Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

HOBBY

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Od wielopłatów do myśliwców

Kilka dni temu, 1 września, wspominaliśmy 70 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Pierwsze strzały, prócz Westerplatte, zostały także oddane z bombowców niemieckiego Luftwaffe. Zastanówmy się jednak nad historią bombowców. Kiedy powstały pierwsze - bardzo niedoskonałe jeszcze - samoloty uważano powszechnie, że będą one wyłącznie łączyć ludzi i pozwalać nieść pomoc, w żadnym razie nas nie dzieląc. Niestety, stało się inaczej... (fot. wikipedia)
Ale początkowo tak właśnie było. Sądzono, że samoloty w wojsku to tylko chwilowy kaprys, moda, która szybko przeminie... a latające maszyny zostaną wkrótce zapominanie. W 1910 roku angielski sekretarz stanu w Ministerstwie Wojny powiedział nawet, że: „Nie uważamy, aby samoloty mogły być użyte do celów wojskowych”. I tak rola samolotu jako środka bojowego ograniczyła się tylko do rozpoznania. Samolotem bojowym był zaten ten, który miał na pokładzie notatnik do rysowania wrogich pozycji lub aparat fotograficzny.


W 1910 roku podjęto nawet pierwsze próby wyposażenia samolotu w broń pokładową... to przez kolejnych prawie 5 lat wszystkie samoloty wojskowe były zupełnie nieuzbrojone. Próba ze zrzucaniem kawałków stalowych rur na makietę pancernika (w której 15 z 17 trafiło w cel) omało nie zakończyła wojskowej kariery pewnego pilota. W sierpniu 1914 roku dowódcy wciąż uważli, że walka samolotów między sobą to tylko „głupia i bezcelowa zabawa, która może nastąpić tylko przypadkowo”.

Jedynym uzasadnionym uzbrojeniem w samolocie była wtedy broń osobista załogi, najczęściej pistolet. Mógł on być użyty na dwa sposoby. Podczas przymusowego lądowania na terenie wroga do własnej obrony albo... do oszczędzenia pilotowi strasznej śmierci w płomieniach w czasie pożaru silnika. Bo choć spadochron ratowniczy był już wtedy znany, upowszechnił się dopiero kilka lat później.

Junkersy Ju-87 w locie
Junkersy Ju-87 w locie

Być może niektórych zaszokuje to, w początkowej fazie I Wojny Światowej spotykający się w powietrzu piloci we wrogich maszynach... pozdrawiali się niczym dziś harleyowcy, lub nawet sobie salutowali! Wrodzona agresywność sprawiła jednak, że i samolot starał się wykorzystać do walki przeciw sobie. Celowo napisałem walki – nie zabijania zaś – bo choć w przestworza wkradł się już Ares, to walczący się piloci toczyli w powietrzu piękny, sportowy i honorowy bój... najpierw starano się tylko sobie przeszkadzać w obserwacjach potem, gdy dochodziło starcia byłą to walka... na akrobację. Piloci walczyli na umiejętności. Ten zaś, który takie bezkrwawe starcie przegrał honorowo oddawał się do niewoli wraz z maszyną lądując na terenie wroga odprowadzany przez zwycięskiego pilota...

Francuzi, oprócz zabierania na pokład broni krótkiej zaczęli zabierać także karabiny i strzelać do wrogich maszyn. Strzelano jednak głównie na postrach. W sierpniu 1914 roku pewien Rosjanin strącił, jako pierwszy pilot w historii, maszynę wroga uderzając ją podwoziem własnego samolotu. Była to pierwsza walka powietrzna, która przyniosła jakże smutny skutek. Życie stracili wszyscy jej uczestnicy. Niestety skutek ten był wielowymiarowy. Tego dnia do wszystkich dotarło, że samolotem można skutecznie zabijać. I tak skończyła się pewna era historii lotnictwa i rozpoczęła jednoćześnie nowa... jakże straszna i przerażająca.

W 1915 roku samoloty zaczęto masowo wyposażać w pokładową broń maszynową. Były to zwykłe karabiny maszynowe piechoty, z których strzelano stając nad skrzydłami i skrzydłem. Najczęściej podlatywano do wrogiego samolotu od dołu, przechylano karabin w górę i wystrzeliwano cały magazynek. Polowanie na inny samolot. W samym roku zbudowano pierwszy celowo zbudowany samolot do zwalczania innych samolotów, balonów, sterowców.
Był to Nieuport-9 „Bebe”, pierwszy myśliwiec choć de facto myśliwiec pojawił się potem. Wtedy takie samoloty nazywano pościgowymi. Użycie samolotu jako myśliwca w spotkaniu z Zeppelinem przewidywało zniszczenie go przez... staranowanie.


