Do napisania o samolotach sanitarnych w Polsce zachęcił mnie lecący przed domowymi oknami śmigłowiec LPR. Ci którzy mnie znają są innego zdania. Inspiracją było poznanie sympatycznej Pani rzecznik wspomnianej firmy. To tak na marginesie tytułem wstępu od autora. 

Sześć lat po tym jak umilkły działa I wojny światowej i Polska odzyskała niepodległość generał brygady Felicjan Sławoj – Składkowski powołał do działania „instytucję”. Która miała się zająć stworzeniem Lotnictwa Sanitarnego.

W 1924 r. w Poznaniu na Ławicy ( tu stacjonował 3. Pułk Lotniczy ) postanowiono że przebudować jeden z wielu zdobytych na Niemcach samolotów na polski płatowiec sanitarny. Wybór padł na Albatrosa C – X. Jeszcze tego samego roku przeszedł test swoich możliwości w warunkach bojowych. Trafił na akurat przeprowadzone manewry.  Nie poprzestano na tym. Porównano go z konstrukcjami pochodzącymi z Francji. Albatros C - X był maszyną dwumiejscową. Francuski Breguet XIVT zabierał trzech pacjentów a Hanriot 14S jednego. Te ostatnie pojawiły się w Polsce na jesieni 1925 r. Trafiły na lotniska wojskowe 1.Pułku Lotniczego to jest do Warszawy i do Lidy gdzie stacjonował 5.Pułk Lotniczy.