W pamiętnym dla nas wrześniu 1939 r. za dowodzenie bojowe  lotnictwem spod znaku biało-czerwonej szachownicy i obronę przeciwlotniczą odpowiadało Naczelne Dowództwo Lotnictwa i OPL. Zostało ono utworzone z Inspektoratu Obrony Powietrznej Państwa i Sztabu Lotniczego przy Sztabie Głównym. Naczelne Dowództwo Lotnictwa i OPL zostało zmobilizowane 23 sierpnia 1939 r. Rzecz jasna nie było to działanie przeprowadzone jawnie. Po mobilizacji już w dniu następnym rozpoczęło swoją pracę.

 

24 sierpnia 1939 r. kończył okres funkcjonowania Inspektoratu Obrony Powietrznej Państwa i Sztabu Lotniczego przy Sztabie Głównym. Nie oznaczało to końca pracy zatrudnionych w nich oficerów. Przechodzili do pracy w nowych strukturach organizacyjnych. Zakres ich obowiązków w przypadku wybuchu wojny stanowiły odpowiednie zarządzenia wydane przez prezydenta państwa. Z chwilą rozpoczęcia działań wojennych te obowiązywały od 1 września 1939 r.

 

Po przegranej i bardziej lub mniej udanej ewakuacji do Francji, stojący na czele nowo formowanego rządu generał Władysław Sikorski musiał zapewnić ciągłość dowodzenia armią. W związku z tym powołał nowe władze wojskowe. Te nie mogły pomijać lotnictwa wojskowego, ale z wielu powodów nie było to zdanie łatwe. Nie przyjmując krytyki pozostawił generała Józefa Zająca. Od listopada 1939 r. poza Polską działało nowe Dowództwo Lotnictwa i OPL. To ono stało się jedynym ciałem odpowiedzialnym za wszystko, co dotyczyło naszych lotników i przeciwlotników znajdujących się poza Polską.

 

464px-Sikor

Generał Władysław Sikorski

 

22 lutego 1940 r. generał Władysław Sikorski korzystając z tego, że był naczelnym wodzem nadał lotnictwu i OPL nową nazwę. Tego dnia zaczynało funkcjonowanie Dowództwo Polskich Sił Powietrznych.  

 

W praktyce oznaczało to,  że wojska lotnicze zostały oddzielone od wojsk lądowych. Oczywiście nie miało to miejsce jednego dnia. Wynikało to ze stopniowego działania w zmienionych warunkach wymuszonych działaniami wojennymi. Odbywało to się przy wykorzystaniu całego szeregu rozkazów. Ich twórcą był m.in. generał Zając. Aby funkcjonowanie Polskich Sił Powietrznych nie odbywało się w próżni, obowiązywały podobnie jak w Polsce przedwojennej zarządzenia prezydenta państwa na uchodźstwie. Wspomniany kilkakrotnie generał Zając przewidywał tworzenie nie tylko na gościnnej ziemi francuskiej, ale także na Wyspie Ostatniej Nadziei Inspektoratów Polskich Sił Powietrznych. W ich kompetencjach znalazłoby się tworzenie polskich jednostek we wspomnianych państwach.

 

Sytuacja militarna w jakiej znalazła się Francja, spowodowała że do utworzenia Inspektoratu Polskich Sił Powietrznych nie doszło. Generał Stanisław Ujejski, który ewakuował się z Rumunii zamiast objęcia tego stanowiska, objął stanowisko zastępcy dowódcy Polskich Sił Powietrznych. Natomiast generał Władysław Kalkus mający doświadczenie w ewakuacji polskich lotników i personelu lotniczego we Francji przeznaczony na Inspektora w Wielkiej Brytanii musiał uzbroić się w cierpliwość. Nie za bardzo spieszono się z wysłaniem go na drugą stronę Kanału. Dlaczego? Bez wątpienia chodziło o uwarunkowania prawne. Chodziło o to, że nie istniały odpowiednie uregulowania związane z przebywanie wojsk obcych na terenie Albionu. Sytuacja zdawała się być bez wyjścia. Znaleziono jednak rozwiązanie. Generał Kalkus przybył do Wielkiej Brytanii z początkiem maja 1940 r.

 

Przegrana Francji i ewakuacja Polskich Sił Powietrznych do Anglii stała się okazją do reorganizacji naszego lotnictwa. Ta nie ograniczyła się tylko do jednostek bojowych, objęła również dowództwo. Dwa miesiące później od Kalkusa pojawił się generał Zając.

 

zajcGenerał Józef Zając wśród lotników

 

Dla Władysława Sikorskiego, który był inicjatorem nie była to komfortowa sytuacja. Dwóch generałów - któremu powierzyć dowodzenie? Zając czy Kalkus… Dla wielu mających w pamięci wrzesień pod niebem Polski pierwszy z nich za bardzo nie był do zaakceptowania. Gdy chodzi o drugiego...  kandydatura miała także swoich przeciwników i zwolenników.

