Cyrk Skalskiego (właściwie - Polish Flight Team - Polski Zespół Walczący) - w 1943 roku przygotowywano się do otwarcia drugiego frontu w Europie. Należało utworzyć jednostkę lotniczą której celem było zebranie doświadczeń we współpracy lotnictwa z wojskami naziemnymi. Jedynym miejscem gdzie armia brytyjska walczyła na lądzie z wojskami niemieckimi była Afryka Północna. Piloci walczący w Polish Flight Team mieli wymieniać się co trzy miesiące w celu przeszkolenia większej liczby lotników. Ogłoszono nabór ochotników do pierwszego składu nowo formowanej jednostki, zgłosiło się 68 doświadczonych pilotów, wybrano dwunastu najlepszych. Po pomyślnym zatwierdzeniu pomysłu przez sztab RAF, ustalono; Polacy utworzą dodatkową eskadrę C przy 145 Dywizjonie Myśliwskim RAF ze składu 244 Skrzydła West Desert Air Force (Lotnictwa Pustyni Zachodniej) w Tunezji. Standardowo eskadra składała się z 12 pilotów walczących na myśliwcach SUPERMARINE SPITFIRE w wersji Mk-V po pewnym czasie Polacy otrzymali Spitfire nowszej wersji Mk-IX. Dowódcą eskadry został kpt. pilot Stanisław SKALSKI, łącznikiem z dowództwem został ppłk pilot Tadeusz Rolski. A w składzie pilotów znaleźli się;
Kpt Wacław KRÓL, por. Karol PNIAK, por. Eugeniusz HORBACZEWSKI, por. Bohdan ARCT, por. Władysław DRECKI, por. Ludwik MARTEL, por. Kazimierz SPORNY, por. Mieczysław WYSZKOWSKI, por. Jan KOWALSKI, chor. Bronisław MALINOWSKI, chor Władysław MAJCHRZYK, chor Kazimierz SZTRAMKO, chor Mieczysław POPEK, chor Marcin MACHOWIAK. Piloci przybyli na lotnisko polowe Bu Grara 13 marca 1943 roku i od tej chwili datuje się powstanie jednostki. 18 marca wykonano pierwsze loty bojowe

Ponieważ Polacy stanowili grupę doświadczonych pilotów myśliwskich i posiadali lepszą wersję myśliwców Spitfire w stosunku do dywizjonów RAF w tym rejonie, ustalono iż będą zwykle pełnili górną osłonę podczas lotów bojowych i głównym celem będzie związanie walką myśliwców przeciwnika. W tym czasie inne jednostki zwalczać miały bombowce i samoloty szturmowe Włoch i Niemiec. 28 marca piloci eskadry odnieśli pierwsze zwycięstwa powietrzne, kpt. Skalski i por. HORBACZEWSKI zestrzelili po jednym samolocie bombowym JUNKERS Ju-88. Szybkie postępy wojsk sprzymierzonych spowodowały iż trzeba było przebazować się na nowe lotnisko bliżej frontu. A że front systematycznie posuwał się naprzód lotniska zmieniano kilkukrotnie. Nie trzeba było czekać na kolejne zwycięstwa. Po miesiącu walk okazało się iż PFT jest najlepszą eskadrą walczącą nad Afryką.

Lecz nie samymi zestrzeleniami można mierzyć wygraną. 22 kwietnia Polacy w większym zespole z Brytyjczykami zostali skierowani nad Morze Śródziemne. Około 20 potężnych samolotów transportowych Me-323 oraz Ju-52 po starcie z Sycylii kierowało się do Afryki wioząc zaopatrzenie do walczących wojsk, zespół leciał nisko nad wodą by nie być widzianym przez stacje radiolokacyjne. W osłonie leciało około 20-30 myśliwców Bf-109 i Mc 202. Polacy stanowiąc górną eskortę grupy atakującej zwarli się z myśliwcami ochrony, por. Sporny zestrzelił dwa BF-109, por. Horbaczewski kolejne dwa. Chor Sztramko zestrzelił jednego Bf-109 i jednego Mc-202. Większość myśliwców Luftwaffe została zwarta w walce za to niżej usytuowane dywizjony 244 skrzydła RAF zaatakowały samoloty transportowe i sprawiły im prawdziwą łaźnie, kilkanaście transportowców dość szybko wpadło do morza jak latające zapalniczki. W maju 1943 roku resztki broniących się wojsk Niemiecko-Włoskich skapitulowały, ostatnią walkę powietrzną stoczono 6 maja, napotkano wtedy grupkę messerschmittów i chor. Sztramko zestrzelił jednego a por. Skalski uszkodził innego. 13 maja definitywne zwycięstwo aliantów nad Afryką przypieczętowało losy polskiej grupy. PFT został rozwiązany. Do tej chwili piloci zestrzelili 25 samolotów przeciwnika, kolejne trzy zaliczone zostały jako zestrzelenia prawdopodobne a 9 samolotów uznano jako uszkodzone. Sukces jest tym większy iż tylko dwa zestrzelone samoloty były bombowcami, wszystkie pozostałe były to myśliwce niemieckie i włoskie. Straty własne zamknęły się liczbą jednego pilota (por. Mieczysław Wyszkowski samowolnie oddalił się podczas lotu bojowego 18 kwietnia, został zestrzelony i trafił do niewoli). W okresie od marca do maja 1943 roku żaden brytyjski dywizjon nad Afryką nie odniósł tylu zwycięstw. Wszyscy lotnicy za udział w walkach nad Afryką zostali odznaczeni, każdemu zaproponowano w RAF stanowiska dowódcze od dowódcy klucza do dowódcy dywizjonu. W końcowym okresie walk oddział otrzymał nieoficjalną nazwę "Cyrk Skalskiego", po pewnym czasie stając się określeniem oficjalnym. Po epizodzie w PFT, Skalski został dowódcą 601 dywizjonu RAF a Horbaczewski dowódcą 43 dywizjonu RAF, Drecki został dowódcą eskadry w 152 dywizjonie (cała trójka została nadśródziemnomorskim teatrze działań bojowych) pozostali wrócili do Anglii dość szybko obejmując stanowiska dowódcze w polskich jednostkach.

Zwycięstwa odnieśli (pewne – prawdopodobne - uszkodzone)

por. E. HORBACZEWSKI 5 - 0 - 0
kpt. S. SKALSKI 3 - 0 - 1
kpt. S. KRÓL 3 - 0 - 0
por. K. SPORNY 3 - 0 - 0
st. Sierż. K. SZTRAMKO 3 - 0 - 0
st. Sierż. M. POPEK 2 - 0 - 1
por. B. ARCT 1 - 1 - 2
por. L. MARTEL 1 - 1 - 1
st. Sierż. M. MACHOWIAK 1 - 0 - 2
por. W. DRECKI 1 - 0 - 1
st. Sierż. W. MAJCHRZYK 1 - 0 - 1
st. sierż. B. MALINOWSKI 1 - 0 - 0
por. M. WYSZKOWSKI 0 - 1 - 0
razem 25 - 3 – 9


Skalski w kabinie

Spitfire Cyrku Skalskiego


Oprac. Jacek Waszczuk