Thunderbirds


Północnoamerykański zespół akrobacyjny Thunderbirds powstał 25 maja 1953 roku w bazie lotniczej Luke w Arizonie. Jego oficjalna urzędowa nazwa brzmi: 3600 Pokazowa Jednostka Lotnicza (3600th Air Demonstration Unit). Utworzenie tego zespołu miało pomóc w rozwiązywaniu problemu, jaki w siłach powietrznych USA pojawił się po zakończeniu wojny koreańskiej. Problemem tym był brak pilotów odrzutowców. Wojna utrwaliła w wyobrażeniu przeciętnego Amerykanina obraz pilota, nadzwyczajnego człowieka wykonującego trudny z wielu powodów zawód, któremu zwykły obywatel nie zdoła sprostać. Thunderbirds miał tę opinię i stosunek do zawodu pilota wojskowego we własnym społeczeństwie zmienić. Głównym zadaniem zespołu było przekonanie amerykańskiej opinii publicznej, jak bezpieczna i niezawodna jest najnowsza technika lotnicza. Miało to procentować wzrostem zaufania do sił powietrznych (SP), wzrostem morale i ducha personelu SP. Zespół miał też reprezentować Stany Zjednoczone i ich siły zbrojne przed innymi państwami, demonstrować dobrą wolę tego kraju międzynarodowej współpracy.


Grupa na lotnisku w Krzesinach, fot. Jacek Waszczuk

Pierwszym samolotem wybranym dla nowego zespołu pokazowego był sprawdzony w warunkach wojennych, myśliwsko-bombowy F-84 Thunderjet. Na początku 1955 roku piloci zespołu przesiedli się na F-84F Thunderstreaki. W ciągu tylko trzech pierwszych lat zespół zademonstrował swoje umiejętności na tych samolotach przed ponad 9 milionami widzów. W roku 1956 zespół przeniósł się do swojej obecnej bazy w Nellis w Newadzie. Wtedy także otrzymał nowe samoloty F-100 Super Sabre, które służyły mu przez kolejne 13 lat. Dzięki F-100 Thunderbirds był wówczas pierwszym zespołem akrobacyjnym na świecie wyposażonym w samoloty naddźwiękowe. W ciągu trzynastu lat na kolejnych modelach C i D samolotu F-100 wykonał ponad 1100 pokazów. Oglądała je publiczność w USA, na Dalekim Wschodzie, w Europie i Afryce Północnej. W tym czasie zespół na krótko zmienił samoloty F-100 na F-105B Thunderchief, by po zaledwie sześciu pokazach (w 1964 roku) znów powrócić do F-100 w wersji D, które mogły już tankować w powietrzu. Samoloty te były testowane przez pilotów z Thunderbirds do granic możliwości. Jeden z nich szczęśliwie przeleciał 7000 mil podczas nieustannego lotu z Paryża do Colorado Springs, zaliczając na tej długiej trasie aż 7 tankowań w powietrzu. W roku 1968 zespół otrzymał oficjalną nazwę, którą się chlubi do dziś Lotniczy Dywizjon Pokazowy Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Od roku 1969 do 1973 piloci Thunderbirds latali na podstawowych myśliwcach amerykańskich sił powietrznych w tamtym okresie słynnych samolotach F-4E Phantom II. W ciągu kolejnych pięciu sezonów zespół wykonał ponad 500 pokazów, podróżując po 30 stanach USA, Kanadzie, Ameryce Środkowej i Europie.

{youtube}zsJHxEs7Tk4{/youtube}
Thunderbirds w Krzesinach - Film itvp.pl

W roku 1974 do wyposażenia zespołu wszedł T-38A Talon pierwszy naddźwiękowy samolot szkolno-treningowy. W porównaniu z większym od niego F-4, T-38A był samolotem znacznie oszczędniejszym, zwłaszcza jeśli chodzi o zużycie paliwa, a przez to tańszym w utrzymaniu. Rachunek był prosty pięć samolotów T-38A zużywało tyle paliwa ile jeden F-4 Phantom. Wybór tego właśnie, jedynego w historii zespołu samolotu, który nie był typowym samolotem bojowym, wymusił kryzys paliwowy. Z powodu kryzysu i embarga na paliwo tylko 35 pokazów odbyło się w skróconym do 4 miesięcy sezonie 1974 roku. Mimo to, także i na tym samolocie zespół wykonał prawie 600 pokazów (osiem sezonów). Ograniczony zasięg samolotu, wskutek braku możliwości tankowania w powietrzu, uniemożliwiał jednak pokazy za oceanem. Ten samolot kojarzy się także z najtragiczniejszym dla Thunderbirds dniem 18 stycznia 1982 roku, który zapamiętany został jako katastrofa diamentu. W tym dniu cztery T-38 rozbiły się podczas szkolenia w Indian Springs w Newadzie. Formacja czterech samolotów w ugrupowaniu diament wykonywała pętlę. Okazało się później, że samolot prowadzącego był mechanicznie uszkodzony. Dwaj skrzydłowi i zamykający lecieli za prowadzącym aż do uderzenia w ziemię. Katastrofa spowodowała wówczas burzliwą dyskusję czy warto wydawać pieniądze podatników na wojskowe zespoły akrobatyczne? Z prasy dyskusja przeniosła się do Kongresu, który jednak zdecydowanie poparł ideę kontynuowania programu Thunderbirds. Od tamtego czasu zespół szczęśliwie omijają podobne tragedie.