Pierwsze atak z powietrza na ziemię przeprowadzono w 1914 roku z pokładu ... sterowca Zeppelin Z6 zrzucając 200 kg ładunków na fort Liege. Zaraz potem nauczono się robić to samo z samolotów, a pierwszym użytym w walce samolotem bombowym był Voisin. Zbombardował on z wysokości 2800 m, pod huraganowym ogniem artylerii przeciwlotniczej hangar sterowców pod Verdun. Tak narodził się kolejny typ samolotu bojowego. Użycie bombowca do ataku na cel cywilny miało miejsce także w sierpniu 1915, kiedy to pewien Niemiec nad Paryżem rozrzucił z samolotu... ulotki o treści „Armia niemiecka jest u twoich drzwi, jedyne co możesz zrobić to poddać się”.

Szybko samoloty bojowe stawały się coraz doskonalsze a technika walki bardziej wyrafinowana. Kolejne wynalazki – synchronizator karabinu strzelającego przez obrys śmigła, zamki bombowe, taktyka latania trójkami a potem dywizjonem doskonaliła narzędzie do zabijania jakim jest samolot. Najszybsze samoloty tego okresu osiągały prędkość zaledwie do 220 km/h, zasięg do 400 km i plułap 7000 m. Moc silników sięgała do 300-400 KM a standard uzbrojenia obejmował 1-2 kmy 7,7 mm i do 900 kg bomb.

Po zakończeniu I Wojny Światowej samoloty myśliwskie, bombowe i rozpoznawcze rozwijały się jednak nadal. Znikł układ wielopłata, zastąpiono go jednopłatem, podwozie stałe zastąpiono w większości chowanym i zakryto kabinę załogi. Silniki stawały się coraz mocniejsze, a osiągi lepsze. Zwiększono udźwig bomb i liczbę karabinów maszynowych oraz ich szybkostrzelność.

Naprawdę gwałtowny rozwój lotnictwa bojowego przyniosła II Wojna światowa. Pojawił się silnik odrzutowy, turbośmigłowy, pociski rakietowe i radar. Prędkość samolotów wzrosła do 550-868 km/h, zasięg do 750 – 6000 km, pułap do 12 000 m i moc silników 1000 –3000 KM. Typowe uzbrojenie strzeleckie stanowiły już karabiny maszynowe 12,7 mm i działka 20-30 mm a udzwig bomb dochodził do ponad 6000 kg.

B-24 Liberator w służbie RAF-u
B-24 Liberator w służbie RAF-u

Po II Wojnie Światowej kiedy upowszechnił się napęd odrzutowy szybko przekroczono prędkość 1000 km/h a potem 1... 2... i 3 Ma. Zmieniły się koncepcje aerodynamiczne i doktryna walki. Powstały nowe rodzaje samolotów jak np. myśliwce bombardujące, bombowce strategiczne czy strategiczne samoloty rozpoznawcze. Użyto broni masowej zagłady. Jednocześnie tradycjna broń strzelecka w walce powietrze-powietrze straciła na znaczeniu zastąpiona przez broń rakietową. Człowiek stał się tylko plamką na ekranie. Obecnie latają już nawet samoloty bezzałogowe, sterowane z ziemi.

Nie zapominajmy w tym wszystkim, patrząc na osobliwe piękno samolotu bojowego: doskonałego, idealnie przystosowanego do pełnienia zadawanego mu zadania, jak bardzo zmienił się on od idei, która przyświecała tym, którzy zapłacili życiem za pierwsze próby latania. Pamiętajmy, że zamiast tego, co od samolotu oczekiwaliśmy – czyli misji łączenia ludzi i niesienia im pomocy, samolot bojowy przyprawia o śmierć, ból i kalectwo, pokazując tym samym całą brzydotę, okrucieństwo i bezwzględność ludzkiej natury, który zaślepiony w swej chciwości wciąż płaci ogromne środki na rozwój tej śmiercionośnej broni... pozwalając jednocześnie, żeby co 3 człowiek na ziemi umierał z głodu i pragnienia.

Aleksander Sowa

www.wydawca.net

Źródło