Fokker F28 ekwadorskich linii Icaro, z 60 osobami na pokładzie, podczas rozbiegu zjechał z pasa po czym uderzył w mur znajdujący się dalej.   Pasażerowie, jeszcze przy włączonych silnikach maszyny zaczęli dobijać się do drzwi awaryjnych i w pośpiechu opuszczać pokład samolotu. Żadnemu nic poważnego się nie stało.
Lotnisko w Quito nie cieszy się wśród pilotów uznaniem, pas jak na lotnisko komercyjne jest krótki, a pobliskie zabudowania uniemożliwiają rozbudowę. Od jakiegoś czasu pojawiają się pogłoski o budowie nowego portu lotniczego w mniej zabudowanym miejscu, ale póki co efektów nie widać, może ten wypadek przyspieszy decyzje.
Na podst. Tvn24.pl
Oprac. K.Stasiak (Air-nwes.blog.onet.pl)