Na początku 1983 roku, dzięki kolejnej przesiadce, tym razem na F-16, zespół powrócił do swojej poprzedniej tradycji, do prezentowania możliwości podstawowych myśliwców Amerykańskich Sił Powietrznych. Umożliwiło to Thunderbirdsom demonstrowanie w powietrzu, najnowszego wówczas pod względem technologicznym samolotu myśliwskiego. F-16 jeszcze na długo przed katastrofą diamentu uważany był za następcę T-38. Era F-16 rozpoczęła się dla Thunderbirds 22 czerwca 1982 roku, kiedy pierwszy w barwach zespołu F-16 przyleciał do Bazy w Nellis. Zapewne pamięć o katastrofie i pragnienie uniknięcia jakichkolwiek przesłanek spowodowały, że dopiero po 18 miesiącach 2 kwietnia 1983 roku zespół zaprezentował się na swoich najnowszych maszynach na kolejnym oficjalnym pokazie dla szerokiej publiczności. Specjalnie na potrzeby zespołu z samolotu F-16 usunięto radar i wewnętrznie montowane działko kalibru 20 mm i zamontowano system generowania dymu. Nie oznacza to jednak, że samoloty zespołu nie nadają się do wykorzystania jako samoloty bojowe, przeciwnie, mogą one odzyskać swoje właściwości bojowe w ciągu 72 godzin. W roku 1988 zaistniała taka potrzeba, jeden z samolotów zespołu (nr 81-0679) odzyskał wtedy swoją gotowość bojową w ciągu zaledwie 27 godzin (nie został tylko przemalowany).

W roku 1986 po raz pierwszy zespół wystąpił w kraju komunistycznym w Chinach. W roku 1992 model F-16A wymieniono na F-16C. Zespół był ostatnią jednostką lotniczą amerykańskich sił powietrznych, która przeszła na zmodyfikowaną wersję C tego słynnego samolotu. Samoloty te są obecnie nadal w wyposażeniu zespołu. W roku 1992 Thunderbirds otrzymał swoją dodatkową dziewiątą maszynę tego typu. Obecnie zespół składa się z ośmiu pilotów (w tym dwóch pełni funkcję zapasowych). Zaliczają się do niego także: czterej oficerowie wsparcia, cztery osoby cywilne oraz 104 żołnierzy służby zasadniczej i dwóch z Gwardii Narodowej. Pokaz zespołu składa się z mieszanki przelotów w formacji oraz z występów solowych. Czterosamolotowa formacja w ugrupowaniu diament demonstruje ogólne wyszkolenie i kunszt pilotów sił powietrznych, podczas gdy zadaniem pilotów wykonujących pokazy indywidualne jest ukazanie ekstremalnych możliwości samolotu F-16 produktu amerykańskiej firmy Lockheed Martin. Mimo że flagowy zespół akrobatyczny Sił Powietrznych USA występuje głównie przed publicznością amerykańską, to jest szeroko znany na całym świecie. Od pierwszej tury pokazów, z jakimi wystąpił w Ameryce Południowej, odwiedził 59 krajów. Pierwszy (i jak dotąd jedyny) pokaz zespołu w Polsce odbył się w 1991 roku. (zamknięty do pilotów Dęblińskiej Szkoły Orląt)

Słowo thunderbird jest bardzo dobrze znane plemionom amerykańskim, ma znaczenie podobne jak Bóg Słońce czy Stwórca. Najstarsze rysunki Thunderbirda przedstawiają wizerunki orła lub jastrzębia. Według starych indiańskich legend Thunderbird uderzając skrzydłami, sprowadza na ziemię grzmoty, a oczami ciska gromy. Niektóre plemiona do dziś wierzą, że Thunderbird zapewnia zwycięstwo na wojnie, chroni walczących przed złym i oświetla im drogę w ciemnościach. Twórcą charakterystycznego malowania samolotów zespołu jest pilot kpt. McCormick, który nie mając żadnego w tym kierunku artystycznego wykształcenia zaprojektował oryginalne czerwono-biało-niebieskie malowanie z gwiazdami. Barwy, oprócz tego że nawiązują do barw flagi USA, były również często w przeszłości używane przez północnoamerykańskich Indian. Namalowany na dolnej części kadłuba i skrzydła wizerunek Thunderbirda przedstawia, nawiązujący do indiańskich wzorów czarno-biały malunek ptaka.

tekst Jarosław Kantor

Do opisu należy dodać iż zespół gościł w Polsce po raz drugi, latem 2007 roku w Krzesinach jak wszyscy chyba pamiętają była to jedna z najbardziej nieudanych imprez lotniczych ostatnich lat. W zaplanowanym okienku czasowym nad lotniskiem przeszła potężna burza. Gdyby pokazy odbyły się pół godziny wcześniej lub godzinę później wszystko odbyło by się w pięknym słońcu.
Jacek Waszczuk

strona domowa
http://thunderbirds.airforce.com/