Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

HOBBY

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


„Gniezno” nad Nowym Jorkiem i nie tylko

Kiedy w 1929 r. powstały Polskie Linie Lotnicze LOT z połączenia Aero i Aerolot chyba nikt nie przypuszczał, że ten najmłodszy powietrzny przewoźnik będzie chciał pokonać bezmiar wielkiej wody. Wody, którą tworzył Ocean Atlantycki. Co więcej zamarzy sobie, aby były to loty regularne. Miały one zbliżyć Polskę leżącą na Starym Kontynencie, do tego lepszego położonego na Nowym.

Pierwszy start, tytułem próby, odbył się w 1938 r. Za sterami samolotu (Lockheed L14 Super Elektra) siedział ówczesny dyrektor Polskich Linii Lotniczych LOT. Maszyna, którą pilotował dotarła drogą powietrzną z Los Angeles do Warszawy. Trasę z międzylądowaniami liczyła sobie blisko 30 000 km. Regularne połączenie miało nastąpić w latach czterdziestych. Na przeszkodzie stanęła II wojna światowa. Po niej nie było lepiej. Chodziło o wybór właściwego samolotu. O tym decydowali politycy, którzy rządzili krajem.

Tak więc szybujący żuraw (symbol PLL LOT) z uwiciem sobie gniazda po drugiej stronie Atlantyku musiał poczekać. Samolotem, który miał sprostać temu zadaniu był kupiony w ZSRR, IŁ – 62. To jego zakup sprawił, że Polska zaczęła na stałe gościć w USA i Kanadzie. Trasa lotu była inna od tej, którą zamierzano latać przed wojną. 16 kwietnia 1973 r. LOT połączył w regularnych połączeniach Warszawę z Nowym Jorkiem. Po blisko ćwierć wieku „wysłużoną” radziecką konstrukcję zastąpił młody amerykański Boeing.


Logo PLL LOT pomysłu Tadeusza Gronowskiego z 1929 roku

Od 1998 r. żuraw pojawiał się co tydzień w swoim amerykańskim gnieździe. Co więc ma „Gniezno” z Nowym Jorkiem i nie tylko miastami położonymi na półkuli północnej? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta. W polskim lotnictwie cywilnym i wojskowym przyjęto zwyczaj nadawania imion samolotom. Chrzcili je piloci i mechanicy. Płatowce otrzymywały imiona wybranek serca. Tak postępowano w lotnictwie wojskowym. Nie nadawano imion tych, którzy byli znani z literatury czy polityki. Nie były to nazwy geograficzne. Tak więc daremnie było szukać na kadłubie nazw krain i miast. Jak podają znawcy przedmiotu w lotnictwie cywilnym ojcami chrzestnymi byli mechanicy. Stalowe ptaki otrzymywały męskie imiona. Te zaczynały się od ostatniej litery znaku rejestracyjnego. Później nastał czas kobiecych imion. Latał na ten przykład cywilny Junkers„Piotr” w towarzystwie wojskowego Fokkera „Anna”. Znacznie lepiej się działo z balonami. Wznosił się w powietrze „Lwów”. Całość dopełniał szybujący żuraw albo wieńczyła czerwona szachownica. Na czas wojny zniknął pierwszy. Pozostawała druga. Przetrwały kobiece imiona. Trwały na kadłubach bombowców i myśliwców. Niestety i one po pewnym czasie zniknęły. Dlaczego ? Odpowiedzi należałoby szukać w regulaminach.

Gdy do PLL w latach sześćdziesiątych trafił pierwszy IŁ 18 a następnie całe stadko otrzymało imię upamiętniające pola bitewne naszych żołnierzy. Nazwy te jednak nigdy nie trafiły na burty kadłubów. Co nie przeszkadzało, że pod niebem latał Tobruk i Lenino. Nazwy rzek były zastrzeżone dla rodziny Antonowa. Przedstawicielom od Tupolewa dostali się naukowcy.

Do uroczystych chrzcin wrócono gdy do LOT ` u weszły konstrukcje Iliuszyna mające latać na dalekich trasach. Pierwszy z nich otrzymał imię Mikołaja Kopernika, następnym był Fryderyk Chopin. Znalazł się obok Tadeusz Kościuszko. Dołączył wkrótce Kazimierz Pułaski i Władysław Sikorski.

Z chwilą wymiany na samoloty z Zachodu również nastąpiła zmiana imion – patronów. Boeingi otrzymały nazwy miast. Pierwsze użyczyło swojej nazwy Gniezno. Zjawił się Kraków, nie zabrakło Warszawy. Lata na podniebnych szlakach Gdańsk. Jest też Poznań.

Tak więc teraz nikogo już nie może dziwić co robi „Gniezno” nad Nowym Jorkiem. Na zakończenie małe porównanie dwóch zdobywców Atlantyku ( wczoraj i dzisiaj ).

Lokckheed L14H Super Elektra Boenig 767 – 300ER

  • długość – 13,51 m 54,94
    rozpiętość - 19,96 m 47,54

    prędkość - 365 km/ h 865
  • zasięg - 3100 km 11 700

Konrad RYDOŁOWSKI