 

Władysław Sikorski musiał znaleźć rozwiązanie. I tak nowym dowódcą Polskich Sił Powietrznych został generał Ujejski. Ten trzeci, „nowy” pojawił się w chwili podpisania nowej umowy lotniczej między przedstawicielami rządu Polski na emigracji a przedstawicielami Jej Królewskiej Mości. Umowa ostatecznie została zawarta 5 sierpnia 1940 r. Między innymi na jej mocy zostały sformowane polskie dywizjony lotnicze. Wśród nich znalazły się utworzone we wrześniu 1939  r. na gościnnej Wyspie trzy polskie dywizjony. Był to jeden dywizjon bombowy i dwa dywizjony myśliwskie. W odstępie kilku dni we wrześniu 1940 r. sformowano dywizjony: 305 Bombowy Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego, 306 Myśliwski „Toruński” i 308 Myśliwski „Krakowski”.

 

305 Dywizjon Bombowy Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego

 

305th_Polish_Bomber_Squadron

Do jego organizacji przystąpiono 1 września 1940 r. na lotnisku Bramcote. Personel w trakcie formowania stanowili lotnicy i obsługa naziemna ewakuowana z Polski (3 I 5 Pułk Lotniczy) do Francji, a po jej upadku do Wielkiej Brytanii.

 

Polskie załogi od kwietnia 1941 do lipca 1943 r. brały udział w bombardowaniu celów na terenie III Rzeszy. Nie było to zadanie łatwe. Wiele załóg nie powróciło po wykonaniu zadania. Rzecz jasna o uzupełnienie nie było łatwo. Dlatego w lipcu 1943 r. 305 Dywizjon trafił z Bomber Command do 2 Tatcical Air Force. Takie przedsięwzięcie ograniczyło straty w ludziach. Załogi bombowe wykonujące zdania dla lotnictwa taktycznego były dwuosobowe. Latające w Bomber Command składały się z pięciu do sześciu ludzi. Skąd wynikły różnice? Wynikły z używanych samolotów. Zadania wykonywane przez Polaków w lotnictwie taktycznym polegały na działaniach prowadzonych we dnie i w nocy. W dzień niszczyły, zwalczały cele naziemne i eliminowały transporty na drogach komunikacyjnych. W nocy atakowały lotniska Luftwaffe w celu wyeliminowania jak największej liczby samolotów wroga. Lotnicy z 305 latali również nad krajami okupowanymi przez Niemcy - Francją i Holandią.

 

305 Dywizjon Bombowy Ziemi Wielkopolskiej im. Marszałka Józefa Piłsudskiego został rozwiązany w grudniu 1946 r. Miało to miejsce na lotnisku Faldingworth.

 

 

306 Dywizjon Myśliwski „Toruński”

 

306_dywizjonPodjęto się jego organizacji na terenie Polskiej Bazy Lotniczej w Blackpool. Ostateczne przybycie Polaków 4 września 1940 r. do Church Fenton przyjmuje się jako datę powstania Dywizjonu. Personel w czasie tworzenia stanowili lotnicy z 3 i 4 Pułku Lotniczego. W czasie polskiego września 1939 r. latali w lotnictwie dwóch armii. Były to Armia „Poznań” i Armia „Pomorze”.

 

Z chwilą sformowania Dywizjon miał przechwytywać samoloty wroga i tworzyć ochronny parasol myśliwski nad konwojami morskimi nad Kanałem Angielskim. Kanał stanowił ważną drogę zaopatrzenia Wielkiej Brytanii.

 

Rok później w kwietniu 1941 r. polscy myśliwcy weszli w skład 1 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. Do ich zadania należała osłona wypraw bombowych nad Niemcy i wykonywanie lotów patrolowych. A z chwilą zagrożenia stolicy Wielkiej Brytanii obrona jej przed nocnymi atakami ze strony bombowców. Po przegranej przez Luftwaffe powietrznej Bitwy o Wielką Brytanię przed Polakami postawiono nowe zadania. Nie próżnowali.

W 1942 r. nasi lotnicy atakowali lotniska zajęte przez Niemców we Francji. Osłaniali desantujące wojska pod Dieppe. Rok później nie tylko osłaniali własne wyprawy bombowe, ale zwalczali sami cele naziemne. Pod koniec wojny chronili gościnną dla siebie Wielką Brytanię przed atakami z powietrza Wunderwaffe (Cudowną bronią) to jest pociskami V1 i V2.

 

306 Dywizjon Myśliwski „Toruński” został rozwiązany w styczniu 1947 r. miało to miejsce na lotnisku Coltishall. 

 

308 Dywizjon Myśliwski „Krakowski”

 

308th_Polish_Fighter_SquadronDo jego organizacji przystąpiono 9 września 1940 r. na lotnisku w Blackpool. Tworzyli go lotnicy polscy wywodzący się z 2 Pułku Lotniczego. Rok wcześniej wielu z nich wykonywało zadania pod własnym niebem w Polsce (Armia „Kraków”).

 

Miesiąc po sformowaniu polski dywizjon został włączony do Royal Air Force. Stał się częścią 9 Grupy Myśliwskiej. Do jej zadań należała obrona z powietrza środkowej części Wielkiej Brytanii. W połowie następnego roku rodacy zostali przeniesieni bliżej Londynu. Zajęli  lotnisko Northolt. Wchodzili w skład 1 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego. Do ich zadań należało zwalczanie samolotów wroga przed dotarciem na cel załóg bombowych, osłanianie wypraw bombowych i atakowanie celów naziemnych przeciwnika.

