Zdjęcie dnia

  • Jacek Grześkowiak

    Jacek Grześkowiak

Newsletter

Cotygodniowa porcja informacji lotniczych

JOOMEXT_TERMS

Pogoda

 


Dołącz do nas !

FB TW google-plus-ikona-2012 YT 

 


Gdy mówimy o obronie nieba nad Polską w pamiętnym wrześniu 1939 r. Prawie każdy ( interesujący się lotnictwem ) wymieni że działała na tym Brygady Pościgowa. Ktoś inny doda ( zapomnianą ? ) Brygadę Bombową. Tylko czy ktoś pamięta o tym że istniały bazy lotnicze. Wypada coś o nich wiedzieć.

Z chwilą ogłoszenia mobilizacji na miesiąc przed wybuchem wojny pułki lotnicze przestały istnieć. Zastąpiły je bazy lotnicze. Rodziły się one znacznie wcześniej bo w pułkach lotniczych już z początkiem lat trzydziestych minionego wieku. W miarę sił i środków były rozbudowywane. Powstawały z myślą o mającej nastąpić wcześniej czy później wojnie. Tworzyli je ludzie którzy wcześniej służyli w pułkach lotniczych. Po ogłoszeniu mobilizacji dołączyli do nich rezerwiści. Tak więc w sierpniu 1939 roku zostały powołane następujące bazy lotnicze:

- Baza Lotnicza Nr 1 ( Warszawa – Okęcie ),

- Baza Lotnicza Nr 2 ( Kraków – Rakowice ),

- Baza Lotnicza Nr 3 ( Poznań – Ławica ),

- Baza Lotnicza Nr 4 ( Toruń ),

- Baza Lotnicza Nr 5 ( Lida, Wilno ),

- Baza Lotnicza Nr 6 ( Lwów ),

- Baza Lotnicza Dęblin ( Dęblin – Irena ),

- Baza Lotnicza Krosno ( Krosno ),

- Baza Małaszewicze ( Małaszewicze ).

Warszawa – Okęcie tu mobilizacja alarmowa została zakończona 28 sierpnia 1939 r. Dzień po opuściły ją drogą powietrzne „jednostki” przedstawiające sobą wartość bojową. Od 1 – 6 września odszedł z Okęcia dywizjon szkolny i wszystkie towarzyszące formacje. Udały się na wyznaczone wcześniej lotniska polowe. Mienie znajdujące się w magazynach zostało złożone w różnych miejscach stolicy. 6 września dowodzący Bazą wykonał rozkaz Naczelnego Dowództwa Lotnictwa ewakuując bazę w okolice Mińska Mazowieckiego. Tu pozostała do 11 września. Żeby ruszyć w dalszą drogę do Brodów. Kolejnym miejscem postoju miał być Tarnopol. Wyruszono do niego 16 września ( w Brodach lotnicy pozostawali dwa dni ). Nie dotarli na miejsce przeznaczenia. 17 września 1939 roku doszło do „spotkania” z żołnierzami Armii Czerwonej. Polacy zostali otoczeni i… ostrzelani. Po poddaniu wzięci do niewoli. Tylko nielicznym udało się uciec. Uciekinierzy mieli dwie możliwości pozostać w okupowanej Polsce albo przedzierać się dalej. Skorzystali z nich. Uciekinierzy ruszyli w stronę granicy z Rumunią. Spieszyli do Francji.

Kraków – Rakowice tutejsza baza zaczęła funkcjonowanie 24 sierpnia. Samoloty, piloci i niezbędny personel został skierowany na lotniska polowe. Pozostali ludzie rozlokowani w zdawałoby się w bezpiecznej okolicach. Tu moje wyjaśnienie Rakowice były położone w okolicy grodu Kraka. Komenda Bazy Lotniczej Nr 2 znalazła się w… Krakowie. 3 września korzystając z pomocy kolei personel udał się do Lwowa. Po pobycie w nim udano się do przejścia granicznego z Rumunią. I tu również nie uniknięto konfrontacji z armią Stalina. Część ludzi ruszyła do Francji a część spotkała niewola u Rosjan. Byli i tacy którzy pozostali w kraju.

Poznań – Ławica, plany mobilizacyjne zakładały ewakuację bazy do i w okolice Lublina. Zamierzano ją przeprowadzić sic trzeciego dnia wojny. Rzecz jasna najwcześniej lotnisko opuściły samoloty i rzuty kołowe. Podobnie jak w Warszawie i w Krakowie tu w Poznaniu na lotnisku znajdowało się wielu rezerwistów. Komendant Bazy daremnie zabiegał o przyspieszenie ewakuacji. Ławica nie uniknęła bombardowań przez Luftwaffe. Drugiego dnia działań przeciwko Polsce część personelu została ewakuowana i rozlokowana tak jak w Krakowie w pobliskiej okolicy. Jednocześnie odprawiono do Lublina transportami kolejowymi część ludzi i sprzętu. Sięgnięto również do transportu samochodowego. Transporty zostały podzielone na rzut: lekki i ciężki. Lekki znalazł się w Lublinie 5 września 1939 r. a dobę później ciężki. Niestety sytuacja na froncie i posuwające się szybko oddziały wroga spowodowały że trzeba było opuścić „bezpieczny” Lublin. Od 10 do 12 września poznaniacy zostali przesunięci w okolice Łucka. Niestety nie mogli czuć się tu bezpieczni. Musieli szukać schronienia dalej. Skierowali się do Tarnopola. Ostatni znaleźli się w jego okolicy 16 września 1939 r. Zadany cios w plecy 17 września zastał rycerzy biało – czerwonej szachownicy w Kołomyi. Sztab Bazy Lotniczej Nr 3 dostał się do niewoli. Sojusznicy Berlina w Moskwie nie obeszli się z nimi łaskawie. Pamiętali co ich spotkało ze strony Polaków w sierpniu 1920 r.

Konrad RYDOŁOWSKI