Nieprawidłowo działające klapy w skrzydłach samolotu pasażerskiego, który w ubiegłym miesiącu uległ katastrofie, były jedną z jej przyczyn. Awaria nie została jednak wykryta wczesniej przez system ostrzegawczy w kabinie pilotów, więc piloci nie byli świadomi zaistniałego problemu.
Wstępny raport z katastrofy nie stwierdza jednoznacznie konkretnej przyczyny. Informacje o awarii klap i systemu ostrzegawczego pochodzą ze skrzynki z zapisem lotu, nie zaś z zapisem rozmów w kabinie pilotów.
Na pokładzie samolotu MD-82, produkcji amerykańskiej, znajdowało się 162 pasażerów, sześciu pracujących członków załogi oraz czterech niepracujących.
W tej liczbie było 22 dzieci, w tym dwoje niemowląt. Jak relacjonują cudem ocaleli pasażerowie feralnego lotu "widać było ogień... a później, po niecałej minucie, pasażerowie usłyszeli wybuch"
Do Hiszpanii  Rada Bezpieczeństwa Transportu Krajowego Stanów Zjednoczonych (The United States National Transportation Safety Board - NTSB) wysłała już specjalną ekipę badawczą, która ma pomóc w ustaleniach przyczyny katastrofy maszyny McDonnell Douglas MD-82.
Tani przewoźnik, jakim jest Spanair, ma podpisaną umowę o współpracy z Lufthansą. Właścicielem hiszpańskich linii są Skandynawskie Linie Lotnicze SAS.
JW / tłum. CNN