezentował sponsora głównego PCD Salami), które sprawiały szczególne wrażenie po zapadnięciu zmroku. W międzyczasie w powietrzu pojawiły się również motoparalotnie. O 20. miało miejsce wręczenie nagród zwycięzcą II Samolotowych Rajdowych Mistrzostw Polski. Wygrali Janusz Darocha (Aeroklub Częstochowa) i Zbigniew Chrząszcz (Aeroklub Wrocław).

 

Wiatrakowiec Xenon

 

 

Niedziela rozpoczęła się pożegnaniem. Wzywani obowiązkami odlecieli piloci Austera IV i Tiger Motha. Na osłodę wykonali oni niskie przeloty w formacji. W bardzo interesującym pokazie dwukrotnie zaprezentował się również wiatrakowiec Xenon. Piloci pokazali zebranym serię ciasnych manewrów na niewielkiej wysokości i autorotację. Ciekawostką było to, że w wyniku problemów z poprzedniego dnia wiatrakowiec latał bez osłony silnika. Podobnie jak poprzedniego dnia można było zobaczyć w locie RWD-5R, Tulaka/ Austera, czy szybowce. Dodatkową atrakcją były samoloty, które startowały i lądowały w Nowym Targu nie prezentując swoich możliwości publiczności: Cessny 152 i 172, Zlin 142, Diamond DA42, rozmaite samoloty ultralekkie i inne maszyny. Przybyli na lotnisko mieli również możliwość wykonania przelotów widokowych samolotem An-2 (z Łososiny Dolnej), lub dwoma Cessnami 172. Oferowano również loty balonem.

 

Duży ruch na tle gór. Mijające się słowackie Viper LX i Cessna 152

 

 

Organizatorzy zadbali o atrakcję dla gości lotniska mniej zainteresowanych lotniczym aspektem pikniku. Na terenie rozbiły obozy grupy rekonstrukcji historycznych. W sobotę inscenizowały one Bitwę pod Wysoką. W niedziele plan przewidywał „atak na belgijskie lotnisko”, jednak przewaga walczących w radzieckich mundurach naprzeciw „Wermachtu” nieco zaburzała tą koncepcję. Lotniczym akcentem grup rekonstrukcyjnych było działko przeciwlotnicze kal.37mm . Goście mogli również obejrzeć zabytkowe samochody oraz rozerwać się w trakcie koncertów. Przy budynkach aeroklubu wystawione były zdjęcia z pokazów i portów lotniczych wykonane przez Michała Adamowskiego. Dla najmłodszych przygotowane były liczne konkursy. W sobotę w Nowym Targu pojawił się Muzeobus z Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

 

Szybowiec Perkoz, z balonami w tle

 

 

Niestety na pikniku nie pojawiły się zapowiedziane wcześniej: EM 11 Orka i (odwołana nieco wcześniej) policyjna Kania. Mimo to impreza była bardzo udana. Otwartość lotniska i obsługującego piknik personelu Aeroklubu Nowy Targ tworzyła niesamowitą atmosferę. Krajobraz uzasadniał powtarzaną często frazę, że „to najpiękniejsze lotnisko w Polsce”.

 

 

Tekst i fot. Kamil Stasiak