 

Po zwycięstwie w powietrznej Bitwie o Wielką Brytanię czekały naszych nowe zadania. Nie było czasu na dłuższy odpoczynek. Już na początku 1942 r. „Krakowiacy” otrzymali rozkaz ochrony konwojów i przechwytywania samolotów niemieckich operujących w rejonie Szkocji. W lipcu tego samego roku po odpoczynku operacyjnym wrócili do ochrony bombowców, niszczenia celów naziemnych oraz ochrony konwojów na Kanale Angielskim. Dwa lata przed końcem wojny 308 Dywizjon Myśliwski „Krakowski” przeszedł pod rozkazy lotnictwa taktycznego. Stanowił część 131 Polskiego Skrzydła Myśliwskiego.

 

W chwili inwazji, która miała miejsce 6 czerwca 1944 r. osłaniał z powietrza lądujące na brzegu Francji oddziały alianckie. Po ich lądowaniu na plażach Normandii podobnie jak inne dywizjony lotnicze zwiększył swój wysiłek bojowy - atakował wyrzutnie rakietowych pocisków V. Niszczył również połączenia  komunikacyjne (drogowe i kolejowe). Z chwilą zakończenia wojny stacjonował w okupowanej przez Brytyjczyków części Niemiec do 1946 r. Tego właśnie roku wrócił do Wielkiej Brytanii.

 

308 Dywizjon Myśliwski „Krakowski” został rozwiązany w styczniu 1947 r., miało to miejsce na lotnisku Portreath.  

 

Naczelna władza lotnicza Polskich Sił Powietrznych teraz była podporządkowana Inspektoratowi Polskich Sił Powietrznych. Miał on mniejsze kompetencje od nie tak dawno rozkazującego dowództwa. Inspektor Polskich Sił Powietrznych był naczelną władzą dla naszych lotników będących w Wielkiej Brytanii do kwietnia 1944 r.

 

Avro_Lancaster_Mk_1_ExCC

Polskie dywizjony bombowe najczęściej latały Avro Lancasterami (na zdjęciu), a...

 

6 kwietnia 1944 r. podpisaną nową umowę z Brytyjczykami. Ta przekazywała kompetencje Inspektoratu Polskich Sił Powietrznych w ręce Dowództwa Polskich Sił Powietrznych. Z chwilą jej podpisania wybiegano w przyszłość. Zdawano sobie sprawę, że koniec wojny stanie się nieunikniony. Tak więc lotnicy będący obecnie na Zachodzie, staną się potrzebni w Polsce. Jeszcze nie za bardzo brano pod uwagę, że Europa będzie podzielona między walczących koalicjantów z Londynu, Paryża, Waszyngtonu i Moskwy. Nowa umowa dawała rodakom o wiele większe możliwości niż wcześniejsze w prowadzeniu rozmów o swoich losach. Skutkowała obsadzeniem w Dowództwie nowych stanowisk z myślą o utworzeniu w Polsce Ministerstwa Lotnictwa.  

 

Hawker_Sea_Hurricanes...myśliwskie dywizjony samolotami Hurricane (na zdjęciu) lub Spitfire

 

Koniec wojny i polityka prowadzona nad Tamizą wobec Polaków będących w Anglii i do tych w kraju, pozbawiły złudzeń tych na Wyspie Ostatniej Nadziei. Od września 1946 r. nastąpiło rozwiązywanie Polskich Sił Zbrojnych. Polacy służący poza swoją ojczyzną przestali być potrzebni Brytyjczykom jako żołnierze. Hitler i jego wojska zostały pokonane. Natomiast ze Stalinem było różnie.

 

Rozwiązywanie Polskich Sił Zbrojnych objęło tym samym nasz personel naziemny i latający. Nie było to bynajmniej działanie jednorazowe. Trwało przez pewien czas. Jednym pozwolił on na powrót do nowej („wyzwolonej”) Polski, a drugim wydłużył tułacze życie.

 

Pomnik_Lotnikw_Polskich_w_Northolt

Pomnik Lotników Polskich poległych w czasie II wojny światowej, Northolt (fot. Archiwum Kancelarii Prezydenta RP)

 

Na miejscu Polskich Sił Zbrojnych pojawił się Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia. Odchodzący z  lotnictwa otrzymywali zaświadczenie o zakończeniu służby w Polskich Siłach Powietrznych pod dowództwem brytyjskim. Sygnowano je datą 7 września 1946 r.

Dowództwo Polskich Sił Powietrznych zostało rozwiązane 16 kwietnia 1947 r. Z myślą o lotnikach szukających dla siebie miejsca utworzono Generalny Inspektorat Polskiego Lotniczego Korpusu Przysposobienia i Rozmieszczenia. Trwał on do października 1949 r.      

 

 

Tekst: Konrad Rydołowski

Fot. wikipedia.org, Archiwum Kancelarii Prezydenta RP